Solowheel - wyjątkowy wynalazek dla wyjątkowo leniwych jednostek

Solowheel - wyjątkowy wynalazek dla wyjątkowo leniwych jednostek
03.08.2012 10:00
Fot. Wired
Fot. Wired
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński

Do dziś pamiętam gorączkę medialną, jaka towarzyszyła promowaniu i sprzedaży Segwaya. Steve Jobs zapowiadał rewolucję w transporcie, a świat czekał z zapartym tchem na rewolucyjny pojazd. Historia skończyła się fatalnie. Segway niczego nie zrewolucjonizował, jego wynalazca zjechał swoim pojazdem z klifu i zginął, a świat poprzestał na zwykłym chodzeniu. Czyżby czas na drugie podejście?

Do dziś pamiętam gorączkę medialną, jaka towarzyszyła promowaniu i sprzedaży Segwaya. Steve Jobs zapowiadał rewolucję w transporcie, a świat czekał z zapartym tchem na rewolucyjny pojazd. Historia skończyła się fatalnie. Segway niczego nie zrewolucjonizował, jego wynalazca zjechał swoim pojazdem z klifu i zginął, a świat poprzestał na zwykłym chodzeniu. Czyżby czas na drugie podejście?

Najbardziej fascynującym elementem idei przemieszczania się na stojaka jest zatrważające lenistwo człowieka korzystającego z tego typu urządzenia. Nie dosyć, że mamy już ruchome schody i ruchome chodniki, to wciąż chodzenie może niektórych przemęczać...

Nie przeczę, są sytuacje, w których takie wynalazki jak Solowheel się przydadzą. Kurierzy biurowi zapewne zwariowaliby od łażenia przez 8 godzin przez niekończące się korytarze w miejscu pracy.

No tak, tylko że Solowheel kosztuje jakieś 7000 zł. Jest to co prawda cena konkurencyjna wobec Segwaya, ale to wciąż nieco absurdalny i drogi sposób na ułatwienie sobie życia. Solowheelem kieruje się, balansując ciałem. Przechyły w odpowiednią stronę powodują przyspieszanie, zwalnianie, skręcanie, upadek, siniaki i śmiech kolegów.

Całość w pionie utrzymuje żyroskop wspomagany 1000-watowym silnikiem. Nasze cztery litery pojadą z prędkością 16 km/h. Upadki na twarz są całkowicie gratis. Poniżej relacja wideo z redakcji Wired, która postanowiła zmotoryzować niektórych redaktorów.

Źródło: Wired

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)