Niezwykłe historie zapomnianych komputerów [cz. 1]. Polskie maszyny Meritum i Junior

Ci z nas, którzy korzystali za młodu z komputerów typu Atari, Commodore 64 lub Amiga, mogli nazwać się szczęściarzami. Nie wszyscy wiedzą jednak, że w sprzedaży były wówczas także inne komputery, między innymi nasze, polskie. Oto subiektywny przegląd zapomnianych prób podboju rynku osobistych maszyn liczących.

Niezwykłe historie zapomnianych komputerów [cz. 1]. Polskie maszyny Meritum i Junior 1

Ci z nas, którzy korzystali za młodu z komputerów typu Atari, Commodore 64 lub Amiga, mogli nazwać się szczęściarzami. Nie wszyscy wiedzą jednak, że w sprzedaży były wówczas także inne komputery, między innymi nasze, polskie. Oto subiektywny przegląd zapomnianych prób podboju rynku osobistych maszyn liczących.

Sformułowania "maszyny liczące" użyłem z przekorą. Polskie konstrukcje, bo to o nich będę dziś pisał, należały do projektów bardzo specyficznych, powiedziałbym - hermetycznych dla przeciętnego użytkownika. Ich głównymi nabywcami byli nauczyciele, inżynierowie i naukowcy pracujący na państwowym garnuszku, mający większe środki finansowe i odpowiednie dojścia.

Meritum

Cofamy się w czasie do roku 1974 r. W Zabrzu powstają Zakłady Urządzeń Komputerowych „Mera-Elzab”. Ich główne produkty to kalkulator inżynierski oraz taśmy perforowane do czytników tego typu nośników danych. Stopniowo produkcja rozszerza się na monitory (szwedzka licencja Stansaab Elektronik AB), a same zakłady otrzymują kompletny park maszynowy do produkcji komponentów elektronicznych. Gdy okazało się, że zakład jest w stanie produkować monitory i klawiatury, ktoś wpadł na pomysł konstrukcji komputera. Tak oto narodził się Meritum.

W wielu publikacjach na temat pierwszej generacji komputera Meritum znajduje się błędna informacja, że procesorem głównym tej jednostki był słynny Zilog Z80. Jest to tylko częściowa prawda. Sercem Meritum I był złodziejski procesor U880D - niemal identyczna kopia ZILOG-a (jedyna różnica to brak flagi CY oraz modyfikacja ukrytego rejestru dla flag F3 i F5). U880D był produkowany nielicencyjnie przez zakłady VEB Mikroelektronik w NRD. Więcej o samym procesorze możecie dowiedzieć się tutaj.

Sam komputer Meritum był mocno wzorowany na modelu TRS-80 firmy Tandy Radio Shack. Kopia była tak bezczelna, że sprzęt zgłaszał się po uruchomieniu po angielsku! Komputer był wyposażony w 17 kB pamięci RAM, pamięć ROM o wielkości 8 kB i pamięć obrazu 1 kB. Interpreter Basic na ROM-ie stanowił niemal wierną kopię Microsoft Basica.

Niezwykłe historie zapomnianych komputerów [cz. 1]. Polskie maszyny Meritum i Junior 2

Mimo swego na wskroś złodziejskiego charakteru komputer Meritum I trafił w 1983 r. na Międzynarodowe Targi Poznańskie, gdzie wzbudzał zachwyt nieświadomych niczego polskich i zagranicznych gości. Meritum I miał jednak bardzo poważną wadę - brak trybu graficznego. Użytkownicy zgłaszali także wysoką wadliwość wykonania i częste zwieszki. W nieco późniejszej wersji Meritum I spolszczono częściowo powitanie i dokonano drobnych zmian w ROM-ie.

W roku 1985 zaprezentowano następcę dziecka Mera Elzab, czyli komputer Meritum II. Nowością był interfejs stacji dysków (najczęściej stacją tą była koszmarna NRD-owska K 5600). Pamięć RAM zwiększono do 48 kB. Najciekawszym elementem MII było jednak oprogramowanie. Poza systemem BASIC Meritum II działał pod kontrolą specjalnie przystosowanej wersji systemu DOS o nazwie MER-DOS oraz pod kontrolą popularnego i bogatego w oprogramowanie CP/M 2.2 (np. edytor tekstu WordStar). Sercem komputera był ponownie U880D taktowany na 2,5 MHz.

Niezwykłe historie zapomnianych komputerów [cz. 1]. Polskie maszyny Meritum i Junior 3

Ostatnim krokiem rozwojowym tego komputera była prototypowa seria Meritum III. Powstało zaledwie 100 sztuk, które trafiły między innymi do szkół. Model ten stanowił poważny skok jakościowy i technologiczny w porównaniu ze swoimi poprzednikami. Tryb graficzny uwzględniał kolory (tryb RGB 256 x 192 wyświetlał 32 kolory), ilość pamięci RAM zwiększono do 64 kB, a szybkość procesora do zawrotnych 3,5 MHz. Do komputera można było podłączyć mysz i joystick, stacje dysków i magnetofon, a także drukarkę przez interfejs równoległy. Niestety, zakłady Mera Elzab nie były w stanie sprostać wymogom produkcyjnym nowego modelu. O wiele lepsza i osiągalna w Polsce zachodnia konkurencja nie pozostawiała złudzeń wynalazcom z Zabrza. To był koniec historii Meritum.

Elwro 800 Junior

Specyfikacje komputera wymieniają zgodnie procesor główny jako Zilog Z80A. Mam co do tego poważne wątpliwości. Zamienniki były znacznie łatwiej osiągalne, a sprowadzenie oryginalnych układów praktycznie niemożliwe. 64 kB pamięci RAM oraz ROM wielkości 24 kB oferował możliwości obliczeniowe na poziomie zachodniej konkurencji (w tej kategorii urządzeń). Układ graficzny podawał obraz o rozdzielczości 256 x 192 piksele w 16 kolorach.

Niezwykłe historie zapomnianych komputerów [cz. 1]. Polskie maszyny Meritum i Junior 4

O umiarkowanym sukcesie Juniora nie decydował jednak sprzęt, ale dwa tryby pracy. Pierwszy z nich to tryb ZX Spectrum. Dzięki niemu wszystkie programy napisane na "zetiksa" mogły zostać uruchomione na Juniorze. Było to niezmiernie ważne przy tak mocno ograniczonym rynku i niewielkiej ilości dostępnych tytułów na jakikolwiek komputer. Drugi tryb uruchamiał system dyskowo-sieciowy CP/J, który był zmodyfikowaną wersją CP/M 2.2 (i z nią zgodną). CP/J wyposażono w program obsługi sieci komputerowej JUNET (obejmującej kilka sal Politechniki Poznańskiej), specjalnie opracowanej dla komputerów Junior.

Elwro Junior miał być lepszą wersją Spectrum (jak pisał kiedyś "Bajtek": ... o wiele, wiele lepszą!). Wyprodukowano około 9000 sztuk, a ich cena wynosiła 250 000 zł (wersja uczniowska) oraz 284 000 zł (wersja nauczycielska z kontrolerem FDD). Zachodnia konkurencja i wysoka awaryjność z biegiem czasu zrobiły swoje i Junior podzielił los Meritum, odchodząc do lamusa technologicznej historii PRL.

Niezwykłe historie zapomnianych komputerów [cz. 1]. Polskie maszyny Meritum i Junior 5
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY