Wirtualna żywność staje się coraz prawdziwsza [wideo]

Wirtualna żywność staje się coraz prawdziwsza [wideo]
10.08.2010 12:00
kask
kask
Marcin Krzewicki
Marcin Krzewicki

Mądre głowy z Uniwersytetu Tokijskiego zbudowały hełm, który przy współpracy z rozszerzoną rzeczywistością, może zaserwować "udawane" łakocie. A smakują jak prawdziwe.

Mądre głowy z Uniwersytetu Tokijskiego zbudowały hełm, który przy współpracy z rozszerzoną rzeczywistością, może zaserwować "udawane" łakocie. A smakują jak prawdziwe.

Może to wydawać się Wam niedorzeczne, głupie lub naciągane. Zanim jednak wydacie pochopne wnioski pozwólcie, że wytłumaczę jak działa to kulinarne ustrojstwo. Urządzenie jest połączeniem starej "sztuczki" i nowoczesnej technologii.

Chytre oszukanie ludzkiego podniebienia polega na podmianie zapachu potrawy, którą aktualnie spożywamy. Zauważcie, że kiedy męczy nas uporczywy katar, to nie jesteśmy w stanie rozpoznać zapachu, a tym bardziej smaku żadnej ze spożywanych potraw. Kiedy mamy drożne drogi oddechowe, to wystarczy, że weźmiemy kęs jakiejś jałowej potrawy lub gotowego produktu spożywczego (może być ciastko ryżowe), który nie charakteryzuje się żadnym konkretnym smakiem ani aromatem. W czasie jego konsumpcji podstawiamy sobie dosłownie pod nos świeżo upieczoną karkówkę lub inną potrawę o mocnej i przyjemnej woni. Taka "wentylacja zapachu" oszuka nasz organizm, przez co będzie się nam wydawać, że pałaszujemy właśnie pyszne mięcho, a nie ryżowy suchar.

Spryciarze z Tokio zrobili krok na przód i dołożyli do tego wizualizację produktu. Proces rozszerzonej konsumpcji odbywa się w prosty sposób. Hełm, który widzicie na obrazku i na wideo, posiada zintegrowaną kamerę połączoną z komputerem, cyfrowe okulary oraz specjalne dysze, które pompują odpowiednią woń do hełmu tuż przed nosem delikwenta.

Degustator otrzymuje wcześniej specjalne ciastko z wypalonym na nim znakiem. Symbol ten jest odpowiednio zintegrowany z oprogramowaniem do projekcji przedmiotów w rozszerzonej rzeczywistości. Ciacho podczas tego testu rozpoznawane jest jako ten sam produkt, ale o odmiennych właściwościach. W tym przypadku jest to podobny smakołyk, ale o czekoladowym smaku. Amator chrupiących smakołyków widzi w okularach taki produkt, jaki wyświetla komputer. W chwili degustacji przed nozdrza wąchana jest czekoladowa woń tegoż produktu. W tym momencie każda osoba poddana doświadczeniu odniesie wrażenie, że spożywa inny produkt niż to faktycznie ma miejsce.

Urządzenia tego typu, ale znacznie udoskonalone, mogą w przyszłości pojawić się w marketach, sklepach, a może nawet w naszych domach. Może kupowanie żywności przez internet nie jest jeszcze tak popularne jakby się zdawało, ale wcześniej czy później będziemy mogli "posmakować" dany produkt przed wrzuceniem go do wirtualnego koszyka. Manipulacja zapachami w trakcie konsumpcji to stary i znany numer. Jednak rozszerzona rzeczywistość daje zupełnie nowe możliwości, które będzie mógł wykorzystać nawet przeciętny Kowalski.

Flavour-changing cookie

Źródło: technabob

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)