Już od kilku tygodni można zauważyć, że coraz więcej osób wyciągnęło rowery z garaży czy piwnic - i zaczęło ich w końcu, po długiej zimie, używać. Najprzyjemniejsze do jazdy tygodnie właśnie się zbliżają: pogoda jest już ładna, ciepła, ale jeszcze nie ma upałów skłaniających raczej do poruszania się samochodem z klimatyzacją.

bESTyXvV

Jeżeli nie mamy jeszcze roweru, to teraz jest dobry moment żeby zastanowić się nad jego kupnem.

Już od kilku tygodni można zauważyć, że coraz więcej osób wyciągnęło rowery z garaży czy piwnic - i zaczęło ich w końcu, po długiej zimie, używać. Najprzyjemniejsze do jazdy tygodnie właśnie się zbliżają: pogoda jest już ładna, ciepła, ale jeszcze nie ma upałów skłaniających raczej do poruszania się samochodem z klimatyzacją.

Jeżeli nie mamy jeszcze roweru, to teraz jest dobry moment żeby zastanowić się nad jego kupnem.

bESTyXvX

Ustal kwotę, jaką przeznaczysz na zakup roweru.

Wbrew pozorom, nie jest obojętne jaki rower kupimy. Wiele osób podchodzi niestety do sprawy mniej więcej tak:

e, ja i tak na rowerze mało jeżdżę, kupię sobie w markecie za 300 zł i na wycieczki w niedzielę wystarczy.

Efekt? Już po kilku jazdach okazuje się, że kierownica "lata", pedały przeskakują, hamulce i przerzutki trzeba co chwilę regulować żeby w ogóle móc ich używać, a amortyzatory działają jak chcą (a przeważnie nie chcą). Wycieczka stanowi przez to średnią przyjemność - komfort jazdy jest fatalny. Człowiek się niepotrzebnie denerwuje, a po jakimś czasie po prostu przestaje jeździć, bo zdążył się już zrazić do tej formy transportu.

bESTyXwd

Jak wszędzie - tutaj też za komfort się płaci.

Zazwyczaj stosunkowo już dobry rower, z sensownym osprzętem, to wydatek około 1.000 - 2.000 złotych. Jeśli jednak kupujemy swój pierwszy pojazd, zazwyczaj nieszczególnie mamy ochotę aż tyle na niego wydawać - co jest zresztą całkowicie naturalnym odruchem.

Warto jednak przejść się po sklepach rowerowych, poszukać w internecie, przejrzeć aukcje z najbliższej okolicy. Często można w ten sposób znaleźć sprzęt całkiem nie najgorszy - a w każdym razie taki, który nie zacznie nam się rozregulowywać czy wręcz rozpadać po kilkunastu kilometrach - w cenie kilkuset złotych.

Starajmy się na takie zakupy chodzić raczej z kimś, kto się trochę na rowerach zna. Będzie mógł ocenić, czy dany egzemplarz faktycznie wart jest swojej ceny - i czy nadaje się do naszych planów dotyczących jego użytkowania.

bESTyXwe

Odpowiedni rozmiar

Tak samo jak w przypadku ciuchów - ważne jest, żeby rower dopasowany był do twojego wzrostu. Tutaj warto się poradzić specjalisty, bo samo to, że jesteś w stanie na danym modelu jechać nie oznacza jeszcze, że będzie to wygodne po kilku czy kilkunastu kilometrach.

Jest oczywiście kilka ogólnych zasad, jak sprawdzić, czy rower będzie dla nas odpowiedni:

  • Wsiądź na rower i oprzyj piętę jednej z nóg na pedale. Czy daje się tą nogę wyprostować w kolanie, cały czas nie zdejmując pięty? Jeśli nie, spróbuj wyregulować wysokość siodełka. Dalej nie wyprostujesz? - w takim razie rama ma nieodpowiedni dla ciebie rozmiar.
  • Stań prosto, trzymając rower (ramę) między nogami. Górna rura ramy powinna znajdować się 2-7 centymetrów poniżej krocza. Oczywiście, nie dotyczy to \damek\
  • które mają tą część mocno wygiętą ku dołowi.
  • Przejedź się kawałek na tym rowerze. Sprawdź, czy pozycja ciała jest dla ciebie wygodna, siodełko zbytnio nie uwiera (trochę uwierać będzie zawsze, jeśli nie jesteś przyzwyczajony), czy manetki przerzutek i hamulców dają się obsługiwać bez odrywania dłoni od kierownicy i \szukania\ po omacku. Czasami można je po prostu przestawić, ale w najtańszych rowerach zdarza się, że są po prostu tak dobrane, że nijak nie idzie ich mieć wygodnie pod palcami. Można je oczywiście wymienić - tylko po co...?
bESTyXwf

A jaki typ roweru wybrać? - o tym w następnej części.

Komentarze (0)
bESTyXwT