Żegnaj, Winampie! I tak od dawna byłeś już trupem
Winamp jest dla mnie jak duży Fiat. W czasach swojej świetności wiele znaczył i ułatwiał życie. Dzisiaj – uważany za kultowy, wciąż używany przez garstkę entuzjastów – jest tak naprawdę nikomu niepotrzebnym starociem. A przecież nie musiało tak być. Przed laty Winamp był przecież synonimem odtwarzacza MP3. Kto go zamordował? I czy musiało do tego dość?