Wielkie marki nie radzą sobie w Facebooku

Największe marki Australii kiepsko odnajdują się w nowoczesnych serwisach społecznościowych takich jak Facebook czy Twitter. Często zakładają profile czy strony dla fanów, ale nie dbają o regularne aktualizacje czy utrzymywanie więzi z użytkownikami.

Wielkie marki nie radzą sobie w Facebooku 1
Andrzej Biernacki

Największe marki Australii kiepsko odnajdują się w nowoczesnych serwisach społecznościowych takich jak Facebook czy Twitter. Często zakładają profile czy strony dla fanów, ale nie dbają o regularne aktualizacje czy utrzymywanie więzi z użytkownikami.

Agencja PR Burson Marsteller przeanalizowała społecznościową obecność 20 największych marek w Australii. Prezes Daniel Young uznał, że większość z nich wypłynęła na głębokie wody Web 2.0 bez należytego przygotowania.

Z raportu wynikło, że 40% największych marek ma profile w Twitterze. 44% z nich jest jednak aktualizowanych bardzo rzadko. "Jeśli chcesz się w coś takiego angażować musisz się porządnie zastanowić nad tym, jakie są twoje cele" - podsumował tę sytuację Young.

Największe zalety społecznościowego marketingu wiążą się z pogłębianiem relacji z klientami, personalizowaniem wizerunku marek oraz dostarczaniem nowatorskich usług w zakresie obsługi po sprzedaży. Takie strategiczne podejście reprezentuje zaledwie kilka australijskich firm.

Inny poważny zarzut dotyczy nieumiejętności pełnego wykorzystania potencjału Web 2.0 jako medium wielokanałowego. Niektóre firmy prowadzą korporacyjne blogi, ale są nieobecne w Twitterze. Inne z kolei szczycą się dużą liczbą fanów w Facebooku, ale całkowicie ignorują inne witryny.

Sytuacja w Australii jest bardzo podobna do tej, którą mamy nad Wisłą. Większość dużych marek już dawno odkryła blogi - prowadzą je na przykład rzecznicy prasowi. Często jednak komunikacja jest utrudniona. Pewne rzeczy pojawiają się w sieci z opóźnieniem.

Z Facebookiem nie jest źle. Adaptacja nowoczesnych kanałów w rodzaju Twittera idzie jednak bardzo opornie. Z mikroblogowej platformy korzystają eksperci czy dziennikarze. Przekonują się do niej nawet politycy. Witryna nie stała się jednak narzędziem komunikacji marketingowej dla polskich firm.

Źródło: "The Australian"

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Zwierzęce kolosy ze słupów energetycznych. Za nimi pierwsze testy
Zwierzęce kolosy ze słupów energetycznych. Za nimi pierwsze testy
"Ujawniamy lokalizacje". Znaleźli Złoty Pociąg?
"Ujawniamy lokalizacje". Znaleźli Złoty Pociąg?
Arabia Saudyjska zamraża budowę megabudowli. Postępy było widać z kosmosu
Arabia Saudyjska zamraża budowę megabudowli. Postępy było widać z kosmosu
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥