Chyba nie ma nikogo, kto by przynajmniej raz kiedyś nie ściągał. Folia na długopisie, kartki przyklejone do marynarki czy spódnicy to jedne z wielu ciekawych sposobów na ściąganie. Tylko jak duża może być taka ściąga, żeby pozostała niezauważona przez niepożądane osoby?
Student z Kazachstanu myślał, że zdobędzie świat. Matematyka, historia czy język rosyjski - sprawdziany z tych przedmiotów były mu niestraszne, bo pod marynarką ukrył 11-metrową ściągę z 25 tys. potencjalnych odpowiedzi na zagadnienia. Ściąga miała mu pomóc zaliczyć ważne egzaminy. Nie miniaturowy komputer, nie smartfon, tylko zwykłe zadrukowane kartki papieru.
Jak zmieścił ściągę tej długości w marynarce, nie wiemy. Ile godzin zajęło mu jej przygotowanie? Przez ten czas zapewne można było się nauczyć połowy materiału. Student oczywiście został przyłapany jeszcze przed egzaminem, najprawdopodobniej w momencie kiedy chciał przygotować się na ściąganie i poprawić sobie ułożenie ściągi.
Może macie jakieś swoje sposoby na ściąganie? Etykieta na butelce coli? Bransoletka lub zegarek wykonane z elektronicznego papieru? A może ufacie po prostu swojej wiedzy i ściąganie nie wchodzi w grę? ;)
Źródło: arbroath