Gladius Q50 – obudowa mini-ITX idealna na salony [test]

Strona głównaGladius Q50 – obudowa mini-ITX idealna na salony [test]
09.11.2014 18:23
Gladius Q50
Gladius Q50
Jacek Klimkowicz
Jacek Klimkowicz

Miniaturowe komputery PC cieszą się coraz większą popularnością. Są małe, stylowe i, jednocześnie, wydajne oraz wielozadaniowe. Dzięki temu znakomicie sprawdzają się w roli centrum informacyjno-rozrywkowego w salonie cyfrowego domu. Na mini-PC coraz częściej stawiają nawet entuzjaści. Dlatego dziś przyjrzymy się obudowie Gladius Q50, która jest bez wątpienia jedną z najciekawszych propozycji w swojej klasie.

Małe jest piękne i… funkcjonalne

Gladius Q50
Gladius Q50

Choć nie brakuje mniejszych gabarytowo konstrukcji Gladius Q50 i tak robi wrażenie swoją kompaktową formą. Postawiony obok naszej redakcyjnej stacji roboczej, zamkniętej w obudowie Thermaltake Armor A90, zdaje się aspirować do miana co najwyżej słabowitego HTPC. Pięknego w swojej formie i prostocie. Całość prezentuje się po prostu świetnie, elegancko i nowocześnie. Stylowa czerń jest przełamana delikatnymi, srebrnymi detalami, które dodają obudowie szyku. Nie ma zbędnych bajerów, nachalnych logo czy świecidełek. Gladius Q50 to obudowa, którą z przyjemnością można postawić w salonie czy na biurku. Na nią po prostu chce się patrzeć.

Gladius Q50
Gladius Q50

Nie zmienia to faktu, że mimo wymiarów 26 x 29 x 19 cm (wys. x dł. x szer.) obudowa pozwala na złożenie naprawdę mocnego komputera z wydajnym chłodzeniem. Podstawa to modularny zasilacz o długości do 14 cm. Wówczas bez trudu zainstalujemy kartę graficzną o długości 20 cm, a więc chociażby takiego GeForce’a GTX 760 Mini lub nowszego GTX 970 mini, a w środku nie będą plątać się niepotrzebne kable (na które nie ma zbytnio miejsca). Na płycie głównej w formacie mini-ITX bez problemu da się zamontować potężne chłodzenie procesora. Wysokość graniczna dla coolera CPU to 160 mm. Sporo jednak zależy od układu komponentów na płycie głównej.

Gladius Q50
Gladius Q50

Naturalnie upychanie w obudowę Gladius Q50 powinno być przemyślane, gdyż nie ma w niej za bardzo miejsca na eksperymenty. Jeśli więc nie zainstalujemy chłodzenia przed przykręceniem płyty głównej, to będziemy mieć poważny problem z montażem czegokolwiek o większej wydajności. Należy też pamiętać, że mamy do czynienia z miniaturową obudową, dlatego podzespoły w niej instalowane powinny charakteryzować się wysoką efektywnością energetyczną. Dlatego też najlepiej rozglądać się za bardziej energooszczędnymi wersjami procesorów Intel Core (serie S o TDP 65 W lub T o TDP 45 W) oraz kartami graficznymi GeForce opartymi na architekturze Maxwell.

Gladius Q50
Gladius Q50

Wysoka jakość i nietypowe rozwiązania

Na jakość obudowy Gladius Q50 nie da się powiedzieć złego słowa. Materiały są pierwszego gatunku, wszystko jest solidne i precyzyjnie spasowane. Doszukiwanie się jakichkolwiek niedoróbek to w tym przypadku czysty przejaw malkontenctwa. W zasadzie poza tym, że o montażu bez narzędzi można zapomnieć, podobnie jak o zaawansowanym systemie zarządzania kablami, naprawdę trudno znaleźć na Gladiusa cokolwiek. To po prostu kompaktowa obudowa, w której miejsca na pewne elementy znane z konstrukcji typu tower za bardzo nie ma. Jest za to pole do popisu dla inżynierów, którzy nie tylko musieli wygospodarować miejsce na podzespoły, ale i zadbać o ich chłodzenie.

Gladius Q50
Gladius Q50

I tak oto Gladius Q50 ma odwrócony schemat obiegu powietrza. Zasilacz jest montowany z przodu i jego zadaniem jest wyciąganie gorącego powietrza z obudowy (wydmuch w dół). Natomiast tylny wentylator o średnicy 120 mm, uzbrojony w filtr przeciwkurzowy, tłoczy zimne powietrze bezpośrednio na chłodzenie procesora, które przepompowuje je dalej w kierunku zasilacza. I to w zasadzie by było na tyle. Miejsca na dodatkowe wentylatory, które wymuszałyby obieg powietrza w obudowie, po prostu nie ma. Nie zmienia to jednak faktu, że to, co jest, w większości przypadków okaże się w pełni wystarczające i nie dające powodów do narzekań.

Gladius Q50 - wentylacja
Źródło zdjęć: © SilentiumPC
Gladius Q50 - wentylacja

Narzekać w zasadzie można by było jedynie na palcujące się wykończenie. Jeśli ktoś nie może obejść się bez pogłaskania swojego maluszka, to powinien zawczasu zaopatrzyć się w wilgotne ściereczki do monitorów. Bez nich nie tak znowu łatwo będzie usunąć zatłuszczenia, które na szczotkowanym aluminium pozostają i są widoczne.

Gladius Q50
Gladius Q50

Dobór komponentów

Obudowa Gladius Q50 ma spory potencjał. Jak wspominałem nic nie stoi na przeszkodzie, by w jej wnętrzu upchnąć naprawdę mocne podzespoły. Na pewno jednak trzeba zdobyć się na trochę wysiłku w zaplanowanie działań i wyłożyć nieco pieniędzy na odpowiednie części. Podstawa to w modularny zasilacz. Większość firm ma takie w swoich ofertach, ale w większości przypadków nie są one w pełni modularne i mają pewne podstawowe przewody wpięte na stałe. Fakt, że najczęściej większość z nich wykorzystamy, ale na pewno będą i takie sytuacje, gdy kilka z nich pozostanie wolnych i trzeba będzie gdzieś je upchnąć. W pełni modularne zasilacze oferują m.in. XFX, Silverstone, CoolerMaster, na rynku można też spotkać niedobitki OCZ (serie ZT, ModXStream i podobne).

Gladius Q50
Źródło zdjęć: © SilentiumPC
Gladius Q50

Do tego warto wybrać model, który ma jednak nie więcej niż 14 cm długości. Raczej nie powinno być z tym problemu, bo tak kompaktowe zasilacze są i dysponują naprawdę sporą mocą. W przypadku kart graficznych wypada skupić się na Maxwellach od Nvidii, które oferują sporą moc obliczeniową przy ograniczonym TDP. Do Gladiusa Q50 bez problemu wejdą 2-slotowe GeForce’y GTX 750 Ti, lada moment do sklepów trafią miniaturowe GTX-y 970 od Gigabyte’a. Można też postawić na nieco gorętsze, ale naprawdę mocne GeForce’y GTX 760 mini (Kepler), które są dostępne od ręki czy atrakcyjne pod względem stosunku wydajności do ceny Radeony R9 270X.

Gladius Q50
Gladius Q50

Do tego wystarczy domontować jedno z chłodziw procesora, które zaproponowałem w pierwszej sekcji i gotowe. W obudowie dodatkowo mieszczą się 2 dyski 2,5” i jeden 3,5”, zatem można dorzucić macierz z dysków SSD i niskoobrotowy dysk magnetyczny o dużej pojemności na dane. I gotowe! A jak z temperaturami i głośnością? To oczywiście zależy od podzespołów i naszego wkładu pracy. Jeśli przyłożymy się i ładnie poupinamy przewody oraz nie będziemy nadmiernie oszczędzać na podzespołach, to będzie cicho i zadowalająco chłodno. Świetnym wyborem są w pełni modularne, ciche i efektywne zasilacze Silverstone Strider (80+ Bronze i Silver) i Strider Gold (80+ Gold). Oferują one moc do 650 W (dł. 14 cm), a nawet 850 W (dł. 15 cm).

Głośność i temperatury

Do kompletu nie zawadzi dołożyć chłodzenie pokroju Foritsa 2 XE1226, które jest wydajne, kompaktowe, ciche i tanie. Przy czym nie na każdą płytę mini-ITX da się je zainstalować. Na Asusie H97I-Plus się udało, ale już na ASRocku H97M-ITX montaż taki, by wspomagał obieg powietrza (zasysanie powietrza z wentylatora tłoczącego) nie był możliwy. Do tego można spokojnie instalować Intel Core i7-4790S (maks. 4 GHz, 4 rdzenie/8 wątków, TDP 65 W) i GeForce’a GTX 760 mini Asusa. Wszystko się zmieści i temperatury nie będą wysokie. A jakie dokładnie? W naszym teście dla konfiguracji złożonej z wymienionych podzespołów (mobo Asusa), za użyczenie których serdecznie dziękujemy, uzyskaliśmy:

  • procesor: idle – 38, load – 68;
  • karta graficzna: idle – 35, load 77;
  • dysk SSD: 35.

Te same podzespoły zamontowane w obudowie Thermaltake Armor A90 były chłodniejsze o ok. 6-9 stopni Celsjusza. Czy to duża różnica? W mojej ocenie nie. Po przekładce do obudowy o wymiarach 502 x 210 x 515 (wys. x szer. x gł.) uzbrojonej w 3 dodatkowe wentylatory (1 x 200 mm tłoczenie, 1 x 200 mm wyciąganie w górę i 1 x 120 mm wyciąganie do tyłu) nie nastąpił drastyczny spadek temperatur, ani hałasu. Duże wentylatory, jakkolwiek ciche, mimo wszystko szumią. Nie można powiedzieć, że na jedno wychodzi, bo mini-PC był ciut głośniejszy, ale różnica nie okazała się znacząca. Całość pozbawiona nadprogramowych otworów wentylacyjnych i wentylatorów jest dobrze wytłumiona.

Gladius Q50
Gladius Q50

Gladius Q50 – świetna obudowa do salonu

Gladius Q50 to idealna propozycja dla tych, którym marzy się kompaktowy, ale mocny mini-PC, który będzie świetnie się prezentował, tak na biurku jak i w salonie. Obudowa jest naprawdę funkcjonalna i przestronna, a do tego bardzo dobrze wykonana. Co prawda kompletując i montując sprzęt trzeba trochę pomyśleć, ale to się opłaca. Jesteśmy w stanie upchnąć w nią bardzo wydajne podzespoły, dzięki którym sprawdzi się ona w roli centrum domowej rozrywki, pozwalając na uruchomienie najnowszych gier. Temperatury i poziom hałasu są przy tym akceptowalne, całość wygląda obłędnie. I, co najważniejsze, obudowa kosztuje mniej niż 200 zł. W tej cenie to naprawdę smakowity kąsek dla fanów mini-PC. Polecamy!

Rekomendacja i wyróżnienie za świetny design dla obudowy Gladius Q50
Rekomendacja i wyróżnienie za świetny design dla obudowy Gladius Q50
Udostępnij:
Komentarze (3)