Niemiecki płot generuje zyski

Niemiecka firma Next2Sun przedstawiła swoją koncepcję ogrodzenia fotowoltaicznego. Dwustronne panele słoneczne produkują prąd, jednocześnie oddzielając sąsiadujące działki. Ekologiczne i praktyczne.

Niemiecki płot generuje zyski 1Ogrodzenie fotowoltaiczne
Źródło zdjęć: © next2sun.de

Co robić, gdy fotowoltaika nie mieści się na dachu? Postawić na instalację gruntową. A jeśli dodatkowo nie ma się wystarczająco dużej działki? Wydawać by się mogło, że trudno o kolejną możliwość. Jednak niemiecka firma Next2Sun znalazła odpowiedź na to pytanie. Wystarczy zrobić sobie fotowoltaiczny płot.

Na każde przęsło takiego płotu przypada moduł fotowoltaiczny o mocy 400 watów. Panele nie posiadają ramek, a samo ogrodzenie prezentuje się przyzwoicie, jak na produkt, który ma być przede wszystkim funkcjonalny. Na pewno nie wypada gorzej od najtańszej siatki ogrodzeniowej.

W ofercie znajduje się ogrodzenie jednorzędowe o wysokości od 1,2 do 1,6 metra oraz wyższe dwurzędowe. W ofercie znajduje się także wersja "premium" produktu, dla różnych typów budynków.

Konstrukcję płotu stanowią stalowe słupki i poprzeczki, do których mocowany jest moduł fotowoltaiczny. Konfigurować można dolną część ogrodzenia, co pozwala także na elastyczność w kwestii jego wysokości. Materiały stosowane przez niemiecką firmę są cynkowane, co sprawia, że nie są wrażliwe na korozję.

Płot fotowoltaiczny – dla kogo?

Głównym przeznaczeniem dla nowoczesnego ogrodzenia jest przede wszystkim rolnictwo, ale firma Next2Sun utrzymuje, że ich produkt może być z powodzeniem stosowany do grodzenia terenów firmowych, a także działek z budynkami mieszkalnymi.

Zdaniem Next2Sun, ogrodzenie jest bardzo proste w montażu, co ma być jego kolejną zaletą. System ma nadawać się idealnie do grodzenia pastwisk – nie występuje na nich zacienienie, które mogłoby zaburzać pracę paneli. Do tego samo ogrodzenie będzie rzucać cień, który przy wysokich temperaturach może być zbawienny dla zwierząt.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ