Walentynki 2020: T-Mobile wymyślił inteligentną bieliznę. Wszystko po to, żebyście odłożyli smartfony

Strona głównaWalentynki 2020: T-Mobile wymyślił inteligentną bieliznę. Wszystko po to, żebyście odłożyli smartfony
07.02.2020 09:44
Walentynki 2020: T-Mobile wymyślił inteligentną bieliznę. Wszystko po to, żebyście odłożyli smartfony
Adam Bednarek
Adam Bednarek

Wyniki badań nie kłamią - Polacy coraz częściej wybierają telefon niż partnera. T-Mobile znalazł sposób na to, by to zmienić. Rozwiązaniem ma być inteligentna bielizna. Ale działa nieco inaczej, niż niektórzy mogliby pomyśleć.

Ponad połowa Polaków w wieku 18-34 lat (55 proc.) przyznaje, że czuła się ignorowana przez partnera ze względu na korzystanie z telefonu - wynika z badań T-Mobile. Co więcej, do tego, że wybiera telefon zamiast bliskiej osoby, przyznaje się 30 proc. ankietowanych.

W Polsce nie jest jeszcze aż tak źle. Niemal połowa Niemców w wieku 18-34 (49 proc.) sprawdza swój telefon w łóżku, leżąc z partnerem. W Rumunii to aż 69 proc. ankietowanych! Z badań T‑Mobile Polska wynika, że dotyczy to 26 proc. Polaków. Może tak źle, jak w innych europejskich państwach nie jest, ale trend może niepokoić.

Już 40 proc. Polaków, uważa, że ich partner spędza zbyt dużo czasu, korzystając z telefonu, kiedy przebywają razem. Często prowadzi to do uczucia opuszczenia lub „samotności w związku”. Ponad połowa respondentów (55 proc.) odpowiedziała, że czuła się ignorowana przez partnera za względu na to, że zajmował się on smartfonem. Jednocześnie 43 proc. badanych przyznało, że zdarza im się zwracać większą uwagę na telefon niż drugą połówkę.

Bielizna na walentynki. Nie taka, jak myślisz

Jak sobie poradzić z tym coraz większym problemem? T-Mobile proponuje… inteligentną bieliznę.

Zestaw wyposażono w dwa specjalne chipy, które należy połączyć z telefonem partnera przy użyciu dedykowanej aplikacji. Jeśli ktoś z pary zauważy, że druga połówka skupia się na telefonie, "aktywuje" bieliznę. Inteligentne majtki blokują telefon na 15 minut. Ale ten nie do końca staje się bezużyteczny - zaczyna grać nastrojowe melodie.

Jedna para kosztuje 25 euro. Niby sporo, ale jeśli potraktujemy to jako inwestycję w związek, to suma już tak straszna się nie wydaje.

Oczywiście T-Mobile podkreśla, że cała akcja jest z przymrużeniem oka. Operator niczym artysta chce zwrócić uwagę na problem - podobnie zrobił zresztą Ford w temacie bezpieczeństwa na drodze.

Pomysł jest jednak ciekawy, tym bardziej że T-Mobile dorzuca na specjalnej stronie garść porad, jak uwolnić się od technologii. I jeżeli ktoś uważa, że ma z tym problem, może tam zajrzeć. Wydaje się to lepszym rozwiązaniem niż kupowanie intrygującego gadżetu. Bo przecież szukanie ratunku w technologii, by uwolnić się od telefonów, ma w sobie coś z powiedzenia "z deszczu pod rynnę".

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2)