MSI Trident 3, czyli komputer dla graczy wielkości konsoli [test]

MSI Trident 3 to wydajny komputer dla graczy zamknięty w obudowie mniejszej niż Xbox One. Prezentuje się on świetnie, ale nie należy do najtańszych rozwiązań. Czy warto więc zainteresować się mini PC tajwańskiego producenta?

MSI to nie tylko dobrej jakości płyty główne i karty graficzne, gamingowe laptopy czy duże jednostki stacjonarne dla wymagających graczy. Firma z Tajwanu od jakiegoś czasu dość mocno promuje rozwiązania typu mini PC. Najlepszym tego potwierdzeniem jest seria MSI Trident 3, której przedstawiciela miałem ostatnio okazję dość dobrze poznać.

Mały nie znaczy słaby

Pierwsze, co rzuca się w oczy po wypakowaniu Tridenta 3 z pudełka, to bardzo małe rozmiary komputera. Jego obudowa ma pojemność zaledwie 4,72 litra, więc jest porównywalna z konsolami Microsoftu i Sony, a waga konstrukcji to tylko 3,17 kg. To mniej niż w przypadku niektórych gamingowych laptopów.

MSi Trident 3

Tridenta 3 bez problemu można włożyć do większego plecaka i — nie męcząc się przy tym — zanieść do znajomego, w którego domu odbywa się LAN party. Oczywiście, o ile pod pachę uda się w miarę wygodnie wcisnąć monitor…

Biorąc pod uwagę te małe rozmiary można spodziewać się, że producent tworząc nowego Tridenta poszedł na pewne kompromisy. Nic jednak z tych rzeczy. MSI wykorzystało desktopowe podzespoły, a do tego nie są to najtańsze rozwiązania:

  • procesy Intela siódmej generacji — Core i5–7400 lub i7–7700;
  • grafikę Nvidia GeForce GTX1060 w wersji z 3 GB lub 6 GB RAM-u;
  • kości pamięci DDR4 o wielkości 8 GB lub 16 GB (2 x 8 GB);
  • dyski M.2 SATA SSD 128 GB lub 256 GB i HDD o pojemności 1 TB.

Dodam, że na rynku dostępna jest też biała wersja urządzenia (Trident 3 Arctic), którą można kupić z grafiką Nvidia GeForce GTX 1070 (ITX). Do tego sami użytkownicy mogą zadbać o jeszcze mocniejsze podzespoły, ale o tym więcej napisze za chwilę. Wcześniej warto rzucić okiem na pełną specyfikację:

MSI Trident 3 (Arctic) - specyfikacja
Wymiary: 346,25 x 71,83 x 232,47 mm
Pojemność: 4,72 l
Waga: 3,17 kg
Waga zestawu: 6,09 kg
Kolor: czarny lub biały (wersja Arctic)
Chłodzenie: MSI Silent Storm 2
Zasilanie: 230 W
Procesor: Intel Core i5–7400 3 GHz (do 3,5 GHz);
Intel Core i7–7700 3,6 GHz (do 4,2 GHz)
Chipset: Intel H110
Układ graficzny:

Nvidia Geforce GTX 1060 3 GB DDR5;
Nvidia Geforce GTX 1060 6 GB DDR5;
Nvidia Geforce GTX 1070 8 GB DDR5 (wersja Arctic)

Pamięć RAM: 8 GB lub 16 GB (2 x 8 GB) DDR4
Sloty pamięci: 2
SSD: 128 GB lub 256 GB M.2 SATA
HDD: 1 TB, 2,5 cala
Złącza USB:

USB 3.1 typu C;
USB 3.1 typu A x 3;
USB 2.0 x 4

Wyjścia wideo: HDMI (płyta główna);
HDMI (grafika);
Display port (grafika);
DVI-D (grafika)
Pozostałe złącza: MSI VR-Link;
RJ45 Gigabit;
złącze mikrofonu jack 3,5 mm;
złącze słcuhawkowe jack 3,5 mm
WLAN Intel AC3168 (802.11ac)
Bluetooth: wersja 4.2

Świetna jakość wykonana

Obudowa Tridenta 3 to wykonana głównie z tworzywa sztucznego bryła (stąd jej nieduża waga), której ściany są designersko ścięte. Wystarczy rzut oka i wiadomo, że jest to sprzęt stworzony z myślą o graczach. W przeciwieństwie jednak do wielu innych gamingowych rozwiązań Trident 3 naprawdę może się podobać.

MSI Trident 3

Konstrukcja jest prosta, ale dzięki temu elegancka, więc sprzęt można śmiało postawić na biurku obok monitora czy w salonie, gdzie — z podpiętym telewizorem — będzie centrum domowej rozrywki. Spodobał mi się nawet podświetlany LED-ami elementy. Tym bardziej, że podświetlenie nie jest na tyle jasne, aby w nocy odrywać wzrok użytkownika od monitora.

MSI Trident 3

Z metalu wykonana jest wstawka w górnej części urządzenia, na której wygrawerowane jest logo gamingowej serii MSI, osłona wentylatora oraz wstawka przy płycie głównej, które pewne spoczywają na swoich miejscach. Wykorzystane tworzywo sztuczne jest przyjemne w dotyku, wydaje się dość odporne, a do tego wystarczy przetrzeć je szmatką, aby zetrzeć ślady użytkowania.

MSi Trident 3

MSI w Tridencie wykorzystało autorski system chłodzenia o nazwie Silent Storm Cooling 2 oraz płytę główną, która została specjalnie zmodyfikowana na potrzeby tego urządzenia. Nie zabrakło także kliku otworów wentylacyjnych, dzięki czemu sprzęt może leżeć na boku (na podkładkach) lub stać w specjalnym stojaku, który pewnie przylega do podłoża.

MSI Trident 3

Preferowałem drugą opcję, ale możliwość dowolnego ustawienia obudowy daje użytkownikom możliwość samodzielnego decydowania, jaka pozycja będzie dla nich lepsza. W zestawie z Tridentem 3 oferowany jest spory zasilacz, który jest wielkości ¼ komputera.

Rozbudowane opcje komunikacji

Największe wrażenie, gdy chodzi o obudowę, robi liczba portów dostępnych w urządzeniu. Gdy widzi się Tridenta 3 aż ciężko uwierzyć, że Tajwańczykom udało się upchać w nim jedno złącze USB 3.1 typu C, trzy złącza USB 3.1 typu A oraz cztery złącza USB 2.0.

MSI Trident 3

Część — wraz z wyjściem HDMI — znajduje się na przednim panelu, co umożliwia łatwe podpięcie systemu wirtualnej rzeczywiści, jak HTC Vive. Nie zabrakło jacków 3,5 mm, które umożliwiają podpięcie mikrofonu oraz słuchawek lub głośników (układ wspiera dźwięk 5.1).

Własne porty HDMI, DisplayPort i DVI-D ma oczywiście grafika, ale na tym opcje komunikacji się nie kończą. MSI dodało moduł WiFi Intel AC3168, który wspiera standard ac, oraz Bluetooth 4.2. Dzięki temu użytkownicy mogą bezprzewodowe streamować obraz w jakości 4K (transfer do 433 Mb/s) czy korzystać z akcesoriów bezprzewodowych bez konieczności wpinania zewnętrznych modułów.

MSI Trident 3

Firma MSI sama to zresztą wskazuje — dodaje do zestawu bezprzewodowy kontroler SteelSeries. Dzięki niemu można wygodnie grać siedząc przed dużym ekranem telewizora w salonie, ale o więcej o tym napiszę za chwilę.

Desktopowa wydajność

W moje ręce trafiła najmocniejsza konfiguracja czarnej wersji Tridenta 3 z 16 GB RAM-u, GeForce'em GTC 1060 z 6 GB RAM-u i Intel Core i7–7700 o podstawowym taktowaniu do 3,6 GHz. Model ten ma dysk SSD o pojemności 256 GB, który cechuje się szybkością odczytu na poziomie do 550 MB/s (maksymalna prędkość zapisu to 330 MB/s).

MSI Trident 3

Konfiguracja ta pozwala cieszyć się praktycznie każdą grą na najwyższych ustawieniach graficznych przy rozdzielczości FullHD. Bez znaczenia czy są to nowe części Wiedźmina, Tomb Raidera czy Battlefielda. Sprzęt naprawdę nieźle radzi sobie nawet, gdy sparowany jest z ekranem o rozdzielczości QuadHD.

MSI Trident 3

Zaznaczę jednak, że testy przeprowadziłem na uniwersalnym monitorze Philipsa (model 276E8FJAB/00), a nie sprzęcie przeznaczonym dla graczy o wyższym odświeżaniu. Trident 3 w mojej konfiguracji świetnie sprawi się w salonie, gdy uruchamiane są na nim filmy w 4K, ale o komfortowym graniu w tak wysokiej rozdzielczości można zapomnieć.

Ujmująco to krótko — MSI Trident 3 pod względem wydajności w niczym nie ustępuje większym komputerom o podobnej specyfikacji.

Kultura pracy jest dobra, ale…

MSI chwali się autorskim system chłodzenia o nazwie Silent Storm Cooling 2. Rozwiązanie to jest o wiele bardziej wydajne niż systemy dostępne w laptopach czy wielu innych mini PC, a do tego bardzo ciche podczas standardowej pracy i grania w mniej wymagające tytuły. Niech was to jednak nie zwiedzie.

MSI Trident 3

Kompaktowy Silent Storm Cooling ma swoje ograniczenia. Ciężko wymagać, aby działał tak, jak duże desktopowe systemy chłodzenia. Odpalając więc bardzo wymagające aplikacje czy gry lub grając przez kilka godzin w dany tytuł należy liczyć się z tym, że rozwiązanie MSI musi wejść na najwyższe obroty, aby w miarę efektywnie odprowadzać ciepło.

MSi Trident 3

Podczas testów zdarzało się, że nawet po kilku meczach w Heroes of the Storm wiatrak zaczynał pracować tak głośno, że jego dźwięk zlewał się z odgłosami dochodzącymi z głośników. Może przeszkadzać także, gdy użytkownik korzysta ze słuchawek, które nie izolują dobrze od odgłosów dochodzących z otoczenia.

Nie brakuje dodatków

Firma MSI znane jest tego, że użytkownikom kupującym jej sprzęt daje sporą liczbę dodatków. Nie inaczej jest w przypadku modeli z serii Trident 3. Do mini PC Tajwańczycy dokładają mysz i klawiaturę membranową z linii Interceptor oraz bezprzewodowego pada SteelSeries.

MSI Trident 3

Mysz prezentuje się przeciętnie. Klawiatura jak na rozwiązanie membranowe wypada nieźle, a do tego ma podświetlenie LED, więc powinna zadowolić mniej wymagających użytkowników. Najciekawszym dodatkiem jest dobrej jakości gamepad, który z urządzeniem paruje się szybko i sprawnie. Na tym nie koniec.

MSI Trident 3 - akcesoria

MSI do każdego komputera dodaje grę, która zazwyczaj jest jedną z głośnych nowości, oraz pakiet dodatkowych programów. Wśród tych drugim można znaleźć nie tylko autorskie rozwiązania firmy, jak Gaming Center, Remind Manager czy Dragon Eye, ale i uznane aplikacje firm trzecich:

  • Norton Internet Security (60-dniowy trial) z SymSilent;
  • poprawiający jakość dźwięku program Nahimic i soft Dolby,
  • WTFast online z 60-dniową licencją;
  • XSplit Gamecaster (roczna licencja wersji premium).

Sprzęt, który może służyć latami

Na powyższym zalety MSI Trident 3 się nie kończą. Komputer ten ma jedną sporą przewagę nad wieloma innymi rozwiązaniami mini PC dla graczy — użytkownicy mogą samodzielnie wymienić podzespoły. Można więc śmiało włożyć szybszy procesor i większy dysk, zmienić kości pamięci na te o większej pojemności, a nawet zastosować własny moduł Wi-Fi.

Sam nie miałem możliwości rozkręcenia egzemplarza, który trafił do mnie na testy, ale proces wymiany podzespołów wydaje się banalnie prosty. Dość dobrze prezentuje go materiał wideo, który przygotował producent:

Opcja samodzielnej wymiany podzespołów to świetna sprawa, która może przedłużyć żywotność urządzenia. Tym bardziej, że zmieniając procesor czy dysk nie straci się gwarancji. Szkoda jedynie, że nie dotyczy to układu graficznego i systemu chłodzenia. Osoby, które dobiorą się do nich będą musiały liczyć się z przedwcześnie zakończonym okresem gwarancyjnym.

Dla kogo jest MSI Trident 3?

Trident 3 w podstawowej konfiguracji (i5, 8 GB RAM-u) wyceniany jest na ok. 4500 zł, a testowany przeze mnie model z Core i7, 16 GB RAM-u i grafiką z pamięci 6 GB wyceniany jest na jakieś 2000 zł więcej. Biała wersja Arctic z GeForce'em GTX 1070 to z kolei wydatek rzędu 8000 zł.

Sprzęt nie należy do tanich mini PC. Jest więc oczywiste, że Trident 3 powinien zainteresować tych miłośników niedużych komputerów, którzy mogą wydać sporo na nową maszynę.

MSi Trident 3

Jeżeli ten warunek zostanie spełniony, to sprzęt powinien sprostać wymaganiom zdecydowanej większości użytkowników. Jego obudowa nie tylko nie będzie szpecić żadnego biurka, ale i z powodzeniem można umieścić go w salonie, gdzie będzie domowym centrum multimedialnym. Tym bardziej, że komputer na ogół pracuje bardzo cicho.

Za wyborem tego mini PC przemawiać powinna też opcja własnoręcznej wymiany podzespołów. Powinno to zadowolić tak młodszych użytkowników (studentom), jak i osoby starsze, które planują zakup komputera na dłuższy okres.

Nie poleciłbym produktu MSI jedynie hardcore'owym graczom chcącym podpiąć do niego monitory QuadHD czy telewizor 4K. Zadaniu temu sprosta teoretycznie mocniejszy Trident 3 Arctic, ale w rozwiązaniu tym znajduje się ten sam Silent Storm Cooling 2, który pod dużym obciążeniem jest głośny — lepiej zainwestować w większy sprzęt z bardziej rozbudowanym chłodzeniem.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Nespresso Expert&Milk. Trzy powody, dla których spodobał się nawet umiarkowanemu miłośnikowi kawy Tak się teraz wyjeżdża pod namiot Asustor AS6302T: domowe centrum danych, czyli zróbmy sobie chmurę Testujemy elektryczny skuter. Zapłacisz tylko 1 zł za 100 kilometrów LG 34UC79G – ultrapanoramiczny monitor z funkcją, która pomaga wygrywać Surfboard vs Balance Scooter. Porównanie desek Kawasaki 55-calowy OLED 4K od LG. Test okiem gracza HyperX Pulsefire FPS: świetna mysz nie tylko dla graczy. Testowana na profesjonalistach! Klawiatura mechaniczna za 149 zł? Sprawdzamy Modecom Volcano Hammer Hykker Vision 130: tani projektor z Biedronki - test Razer Hammerhead BT - test bezprzewodowych słuchawek Bluetooth Mionix Naos QG to mysz, która wie kiedy się denerwujesz [test] inkBOOK Classic 2 to alternatywa dla taniego Kindle’a? [test] iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowego głośnika za 60 zł iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowych słuchawek nausznych iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowych słuchawek dokanałowych Hyperbook N13 – testujemy polski laptop z zewnętrzną, desktopową kartą graficzną Test taniego smartwatcha z Biedronki Cooler Master MasterPulse Pro: test słuchawek dla graczy z technologią Bass FX Test elektrycznej deskorolki Kawasaki Samsung CF791: test zakrzywionego monitora 34” z technologią kwantowej kropki Palit GeForce GTX 1050 Ti KalmX: test Pascala dla wielbicieli ciszy Benq GW2270H: test budżetowego monitora 21.5” z matrycą VA Lenovo Yoga 900S: test konwertowalnego ultrabooka dla wymagających