WAŻNE
TERAZ

Nie tak miało być. Dramat Igi Świątek na Wimbledonie

Na rower zimą: co należy dokupić zanim spadnie śnieg? [cz. 1] 

Im późniejsza jesień, tym jazda na rowerze staje się mniej przyjemna. Niskie temperatury, deszcze, wszechobecne kałuże, skutecznie zniechęcić mogą do poruszania się na dwóch kołach. Wbrew pozorom jednak, zima przynosi w tym względzie sporą poprawę - może więc warto przygotować do niej swój rower i zobaczyć, jak sprawdzi się on na śniegu?

Na rower zimą: co należy dokupić zanim spadnie śnieg? [cz. 1] 1Przygotuj rower na zimę (fot.: morguefile.com)

Im późniejsza jesień, tym jazda na rowerze staje się mniej przyjemna. Niskie temperatury, deszcze, wszechobecne kałuże, skutecznie zniechęcić mogą do poruszania się na dwóch kołach. Wbrew pozorom jednak, zima przynosi w tym względzie sporą poprawę - może więc warto przygotować do niej swój rower i zobaczyć, jak sprawdzi się on na śniegu?

Na początek uwaga ogólna: zima jest dla naszych dwukołowców wyjątkowo męczącą porą roku. Osprzęt szybciej się zużywa, a cały rower narażony jest nie tylko na mróz i śnieg, ale też na sól, którą posypywane są drogi i chodniki. Dodatkowo zaś sam fakt, że jest zimno i wszystko oblepione jest śniegiem, wpływa negatywnie na samo bezpieczeństwo jazdy.

Jeżeli więc chcemy także zimą pojeździć trochę na swoim ulubionym rowerze, warto poświęcić nieco czasu już teraz - i przystosować go do późniejszych, trudnych warunków.

Na co zwrócić uwagę?

Zacznijmy od jednej ważnej kwestii: zimą wszystkie części niszczą się znacznie szybciej, niż latem. Nie warto więc inwestować grubych pieniędzy w nowoczesne, drogie wyposażenie, bo z dużym prawdopodobieństwem wiosną i tak je będziemy zmieniać. Można wręcz zrobić odwrotnie - i na zimę zdjąć swój porządny osprzęt, zastępując go czymś tańszym, czego nie będzie nam tak bardzo szkoda jeśli ulegnie zniszczeniu. A co poza tym?

  • Kupujemy i montujemy błotniki - pogódź się z tym, że choćby nie wiem jak ostrożnie i powoli jeździć, tyłek i tak będzie mokry; porządne, pełne, szerokie błotniki pomogą nam ochronić nie tylko siebie, ale i rower, na który będzie chlapać zdecydowanie mniej śniegu i soli z dróg.
  • Zmieniamy opony - można oczywiście kupić takie z kolcami, jednak są dość kosztowne, a tak naprawdę w wielu momentach jazdy po prostu się nie sprawdzą (np. na sypkim śniegu); optymalnym wyjściem jest zazwyczaj nowa opona z porządnym, wyraźnym bieżnikiem; warto słabiej niż zwykle napompować dętkę, zwiększy to przyczepność koła.
  • Hamulce - jeśli masz tarczowe (ale nie te \marketowe\ za 40 zł), to właściwie powinny działać normalnie i bez problemów; w hamulcach v-break zimą bardzo szybko zużywać się będą klocki, więc trzeba zwracać na nie baczną uwagę, oczyszczać i w odpowiednim momencie wymieniać.
  • Łańcuch - w przeciwieństwie do lata, zimą koniecznie trzeba go po każdym użyciu roweru wyczyścić i nasmarować; odpowiedni na zimę smar można zakupić w każdym praktycznie sklepie rowerowym.
  • Oświetlenie - lampa z przodu zimą jest koniecznością; wcześnie robi się ciemno, a dzięki niej nie tylko widzimy, gdzie jedziemy, ale również sami jesteśmy dużo lepiej widoczni dla kierowców; nie zwalnia nas to rzecz jasna z odblasków.

To są najważniejsze elementy, jednak nie zapominajmy także o przerzutkach, pancerzach i linkach (błoto i śnieg mogą je blokować!), czy nawet samym siodełku. Zimą obowiązkowo po powrocie do domu czyścimy cały rower, suszymy, a następnie konserwujemy odpowiednim smarem. Przechowujemy go w suchym i ciepłym pomieszczeniu - może to być choćby piwnica. Trzymanie roweru zimą na balkonie absolutnie odpada, jeśli chcemy z niego jeszcze później korzystać.

Pamiętajmy też o przygotowaniu siebie!

Nie trzeba od razu zaopatrywać się w specjalistyczne stroje sportowe przeznaczone na zimę. Zawsze jednak powinniśmy zachować zdrowy rozsądek i ubierać się tak, żeby nie przemarznąć. O tym jednak będę pisać szerzej już w kolejnych częściach.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!