To nie żaden lek na samotność. Roboty to nowe zabawki

To nie żaden lek na samotność. Roboty to nowe zabawki
23.06.2015 11:37
Zdjęcie robota pochodzi z serwisu shutterstock.com
Zdjęcie robota pochodzi z serwisu shutterstock.com
Adam Bednarek
Adam Bednarek

Robot Pepper uszczęśliwi samotnych ludzi? Ależ skąd - takie urządzenia powstają w zupełnie innym celu.

Robot Pepper

Inteligentny robot Pepper sprzedał się w Japonii w minutę. Firma na początek wypuszcza sprzęt partiami, sprzedając tylko tysiąc egzemplarzy, chcąc około 1600 dolarów za sztukę. Do tego doliczyć trzeba miesięczny abonament - 200 dolarów.

Cena jest nieduża jak na możliwości robota. W tym przypadku hasło “inteligentny” nie jest wielką przesadą. Robot zachowuje się jak człowiek. Pepper rozpoznaje emocje. Potrafi się zawstydzić, a gdy ropozna, że rozmówca się smuci, spróbuje go pocieszyć.

A poza tym to całkiem bystry gość:

Umiejętności Peppera już są spore, a to przecież dopiero początek. Firma chce, żeby nowe zdolności robot uzyskiwał dzięki twórcom aplikacji.

Choć to dopiero początek drogi Peppera, w Japonii już pozyskał mnóstwo nowych właścicieli. I gdybyśmy wsłuchali się w “opinie Internetu”, to moglibyśmy dojść do wniosku, że na Peppera rzucili się samotnicy, dla których robot jest ostatnią szansą, żeby z kimś porozmawiać.

Robot alternatywą dla człowieka?

W pesymistyczne tony uderzył Maciej Sikorski z Antywebu:

Jeśli Pepper i podobne roboty staną się popularne, to biorę pod uwagę scenariusz, gdy częściej będziemy rozmawiać z robotem, niż z żywym człowiekiem. Może nie pójdzie tym tropem każdy, ale spory odsetek społeczeństwa tak.

Podobną karierę wróży TVP Info, pisząc o robocie tak: Na samotność – Pepper. Czuły robot dotrzyma towarzystwa

Meet Pepper, the Friendly Humanoid Robot

A przecież to tylko zabawka. Może trochę mądrzejsza, bardziej rozwinięta, ale wciąż - zabawka.

Nie wykluczam, że za 50 lat, a może i mniej, scenariusz z takich filmów jak “Her” się spełni. Sztuczna Inteligencja będzie takim samym towarzyszem w życiu jak partner czy przyjaciel.

Ale na razie to zabawki. I właśnie tak powinniśmy takie urządzenia jak Pepper traktować.

398247595107893408

Olbrzymia popularność Peppera w Japonii może zwiastować wielką rewolucję, ale jak dla mnie to zwykła ciekawość. Robot na pewno sprzeda się dobrze także w innych rejonach świata. Jednak nie dlatego, że mamy dość ludzi albo wręcz przeciwnie, brakuje nam kontaktu.

Za niską cenę dostajemy coś, co stara się udawać człowieka. Nie płacimy dużo, a możemy obserwować ciekawy eksperyment.

Robot - niedroga zabawka

No bo co to jest te 1600 dolarów? Ludzie kupują droższe telefony. A tutaj mają nowość, oryginał, coś, czego wcześniej nie mieli. Pepper to okazja, taniocha z takiego punktu widzenia.

Przede wszystkim chodzi o rozrywkę. Nie o towarzystwo w smutny, depresyjny, jesienny wieczór. Pepper nie będzie pocieszał outsiderów, tylko opowiadał sprośne kawały na imprezie pełnej prawdziwych ludzi. Zatańczy disco polo. Pokaże pogodę. Powie, co leci w kinie. Zagada gości, a potem pójdzie w kąt. Jak każda zabawka.

I ciekawostka. Bawi przez chwilę, ale potem są ludzkie sprawy.

Emotional Robot "Pepper" goes on Sale to public in Japan

Sami twórcy mówią, że Pepper może przydać się samotnym, ale na promocyjnych filmikach widzimy roześmianą rodzinę. No bo właśnie tym ma być robot - większym tabletem. Postacią z gry, która obecna jest w naszym salonie.

Ale jest jedna rzecz, o której nie wolno zapominać. Nie chodzi tu wyłącznie o ograniczenia robota. Po prostu - samotni takich Pepperów nie potrzebują. Oni nie pragną udawanych emocji. Nie chcą sztucznego pocieszenia czy uścisku dłoni. Zupełnie nie w tym rzecz.

I trochę przykro mi, że niektórzy naprawdę sądzą, że samotność da się rozwiązać takim “lekarstwem”. Nie chodzi przecież tylko o to, że nie ma się do kogo odezwać i nikt do ciebie nie mówi.

Pepper Tech Festival 2014

Może więc zanim pomówimy o uczuciach robotów, lepiej zastanowić się nad tymi ludzkimi?

Mam jedną nadzieję: że mało osób wpadnie na to, by kupować robota swojej chorej babci albo kuzynowi, który nie wychodzi z pokoju.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)