"Ujawniamy lokalizacje". Znaleźli Złoty Pociąg?
Grupa Eksploracyjna Magazynu Odkrywca ujawniła obszar poszukiwań w Wałbrzychu. Dwie konkurencyjne lokalizacje dzieli ok. 150 m.
GEMO podała, że porządkuje sygnały dwóch zespołów szukających "Złotego Pociągu". Domniemane tunele mają leżeć na zboczu przy 61. kilometrze linii kolejowej Wrocław–Wałbrzych (Jelenia Góra). Różnica między typowaniami wynosi ok. 150 m.
Kto i gdzie prowadzi poszukiwania
Jednej grupie przewodzi Piotr Koper. W rozmowie na kanale "History Hiking" mówił o nieznanych podziemiach w rejonie Zamku Książ. Drugi zespół to inicjatywa "Złoty Pociąg 2025" kierowana przez radiestetę Michała Motaka.
Zgody konserwatora i harmonogram
GEMO przypomniała, że Koper nadal czeka na decyzję wojewódzkiego konserwatora zabytków w sprawie badań. Michał Motak otrzymał od WKZ roczne pozwolenie kilka dni temu i zapowiedział start prac, ale bez podania daty.
Sceptycyzm naukowców z AGH
W dyskusji słychać głosy studzące emocje. Dr hab. inż. Sławomir Porzucek z AGH, który badał okolice 65. kilometra w 2015 r., ocenia szanse odkrycia nisko. - Istnienie Złotego Pociągu jest bardzo mało prawdopodobne, nie pokładam wielkich nadziei - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Kluczowe informacje o poszukiwaniach
- Obie lokalizacje leżą przy 61. kilometrze linii Wrocław–Wałbrzych.
- Wskazania dzieli ok. 150 m.
- Jedna grupa czeka na zgodę WKZ, druga ma roczne pozwolenie.
- Start badań zapowiedziano bez konkretnej daty.
Co dalej z projektem
GEMO zapowiada dalsze porządkowanie danych i monitorowanie działań ekip. Dla lokalnej społeczności sprawa ma znaczenie wizerunkowe. Frazy kluczowe, takie jak "Złoty Pociąg" i "Wałbrzych podziemia", znów wracają do obiegu wraz z nową fazą poszukiwań.