Zimno w domu? Metody z XVI w. mogą cię zadziwić
Hardwick Hall w Derbyshire, zaprojektowana w szczycie Małej Epoki Lodowej, ujawnia sprytne sposoby pasywnego ogrzewania.
W XVI w., gdy mrozy skuwały Tamizę, Anglia szukała sposobów na ciepło. Hardwick Hall wyróżniała się rozwiązaniami, które ograniczały straty i wykorzystywały słońce. Badacze wskazują, że te elżbietańskie patenty mogą dziś obniżać zużycie energii.
Pasywne ciepło: orientacja i plan
Kluczowa różnica między starym a nowym dworem to orientacja. Nowy hall ustawiono niemal idealnie na osi północ–południe, by maksymalnie korzystać z nasłonecznienia. Cały rozkład pomieszczeń podporządkowano tej geometrii.
Południowy i zachodni front dawał światło po południu, gdzie mieściły się komnaty Bess. Chłodny północny zachód zajmowały kuchnie. Poranne słońce oświetlało długą, wschodnią galerię. To był świadomy komfort bez podkręcania pieców.
Okna, które grzeją — i te, które chłodzą
Na północnych ścianach część okien była "ślepa" — od środka zasłonięta ołowiem. Południowe przeszklenia dawały zyski cieplne, północne ograniczano. Ogień skupiano w centrum, by nie tracić ciepła przez mury zewnętrzne.
Gruby, ponad metrowy trzon z cegły i kamienia działał jak akumulator. Duża masa termiczna magazynowała ciepło z kominków i oddawała je z opóźnieniem. To podnosiło odczuwalną temperaturę bez dodatkowego paliwa.
Efekt: więcej niż typowy dom
Pomiary przy współczesnych warunkach wskazują, że zimą wewnątrz bywa ok. 10°C cieplej niż na zewnątrz. Dla typowych elżbietańskich domów różnica sięgała zwykle 2–3°C. Zasłony, arrasy i warstwowe stroje wzmacniały efekt.
Historycy podkreślają, że Mała Epoka Lodowa mogła być nieuświadomionym tłem. Jednak praktyka słońca i masy termicznej dawała realny zysk. Eksperci widzą tu wskazówki dla współczesnego, energooszczędnego budownictwa.
Dzisiejsze wnioski dla domów
- Ustawienie względem słońca i planowanie funkcji po stronach świata.
- Maksymalizacja zysków słonecznych od południa, ograniczanie strat od północy.
- Wykorzystanie masy termicznej i centralizacja źródeł ciepła.
Badacze krytykują "szklane pudełka", które zimą tracą ciepło, a latem się przegrzewają. Zamiast nadrabiać klimatyzacją i ogrzewaniem, warto projektować tak, by budynek współpracował z klimatem.