ZX2 - nowy, śliczny Walkman od Sony za 1120 dolarów. Cyfrowa muzyka dla hipsterów

Zdjęcie kobiety pochodzi z serwisu shutterstock.com
Zdjęcie kobiety pochodzi z serwisu shutterstock.com
Adam Bednarek

07.01.2015 08:33, aktual.: 10.03.2022 10:38

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Muzyka tylko na tradycyjnych nośnikach? Niekoniecznie. Teraz na winyle przesiadać będą się zwykli słuchacze, a muzyczni hipsterzy wybiorą pliki FLAC i takie odtwarzacze jak Pono Player czy pokazany na CES 2015 Walkman ZX2 od Sony.

“Słuchasz płyt CD? Ale z ciebie hipster” - napisał mi ktoś kiedyś w twitterowej dyskusji. Bo przecież dzisiaj tylko Spotify, a jak stawiasz na “tradycyjne” krążki, to znaczy, że trochę szpanujesz.

Do niedawna za takich muzycznych hipsterów uważało się przede wszystkim tych, którzy kupowali płyty winylowe. W czasach streamingu oni wracali do korzeni, zachwycali się jakością dźwięku, wydając sporo kasy na porządny sprzęt audio i przecież nietanie albumy.

Winyl powraca

Ale zasady się nie zmieniają, od zawsze jest tak samo - nisza przestaje być niszą i staje się popularna. W samym 2014 roku w Wielkiej Brytanii sprzedało się 1,3 mln płyt winylowych - ostatni raz tak dobre wyniki odnotowano w… 1995 roku. Z kolei “Amerykanie kupili 9,2 miliona tego typu nośników, czyli aż o 52% więcej niż rok wcześniej” (kopalniawiedzy.pl).

LP "Lazaretto" rozszedł się w samych Stanach Zjednoczonych w 62 tys. egzemplarzy - to aż jedna czwarta wszystkich sprzedanych egzemplarzy tego albumu.Winyl Jacka White'a jest nie tylko najlepiej sprzedającą się płytą na tym nośniku w 2014 roku, ale też najpopularniejszym nagraniem winylowym od 1994 roku, a konkretnie od wydania "Vitalogy" Pearl Jam.

Fakt, że winyle rosną w siłę, odnotować można bez zaglądania do statystyk, bo wystarczy zerknąć na sklepowe półki. Winylowych albumów przybywa, oferta jest coraz większa, a ceny, choć wciąż wysokie, powoli stają się przystępne.

This is the new Sony Walkman — CES 2015

Nawet małe zespoły w swojej ofercie nie mają płyt CD, ale można kupić od nich albumy nie tylko w cyfrowej wersji, bo także właśnie na winylu.

Można więc zaryzykować tezę, że dzisiaj winyl to już nie atrybut muzycznego konesera, audiofila czy, jak kto woli, hipstera. To po prostu krążek wybierany przez zwykłego słuchacza.

Walkman ZX2 - muzyka w wysokiej jakości od Sony

Dlatego wcale nie dziwi mnie, że Sony zapowiada nową wersję Walkmana, ZX2, która będzie bardzo, ale to bardzo droga. Nie oszukujmy się - 1120 dolarów za odtwarzacz muzyki to przecież absurdalnie wysoka cena. Nawet jeśli mówimy o sprzęcie, który zadowolić ma ucho wybrednego słuchacza, bo ZX2 odtwarzać będzie muzykę w wysokiej jakości.

Obraz

Ale Sony celuje w audiofilii i hipsterów, którzy teraz przesiądą się na… cyfrowe pliki. Tak jak kiedyś modnie w pewnych kręgach było mieć gramofon i winylowe płyty, tak teraz na topie będzie muzyka w cyfrowym formacie. MP3, FLAC i tak dalej - tego będzie słuchać nisza, gdy reszta postawi na winyle i streaming muzyki.

Zobaczcie na to, jak Sony Walkman ZX2 wygląda. Jest prześliczny. Ma piękny kształt. Elegancką obudowę - nie miałem urządzenia w ręku, ale mimo to wiem, że jest przyjemny w dotyku, widać to. Ma pozłacane elementy, urocze przyciski. Cudo.

Obraz

ZX2 to idealny sprzęt dla tych, którzy lubią iść pod prąd. Kto “rozsądny” kupi odtwarzacz muzyki za ponad tysiąc dolarów, skoro na zwykłym smartfonie też da się posłuchać “empetrójek”, ba, ma się Spotify?

Ale przecież tak samo mówiło się o tych, którzy w dobie odtwarzaczy MP3 słuchali płyt winylowych i kaset. Wydawali pieniądze na gramofony. A przecież to normalne, że istnieją ludzie, którzy lubią być inni.

Sony Walkman ZX2 dla hipstera

Sony Walkman ZX2 to dla nich świetny gadżet, bo nie jest smartfonem, chociaż do działania wykorzystuje nieświeży system Android 4.2 Jelly Bean. Nie jest urządzeniem, które mają wszyscy.

Sony Walkman ZX2, wraz z Pono Player, wielkim kickstarterowym sukcesem, sprawią, że kupowanie cyfrowej muzyki stanie się… rozsądne. Warto kupować muzykę w plikach FLAC, żeby można było posłuchać jej specjalnym gadżecie.

Sam ostatnio kupiłem wiele płyt w cyfrowej dystrybucji. Nie tylko dlatego, że są to zespoły, których na Spotify nie ma. Lubię płacić za muzykę. Lubię wspierać artystów, którzy na to zasługują. Z drugiej strony na telefonie i tak muszę słuchać muzyki w MP3, bo mój stary sprzęt nie radzi sobie z formatem wysokiej jakości.

Obraz

A nawet gdyby radził sobie, to i tak chciałbym mieć urządzenie tylko do muzyki, żeby nie męczyć baterii. I dlatego mam wrażenie, że reaktywowanie pomysłu na odtwarzacze muzyki nie jest głupim krokiem. Nie tylko po to, żeby zarobić na niszy, która chętnie wydaje pieniądze na płyty.

Powrót MP3

Takie urządzenia mogą sprawić, że kupno muzyki w plikach będzie rozsądne z punktu widzenia konsumenta. Znowu mam muzykę na własność, którą mogę odtwarzać na świetnym, pięknym gadżecie. Choćby z tego powodu warto więc wspierać muzyków!

To zabawne - kiedyś “empetrójki” były dla wszystkich, każdy ich słuchał. Dzisiaj zbieranie muzyki w plikach może być zajęciem dla nielicznych, muzycznych hipsterów, w których Sony ze swoim Walkman ZX2 celuje. Świat muzyki to ciągłe zmiany.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Mikroskop USB od Sanyo
Arkadiusz Gabrysiak
Klucze USB od LaCie
Arkadiusz Gabrysiak
Komentarze (10)