Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
Australijska rodzina podczas spaceru w pobliżu Bendigo natrafiła na 20-uncjową bryłkę złota. Wartość znaleziska oszacowano na ok. 35 tys. dolarów australijskich.
Podczas rodzinnego spaceru w Dzień Matki w okolicach miasta Bendigo w stanie Wiktoria córka kopnęła niepozorny kamień. Po bliższym oglądzie okazało się, że to bryłka złota ważąca ok. 20 uncji, czyli ok. 620 g.
Bendigo i niespodziewane odkrycie
Znalazca wyjaśnił w rozmowie z lokalnym dziennikiem, że na wędrówkę wybrał się z dziećmi i psem o imieniu Lucky. Żona została w domu. Mężczyzna przyznał, że minął kamień, ale córka zwróciła na niego uwagę.
Przeszedłem obok kamyka, ale moja córka go kopnęła. Po chwili zapytała, czy to może być złoto. Obejrzałem bryłkę i uznałem, że to bardzo możliwe - mówił w wywiadzie dla "Bendigo Advertiser".
Wartość bryłki: ok. 80 tys. zł
Specjaliści potwierdzili, że znalezisko to złoto. Wartość oceniono na ok. 35 tys. dolarów australijskich, czyli ok. 80 tys. zł. Rodzina podkreśliła, że to ważny zastrzyk w trudnym finansowo czasie.
Przeżywaliśmy trudne chwile. Mieliśmy spore problemy finansowe - przyznał znalazca w rozmowie z lokalną gazetą.
Decyzja o sprzedaży i plany dalszych poszukiwań
Rodzina postanowiła bryłkę sprzedać. - Sama obecność złota w domu nie dawała mi spać. Zastanawiałem się, jak je bezpiecznie przechować. Uznaliśmy, że najlepiej je sprzedać - dodał Australijczyk.
Znalazca zapowiedział powrót w miejsce odkrycia. - Gdy trafia się tak duża bryłka, często w pobliżu jest więcej złota - stwierdził. Bendigo od lat kojarzy się z gorączką złota, a to odkrycie znów przyciągnęło uwagę do regionu.