Znaleźli go na dnie Atlantyku. Nie znalazł się tam przypadkowo
U wybrzeży Île de Sein archeolodzy zidentyfikowali kamienny mur wzniesiony przez łowców-zbieraczy ponad 7 tys. lat temu.
Konstrukcja ma ok. 120 m długości, ok. 20 m szerokości i sięga 2 m wysokości. Leży dziś 9 m pod wodą, przy bretońskiej Île de Sein. Struktura zwróciła uwagę geologa Yvesa Fouqueta podczas analizy map dna oceanicznego.
Mur opisano w "International Journal of Nautical Archaeology". Datowanie wskazuje na lata 5800–5300 p.n.e. Wtedy teren był lądem między strefą odpływu i przypływu. Poziom morza był niższy o ok. 7 m, a sama wyspa nawet 14 razy większa.
Po co zbudowano taki mur?
Archeolodzy rozważają dwa główne cele: pomoc w połowach podczas odpływu oraz ochrona przed zalewaniem w związku z podnoszącym się poziomem wody. Przy murze znaleziono też pionowe granitowe monolity, wystające ok. 1,8 m ponad spłaszczony grzbiet konstrukcji.
To niezwykle interesujące odkrycie, które otwiera nowe perspektywy dla archeologii podwodnej, pomagając nam lepiej zrozumieć, jak zorganizowane były społeczności przybrzeżne - mówi Yvan Pailler z Uniwersytetu Zachodniej Bretanii.
Wysiłek zbiorowy i ślad w legendach
Obok muru są solidne granitowe struktury. Ich skala sugeruje pracę dużej grupy ludzi i dostęp do obfitych zasobów żywności, które pozwalały utrzymać ciężko pracującą społeczność.
Naukowcy wiążą te obiekty z lokalnymi legendami o zatopionych miastach. "Ustne tradycje" mogą przechowywać pamięć o ważnych wydarzeniach, wartych naukowego sprawdzenia — podkreślają autorzy badania. Wskazują, że takie relacje bywają tropem dla archeologii podwodnej.