Rapidshare niewinny - “To użytkownicy piracą!”

Strona głównaRapidshare niewinny - “To użytkownicy piracą!”
06.05.2010 09:06
Rapidshare niewinny - “To użytkownicy piracą!”
Jakub Poślednik
Jakub Poślednik

Sąd Apelacyjny w Düsseldorfie wydał orzeczenie, w którym stwierdza, że serwis Rapidshare nie jest odpowiedzialny za treści publikowane przez jego użytkowników (pirackie kopie materiałów chronionych prawem autorskim).

Sąd Apelacyjny w Düsseldorfie wydał orzeczenie, w którym stwierdza, że serwis Rapidshare nie jest odpowiedzialny za treści publikowane przez jego użytkowników (pirackie kopie materiałów chronionych prawem autorskim).

[cytat]Decyzja ta automatycznie unieważnia orzeczenie sądu niższej instancji, który uznał, że administratorzy Rapidshare są pośrednio odpowiedzialni za działania użytkowników-piratów i że powinni w jakiś sposób im przeciwdziałać. To właśnie ten werdykt zmusił popularny serwis do eksperymentów (raczej nieudanych) z najróżniejszymi systemami filtrującymi, które miały uniemożliwić publikowanie w Rapidshare pirackich treści - pisze gazeta.pl.[/cytat]

Sędzia stwierdził, że Rapidshare udostępnia jedynie platformę do publikowania plików w sieci i dlatego, jeśli dochodzi do złamania prawa autorskiego, to winnym przestępstwa jest wyłącznie użytkownik, który się tego dopuścił, a nie serwis.

[cytat]Werdykt sądu pokazuje, że próby insynuowania nam, iż nasz model biznesowy opiera się na łamaniu prawa, są z góry skazane na niepowodzenie. Nasze usługi stworzono z myślą o legalnych użytkownikach - i zamierzamy wciąż im je świadczyć - deklaruje założyciel serwisu Christian Schmid.[/cytat]

Również proponowane przez sąd niższej instancji sposoby filtrowania treści są “niezbyt rozsądne”. Według wcześniejszych zaleceń, Rapidshare miałby wprowadzić system oparty na mechanizmie rozpoznawania nazw plików (nieskutecznym z oczywistych powodów) a nawet blokowanie plików z rozszerzeniem .rar (rozwiązanie nie tyle idiotyczne, co bezprawne - rodzaj rozszerzenia plików nie ma przecież nic wspólnego z legalnością jego zawartości).

Komentując ogłoszenie wyroku w Düsseldorfie, serwis osnews.pl zwraca uwagę na obowiązujące na terenie całej UE regulacje wyłączające odpowiedzialność administratorów za działania użytkowników.

[cytat]W prawie polskim powyższe kwestie reguluje ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgodnie z jej art. 14, nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę, nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych - czytamy na łamach serwisu.[/cytat]

Z przytoczonego przepisu wynikają dla administratorów następujące konsekwencje:

  1. Usługodawca nie musi prewencyjnie przeglądać czy filtrować zawartości dostarczanych przez usługobiorców;
  2. Jest zwolniony z odpowiedzialności za dane przechowywane przez użytkowników – o ile działa zgodnie z powyższą procedurą;
  3. Usługodawcy należy wskazać konkretne treści (a nie np. żądać usunięcia wszystkiego, co nielegalne – bo to by niweczyło założenie opisane w punkcie pierwszym.

Naszym zachodnim sąsiadom gratulujemy rozsądku.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)