Nowoczesną broń strzelecką dostarczyły m.in Czechy w formie karabinów CZ 806 BREN 2 oraz Polska w postaci karabinków Grot. Także Amerykanie przysłali dostawę broni obejmującą np. karabinki M4A1. W tym gronie znajdują się także Belgowie z karabinkami FN SCAR-L MK2, z którymi widziano m.in. gruzińskich lub białoruskich ochotników Legionu Międzynarodowego.
Karabinki FN SCAR powstały na zlecenie amerykańskiego dowództwa sił specjalnych (USSOCOM), które poszukiwało bardziej modularnej i perspektywicznej platformy niż ówcześnie wykorzystywane karabinki M4. Pierwsze egzemplarze trafiły do 75. Pułku Rangersów w kwietniu 2009 r., ale od 2013 r. nie zamawiano więcej karabinków FN SCAR-L.
Powodem było to, że karabinki FN SCAR-L zasilane amunicją pośrednią kal. 5,56x45 mm NATO nie przynosiły rewolucji w stosunku do zmodernizowanych M4A1, charakteryzując się przy tym trochę inną ergonomią. Użytkownicy narzekali głównie na ruchomą dźwignię przeładowania, której w karabinkach systemu AR-15 nie ma. Z kolei ten mankament był tolerowany w cięższej wersji zasilanej amunicją karabinową kal. 7,62x51 mm NATO, która była później zamawiana przez USSOCOM w większych ilościach.
Mimo wszystko lżejszy SCAR-L doczekał się wielu innych klientów zagranicznych, szczególnie pośród jednostek specjalnych, oraz stosunkowo niedawno został wybrany jako nowy etatowy karabinek przez siły zbrojne Portugalii.
Z kolei problem ruchomej dźwigni przeładowania został rozwiązany w modelu z oznaczeniem MK2, gdzie zastosowano bardzo interesujący mechanizm. Polega on na tym, że dźwignia przeładowania w przednim położeniu jest niepołączona z zespołem ruchomym, a jeśli jest odciągnięta do tyłu, to już tak.
Sprawia to, że w przypadku normalnego użytkowania jest ona nieruchoma, a jeśli karabinek np. w wyniku zanieczyszczeń nie chce się zaryglować, to wtedy można spróbować "dobić zamek" za pomocą tej dźwigni bez potrzeby stosowania dosyłacza, jak ma to miejsce np. w przypadku karabinków AR-15.
Z kolei konstrukcyjnie karabinki SCAR, jak większość nowości, opierają się na aluminiowej komorze zamkowej, szerokim zastosowaniu polimerów oraz systemie gazowym wykorzystującym tłok o krótkim skoku. Ryglowanie zamka następuje też przez obrót oraz karabinek ma możliwość szybkiej wymiany lufy. Zasilanie odbywa się z 30-nabojowych magazynków zgodnych z oficjalnie nieprzyjętym standardem STANAG 4179, a szybkostrzelność teoretyczna wynosi 550-650 strz./min.
Karabin ma też składaną regulowaną kolbę oraz umożliwia montaż dodatków za pomocą odcinków szyn montażowych Picatinny. W standardowej wersji ważącej 3,5 kg, jaką najczęściej widzimy w Ukrainie, mamy do czynienia z 14,5-calową lufą (368 mm), ale dostępne są jeszcze warianty z 10-calową (254 mm) o masie 3,3 kg oraz niezwykle kompaktowy wariant SCAR-SC z 7,5-calową lufą (190,5 mm) o masie 3,15 kg. Ten ostatni występuje też w wariancie na amunicję 7,62x35mm (.300 BLK) i jest o 50 g cięższy.
Entuzjasta sprzętowy, który przed laty zajmował się recenzjami laptopów w słynnym portalu PCLab.pl, a obecnie przygotowuje artykuły o tematyce zbrojeniowej na WP Tech oraz dla ZBiAM. Od ponad dekady regularnie bywa na targach zbrojeniowych pokroju kieleckich MSPO czy Polsecure oraz przygotował serię artykułów z wizyt w części polskich i nie tylko fabryk zbrojeniowych. Prywatnie entuzjasta broni strzeleckiej, wielki fan uniwersum Gwiezdnych Wojen, serii Mass Effect (oczywiście bez Andromedy) oraz Command & Conquer.