GinzVelo: elektryczny samochód i rower w jednym. Tak wygląda pogromca korków

Osobisty środek transportu, który możesz napędzać siłą własnych mięśni, albo skorzystać z silnika elektrycznego? To właśnie oferuje GinzVelo – pojazd, który w zależności od potrzeb może być albo rowerem, albo jednoosobowym, elektrycznym samochodem.

GinzVelo: elektryczny samochód i rower w jednym. Tak wygląda pogromca korków 1GinzVelo
Źródło zdjęć: © Fot. GinzVelo.com
Łukasz Michalik

Gdzie ta rewolucja?

Co pewien czas producenci różnych wehikułów obwieszczają kolejny przełom w transporcie, prezentując swoje wariacje na temat rowerów i miejskich samochodów. Zapowiedzi są zazwyczaj bardzo ambitne, z transportową rewolucją na czele.

Co z tego wychodzi, sami najlepiej wiemy – od lat o żadnej rewolucji nie ma mowy, a mniej lub bardziej udziwnione jeździdełka pozostają tym, czym w rzeczywistości są – dziwnymi jeździdełkami, które rzadko osiągają coś więcej, niż stadium prototypu albo zbiórki na Kickstarterze, a po naszych ulicach jeżdżą samochody i rowery wyglądające podobnie, jak 10 czy 20 lat temu.

Jedną z ciekawszych prób zerwania z tym schematem są wysiłki, zmierzające do zbudowania roweru na miarę naszych czasów – bezpieczniejszego, bardziej komfortowego, lepiej dostosowanego do jazdy w mieście.

GinzVelo: elektryczny samochód i rower w jednym. Tak wygląda pogromca korków 2
GinzVelo © Fot. GinzVelo.com

Jak ulepszyć rower?

Dla niektórych te założenia spełnia ultralekki, maksymalnie uproszczony rower z tzw. ostrym kołem, ale całkiem spora grupa konstruktorów podąża w zupełnie innym kierunku. Ich dzieła, takie jak Beyss Go-One Evolution czy Pedalist mają wspólną cechę: usiłują połączyć komfort i bezpieczeństwo samochodu ze zdrową porcją wysiłku fizycznego, oferowanego przez rowery.

Takie połączenie zazwyczaj prezentuje się efektownie na zdjęciach, jednak w praktyce jest problematyczne – dodatkowe obudowy sporo ważą, zwiększają opór powietrza (choć odpowiednio zaprojektowane mogą go również obniżać!), ograniczają widoczność, a do tego utrudniają wentylację.

Wygląda na to, że twórca wehikułu o nazwie GinzVelo, Peter Ginzburg, wyciągnął wnioski z doświadczeń swoich poprzedników, bo postanowili zaoferować coś, co wydaje się – w końcu – udanym połączeniem roweru i samochodu. Choć projekt nie spotkał się z zainteresowaniem podczas pierwszej zbiórki na Kickstarterze, GinzVelo wydaje się całkiem sensownym, przemyślanym środkiem lokomocji.

GinzVelo: elektryczny samochód i rower w jednym. Tak wygląda pogromca korków 3
GinzVelo © Fot. GinzVelo.com

GinzVelo – elektryczny samochód i rower w jednym

Trójkołowy rower został obudowany kapsułą z włókna szklanego, zapewniającą minimum bezpieczeństwa i ochronę przed warunkami atmosferycznymi. W obudowie znajdziemy LED-owe źródła światła, ale to, co najważniejsze jest niewidoczne na pierwszy rzut oka.

GinzVelo jest bowiem nie tylko rowerem, ale również miniaturowym, elektrycznym samochodem o całkiem przyzwoitych osiągach. Jeśli z jakiegoś powodu nie będziemy mieli ochoty na pedałowanie albo opadniemy w czasie jazdy z sił (to nie będzie trudne – pojazd waży 39 kilogramów), do dyspozycji mamy elektryczny napęd – naładowane akumulatory zapewniają GinzVelo zasięg do 160 kilometrów i prędkość sięgającą 35 km/h.

Jak każdy samochód, GinzVelo został przy tym wyposażony nie tylko w przednie światła, ale również w kierunkowskazy, światła tylne i stopu, a także lusterka wsteczne. Biorąc pod uwagę to wyposażenie masa – bardzo duża jak na rower – nie wydaje się już tak wygórowana.

Idealny pojazd do miasta?

Bez trudu wyobrażam sobie scenariusz dojeżdżania czymś takim np. do pracy, zwłaszcza gdy okolica jest w miarę płaska, pogoda kapryśna, a ścieżki rowerowe zaplanował ktoś, kto ostatni raz siedział na rowerze w poprzednim wieku.

Niezbyt zachęcająca wydaje się za to cena tego wehikułu, ustalona w czasie nieudanej zbiórki na Kickstarterze na co najmniej 6 tys. dolarów. W przeliczeniu daje to ponad 22 tys. złotych, co z miejsca ogranicza grupę potencjalnych klientów.

Mimo tego kibicuję temu projektowi: cena – wraz z seryjną produkcją – zapewne spadnie , a GinzVelo jako pojazd użytkowy, pozwalający przy okazji zażyć trochę ruchu, wydaje mi się bardzo dobrym pomysłem.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥