Korzystanie z maszyn karaoke na Filipinach może skończyć się śmiercią

Strona głównaKorzystanie z maszyn karaoke na Filipinach może skończyć się śmiercią
08.02.2010 20:40
Korzystanie z maszyn karaoke na Filipinach może skończyć się śmiercią
Marek Maruszczak
Marek Maruszczak

W Filipinach publiczne śpiewanie znanych przebojów jest do tego stopnia popularne, że maszyny do karaoke stoją nawet w takich miejscach jak na zdjęciu. Okazuje się jednak, że jest jedna piosenka, której zaśpiewanie może skończyć się śmiercią wykonawcy.

bESzjUKt

W Filipinach publiczne śpiewanie znanych przebojów jest do tego stopnia popularne, że maszyny do karaoke stoją nawet w takich miejscach jak na zdjęciu. Okazuje się jednak, że jest jedna piosenka, której zaśpiewanie może skończyć się śmiercią wykonawcy.

Zabójcza piosnka to „My Way” Franka Sinatry. Dla wszystkich wielbicieli karaoke wybierających się na Filipiny mam dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra: Jeżeli wykonacie utwór dobrze to najprawdopodobniej nic Wam nie grozi. Zła: Jeżeli kiepsko śpiewacie to miejcie się na baczności. Ofiarą morderstw padają właśnie kiepscy wokaliści.

bESzjUKv

Tak naprawdę nie wiadomo dokładnie, dlaczego osoby korzystające z licznych maszyn do karaoke, oraz śpiewające w barach umierają po wykonaniu właśnie tej piosenki. Faktem jest natomiast, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat miało miejsce sporo takich zgonów. Tamtejsze siły porządkowe nazywają je „My Way Killings”.

Najpopularniejsza hipoteza, jako powód morderstw podaje fanatyczne uwielbienie wielu Filipińczyków dla Sinatry, oraz bardzo wysoki stopień przestępczości. Nietrudno popuścić wodzę wyobraźni i zobaczyć mściwego fana-mordercę zabijającego nieudolnych śpiewaków.

bESzjUKB

Jakkolwiek byłoby naprawdę lepiej trzymać się z dala od maszyn karaoke położonych w zaułkach, takich jak ten widoczny na zdjęciu. A jeszcze lepiej odpuścić sobie Sinatrę podczas pobytu na Filipinach.

Ostatecznie, jeżeli ktoś naprawdę nie może wytrzymać bez sprzętu do karaoke, to może zabrać ze sobą taki zestaw na wakacje.

Źródło: Gizmodo

Udostępnij:
bESzjUKF
Komentarze (0)
bESzjULr