Na rower zimą: co należy dokupić zanim spadnie śnieg? [cz. 1]

Na rower zimą: co należy dokupić zanim spadnie śnieg? [cz. 1]21.10.2011 00:30
Przygotuj rower na zimę (fot.: morguefile.com)
Przygotuj rower na zimę (fot.: morguefile.com)
Kira Czarczyńska

Im późniejsza jesień, tym jazda na rowerze staje się mniej przyjemna. Niskie temperatury, deszcze, wszechobecne kałuże, skutecznie zniechęcić mogą do poruszania się na dwóch kołach. Wbrew pozorom jednak, zima przynosi w tym względzie sporą poprawę - może więc warto przygotować do niej swój rower i zobaczyć, jak sprawdzi się on na śniegu?

Im późniejsza jesień, tym jazda na rowerze staje się mniej przyjemna. Niskie temperatury, deszcze, wszechobecne kałuże, skutecznie zniechęcić mogą do poruszania się na dwóch kołach. Wbrew pozorom jednak, zima przynosi w tym względzie sporą poprawę - może więc warto przygotować do niej swój rower i zobaczyć, jak sprawdzi się on na śniegu?

Na początek uwaga ogólna: zima jest dla naszych dwukołowców wyjątkowo męczącą porą roku. Osprzęt szybciej się zużywa, a cały rower narażony jest nie tylko na mróz i śnieg, ale też na sól, którą posypywane są drogi i chodniki. Dodatkowo zaś sam fakt, że jest zimno i wszystko oblepione jest śniegiem, wpływa negatywnie na samo bezpieczeństwo jazdy.

Jeżeli więc chcemy także zimą pojeździć trochę na swoim ulubionym rowerze, warto poświęcić nieco czasu już teraz - i przystosować go do późniejszych, trudnych warunków.

Na co zwrócić uwagę?

Zacznijmy od jednej ważnej kwestii: zimą wszystkie części niszczą się znacznie szybciej, niż latem. Nie warto więc inwestować grubych pieniędzy w nowoczesne, drogie wyposażenie, bo z dużym prawdopodobieństwem wiosną i tak je będziemy zmieniać. Można wręcz zrobić odwrotnie - i na zimę zdjąć swój porządny osprzęt, zastępując go czymś tańszym, czego nie będzie nam tak bardzo szkoda jeśli ulegnie zniszczeniu. A co poza tym?

  • Kupujemy i montujemy błotniki - pogódź się z tym, że choćby nie wiem jak ostrożnie i powoli jeździć, tyłek i tak będzie mokry; porządne, pełne, szerokie błotniki pomogą nam ochronić nie tylko siebie, ale i rower, na który będzie chlapać zdecydowanie mniej śniegu i soli z dróg.
  • Zmieniamy opony - można oczywiście kupić takie z kolcami, jednak są dość kosztowne, a tak naprawdę w wielu momentach jazdy po prostu się nie sprawdzą (np. na sypkim śniegu); optymalnym wyjściem jest zazwyczaj nowa opona z porządnym, wyraźnym bieżnikiem; warto słabiej niż zwykle napompować dętkę, zwiększy to przyczepność koła.
  • Hamulce - jeśli masz tarczowe (ale nie te \marketowe\ za 40 zł), to właściwie powinny działać normalnie i bez problemów; w hamulcach v-break zimą bardzo szybko zużywać się będą klocki, więc trzeba zwracać na nie baczną uwagę, oczyszczać i w odpowiednim momencie wymieniać.
  • Łańcuch - w przeciwieństwie do lata, zimą koniecznie trzeba go po każdym użyciu roweru wyczyścić i nasmarować; odpowiedni na zimę smar można zakupić w każdym praktycznie sklepie rowerowym.
  • Oświetlenie - lampa z przodu zimą jest koniecznością; wcześnie robi się ciemno, a dzięki niej nie tylko widzimy, gdzie jedziemy, ale również sami jesteśmy dużo lepiej widoczni dla kierowców; nie zwalnia nas to rzecz jasna z odblasków.

To są najważniejsze elementy, jednak nie zapominajmy także o przerzutkach, pancerzach i linkach (błoto i śnieg mogą je blokować!), czy nawet samym siodełku. Zimą obowiązkowo po powrocie do domu czyścimy cały rower, suszymy, a następnie konserwujemy odpowiednim smarem. Przechowujemy go w suchym i ciepłym pomieszczeniu - może to być choćby piwnica. Trzymanie roweru zimą na balkonie absolutnie odpada, jeśli chcemy z niego jeszcze później korzystać.

Pamiętajmy też o przygotowaniu siebie!

Nie trzeba od razu zaopatrywać się w specjalistyczne stroje sportowe przeznaczone na zimę. Zawsze jednak powinniśmy zachować zdrowy rozsądek i ubierać się tak, żeby nie przemarznąć. O tym jednak będę pisać szerzej już w kolejnych częściach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)