Piece na drewno i kominki na cenzurowanym

Fot.: Flickr/cindy47452
Fot.: Flickr/cindy47452
Katarzyna Kieś

07.02.2011 08:00, aktual.: 11.03.2022 12:16

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zima wprawdzie trochę odpuściła, ale nie na tyle, by można było zrezygnować z ogrzewania domów. W ilu znajdują się kominki i piece na drewno – tego nie wie nikt. Naukowcy wiedzą już natomiast, że choć kominek to urocza sprawa, jego używanie może mieć poważne konsekwencje.

Zima wprawdzie trochę odpuściła, ale nie na tyle, by można było zrezygnować z ogrzewania domów. W ilu znajdują się kominki i piece na drewno – tego nie wie nikt. Naukowcy wiedzą już natomiast, że choć kominek to urocza sprawa, jego używanie może mieć poważne konsekwencje.

Nie chodzi tu o prawdopodobieństwo wybuchu pożaru w domu, ale o dym, który powstaje w procesie opalania pomieszczeń drewnem. Wszyscy wiemy, że to, co wydostaje się z kominów, jest w większym lub mniejszym stopniu trujące. Jednak opalanie drewnem dość spora grupa uznaje za mało szkodliwe lub wręcz nieszkodliwe dla ludzkiego zdrowia. Tymczasem jest inaczej.

W dymie powstającym na skutek spalania drewna zidentyfikowano sporo szkodliwych cząstek – na dodatek o rozmiarach tak małych, że mogą przedostawać się do głębszych partii płuc. Jeśli do tego doda się informację o tym, że w dymie znajduje się szereg wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych – określanych jako niebezpieczne oraz potencjalnie rakotwórcze, ogrzewanie domu kominkiem na drewno nie przedstawia się już tak uroczo.

Oczywiście można sobie nic nie robić z wyników badań, które zostały wykonane w – zdawałoby się - czystej Danii i potwierdziły, że tam, gdzie ogrzewa się domy drewnem spalanym w kominkach, niebezpiecznych drobnych frakcji w pyle zawieszonym jest naprawdę dużo. Ani nie przejmować się tym, że w eksperymentach przeprowadzonych na hodowlach ludzkich komórek widać było uszkodzenia materiału genetycznego oraz zwiększenie podatności na rozwój zapaleń. I używać kominka nadal.

A jeśli jednak podupadnie się na zdrowiu z powodu tego, że większość sąsiadów będzie korzystać z kominków i pieców opalanych drewnem...?

Kto wie, czy nie znajdą się i tacy, którzy będą mieli ochotę wytaczać sprawy sądowe producentom opału – podobnie jak palacze koncernom tytoniowym. Pytanie tylko, kto miałby być pozwanym? W końcu drewno daje nam las.

Źródło: physorg

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)