Gadżety kontra krety. Skuteczna broń do walki z kretokalipsą i rozkopanym trawnikiem

Strona głównaGadżety kontra krety. Skuteczna broń do walki z kretokalipsą i rozkopanym trawnikiem
25.04.2021 13:20
Zdjęcie kreta pochodzi z serwisu Depositphotos
Zdjęcie kreta pochodzi z serwisu Depositphotos

Jak pozbyć się kretów? Jeśli nie pomogą doraźne metody w postaci kota i codziennych harców na trawniku, warto sięgnąć po zdobycze współczesnej techniki. Odstraszacze sejsmiczne, czujniki ruchu i prawdziwe miny - arsenał oferowanego w Polsce sprzętu na krety robi wrażenie!

Kret pamiętany przez rzesze Polaków jako sympatyczny bohater czeskiej kreskówki, potrafi być prawdziwą zmorą dla właścicieli ogrodów. To – o czym warto pamiętać – jedno z niewielu miejsc, gdzie możemy utrudniać mu życie, bo krety to w Polsce zwierzęta podlegające częściowej ochronie.

Na terenie ogrodów czy upraw możemy krety płoszyć czy przenosić, ale - co wynika z przepisów - w żadnym wypadku nie mamy prawa ich zabijać, za co grozi grzywna do 5 tys. złotych albo areszt (więcej na temat naszych praw w walce z kretami znajdziecie w artykule "Krety pod ochroną. To nie zwykły szkodnik, którego można się bezkarnie pozbyć").

Zdjęcie kopców kreta pochodzi z serwisu Depositphotos
Zdjęcie kopców kreta pochodzi z serwisu Depositphotos

Co jednak robić, gdy podziemny intruz doprowadza nas do rozpaczy? Gdy demoluje ukochaną działkę albo sprowadza nas do stanu przedzawałowego po przeoraniu pięknego – do niedawna – trawnika? Na szczęście nie jesteśmy w tej konfrontacji bez szans, a w naszej walce będziemy wspierani przez pomysłowe gadżety.

Solarny odstraszacz kretów

Cena: około 39 zł

Solarny odstraszacz kretów
Solarny odstraszacz kretów

To wyjątkowo ironiczne, że do walki z żyjącymi pod ziemią stworzeniami można wykorzystać coś, czego krety niemal nie widzą, czyli słońce. Solarny odstraszacz kretów ma formę gigantycznego gwoździa – ostrze wbijamy w ziemię, a umieszczone w główce panele słoneczne dostarczają energię, potrzebną do pracy generatora dźwięku.

Urządzenie w kilkudziesięciosekundowych odstępach generuje dźwięk o zmiennej częstotliwości od 400 - 1000Hz, a do tego wibruje, co – zdaniem producenta – ma odstraszać krety na obszarze nawet do 1000 metrów kwadratowych.

Kemo M069N – sejsmiczny odstraszcz kretów

Cena: około 120 zł

Kemo M069N
Kemo M069N

Gdy media donoszą o wzmożonej aktywności sejsmicznej na Krecie, turyści mają powody do niepokoju. Być może taka właśnie wiadomość była natchnieniem dla twórców sprzętu o nazwie Kemo M069N, będącego sejsmicznym odstraszaczem kretów.

Twórcy urządzenia twierdzą, że Kemo M069N emituje „agresywne drgania sejsmiczne”, które mają działać na krety tak, jak kryptonit na Supermana. Czyli: wkopujesz machinę zagłady w ziemię, włączasz, a następnie tłumaczysz pytającym o krety dzieciom: "Krety? Jakie krety? Krety nie istnieją i nigdy ich tu nie było!"

YardGard – odstraszacz z czujnikiem ruchu

Cena: około 200 zł

YardGard
YardGard

Gdyby odstraszacze zwierząt były samochodami, ten model byłby Maybachem. Urządzenie może być zasilane z sieci energetycznej albo bateryjnie. Zostało wyposażone w detektor ruchu, pokrywający obszar około 750 metrów kwadratowych, a emitowane przez YardGard ultradźwięki mają odstraszać różne gatunki zwierząt, w tym również ptaki.

Użytkownik ma możliwość dobrania charakterystyki emitowanych dźwięków tak, aby były szczególnie dokuczliwe dla wybranych gatunków, które sprawiają na danym obszarze najwięcej problemów.

Kretołap - mina na krety

Cena: około 220 zł

Kretołap

Jeśli przypadł nam do gustu film "The Hurt Locker. W pułapce wojny" nic nie stoi na przeszkodzie, by pobawić się w małego sapera. Tak! Możemy ochronić nasz trawnik tak, jak Niemcy plaże Normandii w 1944 roku. Czyli – nie bawiąc się w subtelności – po prostu go zaminować.

Posłużą do tego urządzenia o nazwie Kretołap. Wbijamy je w świeże kretowiska, uzbrajamy ładunek pirotechniczny, czekamy aż zamiast zielonej diody zaświeci się czerwona i liczymy na to, że kret – niczym przestępca – powróci drugi raz w to samo miejsce. Trzeba przyznać, że twórcy tego sprzętu wykazali się poczuciem humoru, sugerując nazwą, że chodzi tu o zgodne z prawem łapanie kretów.

Kret-Boom – pirotechniczny eliminator kretów

Cena: około 279 zł

Kret-Boom
Kret-Boom

W swoim dziele "O wojnie" Carl von Clausevitz stwierdza, że wojna to kontynuacja uprawiania polityki, tylko innymi środkami. W konfrontacji z kretami również może dojść do sytuacji, gdy zawiodą subtelne metody, a w arsenale środków pozostanie jedynie przemoc. Na taką okazję opracowano broń ostateczną: pirotechniczny eliminator kretów o nazwie Kret-Boom.

W praktyce jest to aktywowana pilotem zdalnego sterowania mina na krety. Urządzenie montuje się na kopcu, podłącza ładunek pirotechniczny, aktywuje czujnik i uzbraja pilotem. Następnie należy spiesznie się oddalić w bezpieczne miejsce i czekać, aż biedny kret poruszy dźwignię detonacyjną. Podpułkownik Bill Kilgore z "Czasu Apokalipsy" lubi to. Polskie prawo - zdecydowanie nie.

Udostępnij:
Komentarze (35)