Rosja rozwija potężną broń. Ekspert: Może zagrozić cywilizacji Zachodu

Strona głównaRosja rozwija potężną broń. Ekspert: Może zagrozić cywilizacji Zachodu
17.01.2022 20:23
Rosja rozwija potężną broń. Ekspert: Może zagrozić cywilizacji Zachodu
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Russian DoD / CC BY 4.0

Rosja rozwija potężne torpedy wykorzystujące potęgę atomu. Resort obrony w Moskwie wspomina m.in. o rakiecie Posejdon z napędem atomowym oraz międzykontynentalnej rakiecie Sarmat, która ma być najcięższym pociskiem strategicznym w krajowym arsenale. Według rosyjskiego eksperta wojskowego Konstantina Siwkowa Kreml jest w stanie stworzyć uzbrojenie, które może zagrozić istnieniu cywilizacji zachodniej.

Wstępne testy Sarmata odbyły się kilka lat temu. Kreml oczekuje, że rakieta zastąpi w przyszłej dekadzie pociski R-36 Wojewoda (w oznaczeniu NATO figurujące jako "Satan"). Rosjanie twierdzą, że Sarmat będzie w stanie przenosić nawet kilkanaście głowic termojądrowych jednocześnie. Na ten moment Moskwa nie ujawnia więcej szczegółów na temat tej broni.

Wiadomo jedynie, że waga rakiety ma przekraczać 200 ton, a pierwsze testy w locie są planowane jeszcze w styczniu. Pod koniec br. pierwsze pociski Sarmat mają znaleźć się na wyposażeniu Użurskiej Dywizji Rakietowej.

Nuklearna broń Rosji

Więcej wiadomo za to o pociskach Posejdon 2M39, opisywanych przez Rosję jako podwodne drony o napędzie nuklearnym. Bezzałogowiec będzie mierzył ok. 20 metrów długości. Ma rozwijać prędkość 200 km/h i być zdolny do operowania na głębokościach do jednego kilometra. Posejdony zostaną wyposażone w głowice jądrowe o mocy do 2 megaton. Docelowo na stanie rosyjskiego uzbrojenia znajdą się 32 takie torpedy.

Eksperci wojskowi wyjaśniają, że Posejdon 2M39 może przemieszczać się po dnie oceanu, aby następnie wybuchnąć w pobliżu wybrzeża. W listopadzie 2020 r. Christopher A. Ford, były zastępca sekretarza stanu ds. bezpieczeństwa międzynarodowego i nieproliferacji broni stwierdził na antenie stacji CNN, że torpeda ta została zaprojektowana w celu "zalania amerykańskich nadmorskich miast radioaktywnymi falami tsunami".

Tymczasem rosyjski ekspert wojskowy Konstantin Siwkow stwierdził niedawno, że Moskwa musi rozwijać taką broń ze względu na "zagrożenie militarne ze strony NATO i Stanów Zjednoczonych". – Rozumieją tylko jedną rzecz: brutalną siłę. Zarówno militarną, jak i gospodarczą – przytacza jego słowa rosyjska państwowa agencja prasowa RIA Novosti.

Zdaniem Siwkowa Zachód można powstrzymać poprzez rozwój systemów obrony, wśród których wymienił m.in. odstraszającą broń jądrową. Zaapelował, aby Rosja skupiła się nie tylko na kolejnych testach rakiet Posejdon i Sarmat, ale również na zbudowaniu "wielomegatonowych głowic nuklearnych mogących wywołać katastrofalne konsekwencje dla wroga".

– Jeśli NATO rozmieści w pobliżu naszych granic wojska, które zagrażają samemu istnieniu Rosji, to możemy stworzyć takie systemy uzbrojenia, które będą stanowić zagrożenie dla istnienia cywilizacji zachodniej – powiedział Siwkow.

KSOP: Jedyne składowisko odpadów radioaktywnych w Polsce

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie