Kiedy zwróci się fotowoltaika? Minister podaje liczby

Strona głównaKiedy zwróci się fotowoltaika? Minister podaje liczby
27.04.2022 07:26
Fotowoltaika na gruncie. Instalacja fotowoltaiczna na ziemi
Fotowoltaika na gruncie. Instalacja fotowoltaiczna na ziemi
Źródło zdjęć: © Unsplash

Minister klimatu i środowiska, Ireneusz Zyska, wypowiedział się na temat nowych zasad rozliczania energii elektrycznej produkowanej przez instalacje fotowoltaiczne. Jego zdaniem fotowoltaika może zwrócić się w ciągu kilku lat.

Materiał powstał w ramach ekologicznej akcji WP Naturalnie.

Od 1 kwietnia energia produkowana przez instalacje fotowoltaiczne jest rozliczana w inny sposób. Stary system net-meteringu, który pozwalał na bezpłatne odzyskanie 70 lub 80 proc. nadprodukcji prądu, został zastąpiony przez net-billing, gdzie prosument sprzedaje energię po cenach hurtowych. W sporej liczbie przypadków zmiana systemu wiąże się z mniejszą opłacalnością inwestycji.

Ireneusz Zyska twierdzi jednak, że czas zwrotu z instalacji fotowoltaicznej nadal jest korzystny. Jak donoszą dziennikarze serwisu wnp.pl, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego padły ważne słowa i konkretne liczby. Minister powiedział, że według niego inwestycja w fotowoltaikę zwróci się w 7,5 roku.

Zmiana systemu rozliczeń była konieczna

W wypowiedzi podczas EKG w Katowicach minister przypomniał, że mamy już w Polsce ponad milion prosumentów. W roku 2019 było ich ponad 150 tys. Wskazuje to na dynamiczny rozwój branży fotowoltaicznej, w której w ostatnich latach powstało co najmniej 30 tys. nowych miejsc pracy. Ale wzrost popularności fotowoltaiki przyniósł też poważne problemy.

Minister Zyska zaznaczył, że zmiana systemu rozliczania energii elektrycznej była konieczna, aby zapobiegać budowaniu przewymiarowanych instalacji fotowoltaicznych. Nadmiar produkcji energii elektrycznej wpływał negatywnie na parametry prądu elektrycznego.

- W przypadku miliona prosumentów stwarzamy zjawiska sieciowe, które są niebezpieczne dla systemu jak i samych prosumentów - stwierdził minister.

Chodzi tu o nadmierne obciążanie sieci, która niemodernizowana nie jest w stanie przetwarzać tak dużej ilości produkowanej energii. Konieczne są inwestycje, które obejmą kilka aspektów, o których niedawno informowało PTPiREE.

Karol Kołtowski, dziennikarz Gadżetomanii

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (21)