Intel dopłaca producentom do ultrabooków?!

Intel dopłaca producentom do ultrabooków?!
06.07.2011 16:30
Asus UX21 (fot. netbooknews.com)
Asus UX21 (fot. netbooknews.com)
Jacek Klimkowicz
Jacek Klimkowicz

Ultrabooki miały być niemal idealne - wydajne, lekkie, płaskie, żywotne i, co dla wielu bardzo ważne, miały kosztować poniżej 1000 euro. Zbyt piękne, by było prawdziwe? Na to wygląda. Producenci mają bowiem problem z utrzymaniem narzuconych przez Intela cen końcowych...

Ultrabooki miały być niemal idealne - wydajne, lekkie, płaskie, żywotne i, co dla wielu bardzo ważne, miały kosztować poniżej 1000 euro. Zbyt piękne, by było prawdziwe? Na to wygląda. Producenci mają bowiem problem z utrzymaniem narzuconych przez Intela cen końcowych...

Na chwilę obecną kilka firm pokazało ultrabooki, ale chyba tylko Asus oficjalnie zapowiedział, że w okolicach września należy spodziewać się nowej serii UX, czyli 11,6" modelu UX21 i 13,3" UX31, które mają spełniać założenia Intela. Jak się okazuje mimo optymistycznych prognoz mówiących, że już niebawem blisko 40% rynku opanują właśnie takie laptopy, konkurencja woli poczekać.

Problemem są bowiem wysokie koszty produkcji notebooków zgodnych projektowanych według przepisu giganta z Santa Clara. Niemałą cegiełkę do ogólnego rachunku dokłada sam Intel. Platforma Huron River, na której mają być oparte pierwsze ultrabooki nie jest bowiem tania. Koszt samej jednostki centralnej to niekiedy kilkaset dolarów, a to przecież tylko jeden z podzespołów.

W związku z tym, jak donoszą światowe media, Intel przeznaczył znaczną część swojego budżetu na "pomoc" dla partnerów produkujących ultrabooki. A jak wiadomo nic tak nie motywuje do wprowadzenia sprzętu na rynek jak pokaźny zastrzyk gotówki... Dodatkowo gigant poszerzył ofertę procesorów niskonapięcowych o jednostki Celeron 847 (1,1 GHz) i 857 (1,2 GHz) oraz Pentium 957 (1,2 GHz).

Oczywiście będą one odpowiednio tańsze niż chipy z serii Core drugiej generacji. Problem tylko w tym, czy z ich osiągów będą zadowoleni nabywcy, którzy wydając te 1000 euro będą oczekiwać sprzętu zgodnego z deklaracjami, a więc nie tylko lekkiego, płaskiego i żywotnego, lecz także wydajnego...

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)