Kolonizacja Marsa to już od dawna nie tylko temat filmów science fiction, ale przede wszystkim część całkiem poważnych planów agencji kosmicznych. Kosmiczne miasto na Czerwonej Planecie wydaje się odległą przyszłością, a tymczasem pierwsi koloniści mają tam trafić już za kilkanaście lat. Uwaga jednak - jest to bilet w jedną stronę.
Projekt Mars One tworzony jest przez holenderską spółkę od początku 2011 roku i obejmuje kolejno:
- w 2013 r. - rekrutację (poprzez stronę internetową firmy) 40 osób chętnych do zamieszkania na Marsie;
- w 2016 r. - wysłanie pierwszego statku kosmicznego na Czerwoną Planetę;
- w 2018 r. - wysłanie na Marsa specjalnie przystosowanego łazika(http://gadzetomania.pl/6436,exomars-2018-polski-lazik-magma-white-pomoze-w-przygotowaniu-marsjanskiej-misji), który ma znaleźć dla kosmicznego miasta odpowiednią lokalizację;
- w 2020 r. - kolejna misja dostarczy na planetę cztery moduły stacji, niezbędny sprzęt oraz zapasy pożywienia;
- do 2022 r. - mają się zakończyć przygotowania na przyjęcie ludzi, takie jak przygotowanie do produkcji wody czy wytworzenie tlenu i atmosfery(http://gadzetomania.pl/9086,naukowcy-scigaja-duchy-w-ziemskiej-atmosferze) w modułach stacji.
Już rok później, w kwietniu 2023 r., na Marsie wyląduje statek załogowy z czterema astronautami, którzy pozostaną na Czerwonej Planecie i ostatecznie przygotują kosmiczne miasto na przyjęcie jego nowych lokatorów. Pionierzy przybędą w roku 2025 - i zostaną już na Marsie do końca swojego życia.
Wszystkie kolejne kroki i plany opisywane są w Internecie - na stronie projektu Mars One.
Najciekawszy jest jednak planowany sposób finansowania projektu. Szef Mars One, fizyk i laureat Nagrody Nobla, Gerard 't Hooft zdradził, że firma zdobędzie fundusze, tworząc... reality show, podobne do znanego programu Big Brother. Poczynania astronautów będzie można śledzić na żywo w Internecie, a przychody z tego programu zasilą konto projektu Mars One.
Źródło: MSN.com • Mars-One.com