Sieć bez porno? Jak powinno być w Polsce? [Waszym zdaniem - podsumowanie]

Sieć bez porno? Jak powinno być w Polsce? [Waszym zdaniem - podsumowanie]
31.07.2013 17:00
Sieć bez porno? Jak powinno być w Polsce? [Waszym zdaniem - podsumowanie]
Redakcja Gadżetomanii
Redakcja Gadżetomanii

Informacja o tym, że w Wielkiej Brytanii mają zostać wprowadzone pornofiltry dla dostawców Internetu, i nasze pytanie, czy w Polsce powinno być tak samo, wywołały niemałe poruszenie wśród Czytelników Gadżetomanii. Co sądzicie o tego rodzaju działaniach? Przedstawiamy najciekawsze głosy i komentarz seksuolożki.

Informacja o tym, że w Wielkiej Brytanii mają zostać wprowadzone pornofiltry dla dostawców Internetu, i nasze pytanie, czy w Polsce powinno być tak samo, wywołały niemałe poruszenie wśród Czytelników Gadżetomanii. Co sądzicie o tego rodzaju działaniach? Przedstawiamy najciekawsze głosy i komentarz seksuolożki.

Problem sprzed epoki Internetu

Gdy napisaliśmy szerzej o internetowych pornofiltrach, rozgorzała ożywiona dyskusja. Mimo że staraliśmy się pokazać również negatywne aspekty rozprzestrzeniającej się w Sieci pornografii, większość z Was wprowadzenie tego rodzaju blokady zdecydowanie skrytykowała.

Jeden z naszych Czytelników, Wojciech Pitra, wyraźnie zaznacza, że ten problem istniał jeszcze przed popularyzacją Internetu:

Pornografia niestety była od zawsze stałym elementem dorastania młodzieży. Jak byłem mały to co rusz jakiś kolega podprowadzał "świerszczyki" swojemu ojcu i gdzieś poza zasięgiem wzroku dorosłych siedziała sobie grupka bachorów i cieszyła swoje oczy papierowymi panienkami. Tego też zabronią? Jak?! Poza tym jeżeli ojczulek szanowny młodej latorośli zdecyduje się na internet z filmami dla starszych to w czym to ochroni młodzież? Kolejny pomysł na wprowadzenie kontroli nad czymś, nad czym kontroli nie ma.

Mocnych słów używa aerlin86:

Może sobie być NSA, PRISM, może mnie szpiegować Google, Facebook, Microsoft. Ale po maskę Guya Fawksa sięgnę w 0,1 sekundy po tym, jak ograniczy mi się dostęp do porno.

Bo to już będzie przesada, której nawet najbardziej pokrętnymi słowami nie da się wytłumaczyć troską o bezpieczeństwo czy lepsze jutro, a będzie zwykłą opresją i próbą wciskania mi w gardło (nie brzmi to w tym kontekście najlepiej) na siłę czyjejś moralności i estetyki, czy innych bardzo indywidualnych spraw.

EuGeneWolfe słusznie zastanawia się, jak właściwie te filtry będą działać:

Nie wyobrażam sobie jak oni to technicznie zamierzają rozwiązać. Mnie to wygląda na populistyczny krok polityczny (zapewne zaraz u nas prawicowcy podłapią).

Całą dyskusję znajdziecie tutaj. Jeśli macie coś do dodania, wciąż zapraszamy do komentowania - na przykład pod artykułem, który właśnie czytacie.

Cenzura? Nieskuteczna!

Jak to jest z tym internetowym porno? Czy zastanawianie się nad ograniczeniem dostępu do niego ma w ogóle sens? Czy nieograniczony dostęp do porno w Sieci jest szkodliwy z punktu widzenia zdrowia psychicznego młodego człowieka? O komentarz poprosiliśmy seksuolożkę, panią Izabelę Dziugiel:

Samo oglądanie porno nie jest szkodliwe. Młodzi dopiero zaznajamiający się ze swoją seksualnością są ciekawi "jak to wygląda?", "jak to się robi?". Porno nie jest najlepszym nauczycielem oczywiście. Młodzi mogą przyswoić sobie wzorce zachowań seksualnych, a kiedy przychodzi do konfrontacji w rzeczywistości, przychodzi również rozczarowanie - jak to, mam wytrysk po 3 minutach? Jak to, moja partnerka nie ma orgazmu na zawołanie? Rodzą się nieuzasadnione zupełnie kompleksy, które mogą mieć wpływ na późniejsze pożycie seksualne.

Nie wspominając już o samej budowie i wyglądzie - porównania mogą dla wielu, szczególnie chłopców, miażdżące, co zabójczo może wpłynąć na ich samoocenę, znowu, często bezzasadnie. Przy zachowaniach masturbacyjnych może pojawić się efekt habituacji, kiedy rośnie potrzeba stymulacji, co powodować może poszukiwania coraz to bardziej ekstremalnych bodźców, co może być niesprzyjające dla całego rozwoju psychoseksualnego i wpływa na wybór partnerów czy partnerek w przyszłości.

Zakazywanie czy cenzorowanie stron porno, podejrzewam, byłoby zupełnie nieskuteczne, bo stymulacji młodzi poszukiwać zawsze będą, a jak wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej. Nie zakazywać więc, tylko edukować mądrze.

Zgadzacie się z panią Izabelą?

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)