Roccat Kone Pure Optical – niemiecka solidność, japońska technologia [test]

Gryzonie Roccat Kone od lat cieszą się uznaniem graczy. Może nie polskich, bo w kraju, w którym Logitech ma taką pozycję wśród peryferiów jak Nokia wśród komórek, mniej znane marki z niezbyt tanimi produktami mają ciężki żywot. Ale gdy już ma się do wydania 250 zł na porządną mysz do grania, to warto zapoznać się bliżej ze wskaźnikiem Roccat Kone Pure Optical.

Roccat Kone Pure Optical

Roccat Kone Pure Optical

Chcesz ją dotykać!

TL;DR

Roccat Kone Pure Optical to konstrukcja znakomicie przemyślana i zaprojektowana tak, by zadowolić najbardziej wymagających użytkowników. Jest niesamowicie wygodna, bardzo precyzyjna i ma duże możliwości. Cena na poziomie 250 zł nie jest w jej przypadku wygórowana. Naprawdę warto!

Na pierwszy rzut oka Roccat Kone Pure Optical to jedna z wielu gamingowych myszy. Dodatkowe przyciski, różnobarwne podświetlenie czy teflonowe ślizgacze na większości bardziej obeznanych ze sprzętem nie zrobią wrażenia. To, co pozytywnie zaskakuje już przy pierwszym kontakcie z urządzeniem, to jakość wykonania. Materiały użyte przez niemieckiego producenta są znakomitej jakości i są bardzo, ale to bardzo miłe w dotyku. Aksamitne tworzywo, którym powleczono „nadwozie” myszki jest po prostu genialne. Kone Pure Optical nie ślizga się, nie powoduje pocenia się dłoni, a jednocześnie po prostu prosi się, by trzymać na niej rękę. Po prostu rewelacja.

Roccat Kone Pure Optical

Ponadto bryła myszki jest znakomicie wyprofilowana – osoby o średnich i małych dłoniach będą po prostu zachwycone. Gryzoń świetnie leży w dłoni, a ta sama się na nim układa. Każdy przycisk jest tam, gdzie powinien. I choć jestem przyzwyczajony do pękatego Logitecha G600 i zazwyczaj nie mogę się doczekać, kiedy do niego powrócę, to tym razem z testami gryzonia aż tak mi się nie spieszy. Roccat Kone Pure Optical to sprzęt, z którym mam ochotę obcować dłużej niż wymaga tego niniejsza recenzja. Cóż, przy komputerze spędzam wiele godzin i ergonomia ma dla mnie kluczowe znaczenie. A w przypadku testowanej myszy jest ona po prostu na najwyższym poziomie.

Roccat Kone Pure Optical

Do tego wskaźnik obłędnie lekko sunie po mojej steranej już twardej podkładce Razer Scarab (i szmaciance Roccat Siru, dostarczonej przy okazji również) dzięki dużym, teflonowym ślizgaczom. Po prostu nie mam się do czego przyczepić. Oczywiście przewód myszki Roccat Kone Pure Optical został zabezpieczony tekstylną plecionką, więc jest należycie zabezpieczony przed przypadkowym uszkodzeniem. Szkoda tylko, że w komplecie z gryzoniem nie dostajemy pokrowca (ani nawet sterowników – te trzeba, tradycyjnie, dociągnąć ze strony producenta). Tym bardziej mobilnym graczom (ale nie tylko im) z pewnością taki dodatek by się przydał.

Dostarczona wraz z myszką podkładka Roccat Siru

Mnogość opcji

Oprogramowanie Roccata nie jest może tak przejrzyste jak np. Logitecha (seria G), ale używa się go równie wygodnie, głównie dlatego, że funkcje zostały podzielone na zakładki. Pierwsza z nich daje dostęp do podstawowych ustawień, gdzie można zdefiniować kilka poziomów czułości, określić szybkość dwukliku, czy szybkość działania tytanowej rolki. Ta ostatnia nie jest, niestety, przechylana. Do jej pracy nie mam jednak żadnych zastrzeżeń – jest bardzo precyzyjna, a jej żebrowany, antypoślizgowy grzbiet daje poczucie pełnej kontroli. Druga zakładka pozwala na przeprogramowanie przycisków myszki (łącznie 7 z japońskimi przełącznikami Omron).

Oprogramowanie Roccat Kone Pure Optical

Zobacz również: Test: Hero GoPro

Pod każdy można przypisać zarówno jedną ze standardowych funkcji, jak również macro. Producent udostępnia edytor tychże, aczkolwiek mniej zapaleni użytkownicy z pewnością docenią dużą bazę predefiniowanych poleceń dla różnych gier, czy obsługę funkcji multimedialnych. Nie zabrakło też możliwości stworzenia 2 map przycisków, między którymi można przełączać się korzystając z technologii Easy-Shift[+]. Jest też funkcja Easy-Aim, która może obniżyć chwilowo czułość myszy, byśmy mogli precyzyjnie wycelować. Kolejna zakładka pozwala na personalizację myszki.

Oprogramowanie Roccat Kone Pure Optical

Roccat Kone Pure Optical ma logo, które można podświetlić na wybrany kolor (dostępna paleta RGB i 2 tryby: oddychający i ciągły). Tutaj da się zmienić częstotliwość próbkowania myszki (maks. 1000 Hz) czy włączyć głosowe potwierdzanie zmiany ustawień (dla mnie to denerwująca funkcja, na dodatek domyślnie włączona, ale pewnie niektórym przypadnie do gustu). Jest również oddzielna karta ze statystykami (np. liczbą kliknięć czy użyć funkcji Easy-Shift[+]) i osiągnięciami, jak również zakładka pozwalająca na ściągnięcie najnowszej wersji sterowników i firmware’u. Krótko mówiąc, wszystko jest na swoim miejscu.

Oprogramowanie Roccat Kone Pure Optical

Bardzo cieszy fakt, że Roccat Kone Pure Optical ma wbudowane 576 kB pamięci wewnętrznej, w której można zapisać 5 profili. Nie trzeba przechowywać ustawień w chmurze i instalować oprogramowania, żeby raz skonfigurowana myszka działała na kolejnym komputerze. To dla mnie bardzo duży plus, gdyż pracuję na różnych maszynach i nie zawsze chce mi się instalować dodatkowy soft i przypominać sobie loginy tylko po to, by gryzoń działał tak, jak tego oczekuję. Przy okazji wypada napomknąć, że wewnątrz wskaźnika zaszyto 32-bitowy procesor Turbo Core V2 oparty na architekturze ARM, który wykonuje obliczenia niezbędne do działania myszy, zamiast obciążać tym zadaniem jednostkę centralną komputera.

Świetne osiągi

Roccat Kone Pure Optical to znakomite narzędzie, które sprawdza się zarówno w grach, jak i w codziennych zadaniach. Mysz jest precyzyjna (realna rozdzielczość to 4000 DPI, czyli jest równa deklarowanej), nie gubi się przy szybkich ruchach (przyspieszenie do 20 G, śledzenie do 3,8 m/s), a i nie zauważyłem niepożądanych zjawisk takich jak akceleracja. Mysz jest przy tym bardzo wygodna w użyciu. Projektantom Roccata należą się gratulacje za świetne wyprofilowanie i rozmieszczenie przycisków oraz dobór materiałów. Ta mieszanka w połączeni ze znakomitymi osiągami sprawia, że Roccat Kone Pure Optical to mysz, z którą trudno się rozstać.

Roccat Kone Pure Optical

Gryzoń doskonale spisuje się zarówno na twardych jak i miękkich podkładkach oraz blatach biurek (tak matowych jak i lakierowanych) o ile nie są one szklane. Bardziej zaawansowani użytkownicy z pewnością docenią ogrom możliwości, jakie daje dostarczane przez producenta oprogramowanie, do działania którego nie mam żadnych zastrzeżeń. Po prostu specjaliści zza zachodniej granicy wykonali swoją pracę tak, jak powinni – z należytą starannością i precyzją. Wszystko zostało przemyślane i wykonane zgodnie z planem. Gwoli ścisłości, bardzo dobrym planem.

Roccat, take my money!

Roccat Kone Pure Optical to bardzo dobra propozycja dla osób o średnich i małych dłoniach, które szukają wygodnej, precyzyjnej i trwałej myszki o dużych możliwościach. Gryzoń sprawdzi się zarówno w grach, jak i w pracy czy codziennych zadaniach. Niektórym cena na poziomie 250 zł może wydawać się wygórowana, ale z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że Kone Pure Optical jest warta tej ceny. Tym bardziej, że godnych wzmianki wad w tym modelu nie znalazłem. Zatem polecam!

Rekomendacja dla myszy Roccat Kone Pure Optical
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Porozmawiajmy o grach! Twój komputer cię nie pokocha, bo i niby dlaczego by miał? Google Glass to takie nowe komórki. Pamiętacie, jak ich używanie było lansem? Kiedyś kochałem pecety, dziś wolę konsole. Dlaczego? Nieznana historia phreakerów. Mit Kapitana Cruncha i złodziejskie początki Apple’a Portal e-państwo, jeden kod dostępu do wszystkiego. Takie marzenie ma rząd "Nie rób za darmowego informatyka". A gdzie zwykła, ludzka pomoc? Stereo w formacie mikro – co potrafi system audio Sharpa za mniej niż 1000 zł? Permanentna inwigilacja i totalny brak prywatności. Tak wearable computing zmieni świat? Q-Warrior, czyli wojskowe Google Glass. Rozszerzona rzeczywistość w armii Rekordowe ataki hakerów. Które z nich przyniosły największe straty? Nie tylko gry. Do czego jeszcze przyda się Oculus Rift? Projekt Tango. Po co maszynom orientacja w przestrzeni? Nie tylko Kevin Mitnick. Poznaj najsłynniejszych hakerów świata Asus G750 - zmiażdży Twojego desktopa! [test] Powstaje społecznościowy wykrywacz kłamstw. Nigdy więcej oszukańczych wirali? Bringrr. Dzięki niemu już nigdy nie zgubisz kluczy Niesamowity, 360-stopniowy film. Zobacz, jak wygląda świat w goglach Oculus Rift! Walka w rządzie o nowy podatek od szybkiego Internetu. A stracimy jak zwykle my? Pixelstick. Niesamowite malowanie światłem! Absurd! Poseł straszył internautów pozwami za... lajki na Facebooku Jak NAPRAWDĘ wygląda praca w Wikipedii?