Jesteś zmęczony? Po prostu usiądź. Składane krzesło Lex pojawi się pod tobą
Gdy zmęczenie daje o sobie znać, dobrze mieć na czym usiąść. Niestety, nie zawsze w pobliżu znajduje się wolne krzesło, fotel czy ławka. Na szczęście pojawiło się rozwiązanie tego problemu – magiczne krzesło Lex, które jest zawsze przy tobie. Pojawi się tam, gdzie zechcesz usiąść.
Charakterystyczny „przykuc” stał się znakiem rozpoznawczym wschodnich Słowian. Reszta świata radzi sobie, jak może, wraz z postępami cywilizacji klecąc różne, mniej lub bardziej solidne i mobilne mebelki. Wśród nich genialnym zamysłem wyróżniają się z pewnością składane stołeczki, które przez lata wydawały się atrybutem wędkarzy i uczestników różnych imprez masowych.
Jeśli jednak sądzicie, że składany stołeczek to atrybut mocno niedzisiejszy, jesteście w błędzie. Wyprowadzą was z niego konstruktorzy wynalazku o nazwie Lex, będącego „krzesłem bez krzesła”.
Składane krzesełko Lex
Składany stołek jak egzoszkielet
Wynalazek to mocowana do ud i pasa użytkownika konstrukcja, która – w postaci złożonej – nie krępuje ruchów, ani – ważąc około kilograma - nadmiernie nie obciąża nosiciela. Co więcej, Lex został zaprojektowany tak, by można było nosić go razem z plecakiem, którego ciężar jest wówczas częściowo przenoszony z barków na biodra użytkownika.
W momencie, gdy poczujemy zmęczenie, wystarczy zwolnić blokadę i… usiąść. Wesprą nas wówczas dwie ażurowe nogi, tworzące pod nami miniaturowe krzesełko. Choć dwa punkty podparcia nie zapewniają pełnej stabilności, są w stanie odciążyć nasze nogi wystarczająco, by odpocząć i nabrać sił do dalszej wędrówki.
Składane krzesełko Lex
Lekka konstrukcja, duża wytrzymałość
Producenci zapewniają, że Lex, mimo ażurowej konstrukcji i symbolicznego ciężaru, z powodzeniem utrzyma osobę o wadze 120 kg. Co więcej, kąt, pod jakim ułożone są dodatkowe nogi wymusza na użytkowniku ergonomiczną i zdrową pozycję, sprzyjającą zachowaniu naszego kręgosłupa w dobrej kondycji.
Składane krzesełko Lex
Warto również wspomnieć o przewidywanych scenariuszach używania tego niezwykłego krzesełka. Jego pomysłodawcy zakładają, że po założeniu rano Lex będzie mógł towarzyszyć nam przez cały dzień, przydając się w niezliczonych, codziennych sytuacjach, jak oczekiwanie na metro, kolejka po kawę czy nawet nauka czy praca przy biurku, gdzie mógłby zastąpić tradycyjne krzesła i fotele.
Składane krzesełko Lex
Pomysł wydaje się dość karkołomny, choć sama idea, by zawsze mieć przy sobie lekki, składany stołek, wydaje się mieć sporo sensu. Niewiadomą pozostaje jednak faktyczna funkcjonalność tego sprzętu, a czynnikiem, ograniczającym potencjalną popularność, wydaje się także cena, sięgająca 256 dol. (ok 960 zł).
Łukasz Michalik
Pisze odkąd pamięta. Oddycha sygnałem Wi-Fi, czci dziwne mieszanki herbat, a do krwiobiegu ma na stałe podłączony modem i kroplówkę z espresso. Wieczny malkontent, wielbiciel starych wynalazków i czasów, gdy światem rządziło Wspaniałe Pokolenie. Niezmiennie uważa, że światem nowych technologii ciągle wstrząsa seria informacji bez znaczenia, gdy te naprawdę istotne pozostają niemal niezauważone.