Co zrobić, aby opanować wzrost temperatury naszej planety? Większość pomysłów koncentruje się na działaniach dotyczących tego, co dzieje się na samej Ziemi i w jej atmosferze. Nowa koncepcja zakłada sięgnięcie znacznie dalej w Kosmos, a w roli gigantycznego parawanu wystąpi asteroida.
Zanim naukowcy, a przede wszystkim politycy uzgodnią, co ich zdaniem powoduje wzrost temperatury i jak możemy temu przeciwdziałać, zapewne minie jeszcze wiele czasu. Niestety, nie mamy go w nadmiarze, a niezależnie od tego, co jest przyczyną zmian klimatu, ich skutki wydają się coraz bardziej dotkliwe.
Może zatem zamiast snuć różne teorie i pomysły, które i tak nie mają – na razie – szans na zdobycie globalnego poparcia, po prostu kupić Ziemi trochę czasu? Z propozycją rozwiązania, które nie likwiduje problemu, ale przesuwa w czasie jego najbardziej dotkliwe konsekwencje, wystąpiła grupa szkockich naukowców z Glasgow's University of Strathclyde.
Ich zdaniem doraźnym i skutecznym rozwiązaniem będzie przechwycenie asteroidy i umieszczenie jej w tzw. punkcie libracyjnym, znanym również jako punkt Lagrange'a. Ulokowany tam obiekt pozostanie w spoczynku zarówno względem naszej planety, jak i najbliższej gwiazdy.
Szkoccy badacze wskazali nawet potencjalny cel całej operacji. Jest nim asteroida 1036 Ganymed o średnicy około 32 km, która w październiku 2024 roku znajdzie się zaledwie 56 mln km od naszej planety.
Wysłany z Ziemi statek kosmiczny, będący w gruncie rzeczy gigantycznym napędem, miałby doholować ją do punktu libracyjnego, a następnie rozpocząć kruszenie jej powierzchni i podnoszenie za pomocą impulsów elektromagnetycznych chmur pyłu.
Chmura osiągnęłaby 2600 km długości i pochłonęłaby około 6,58 proc. docierającego do Ziemi promieniowania – znacznie więcej niż w przypadku np. umieszczonych w Kosmosie, gigantycznych luster, które zablokowałyby do 2 proc. promieniowania. Na skutek zapylenia fragmentu Kosmosu Ziemia ochłodziłaby się o mniej więcej 2 stopnie Celsjusza, czyli o mniej więcej tyle, ile wzrostu temperatury do końca wieku spodziewają się klimatolodzy.
Oczywiście w żaden sposób nie rozwiązałoby to ziemskich problemów z emisją gazów cieplarnianych i antropogenicznych przyczyn zmian klimatu. Dałoby jednak czas na opracowanie technologii i rozwiązań, które mogłyby chronić Ziemię.
Źródło: Dvice • The Atlantic