Choć wygląda jak duża latarka, CarAIDE potrafi znacznie więcej. Pomysłodawcy tego sprzętu postanowili bowiem stworzyć samochodowy niezbędnik, który w razie problemów zaoferuje więcej niż tylko jedną funkcję.
Sposób na rozładowany akumulator
CarAIDE może pełnić rolę latarki, zapewniając strumień światła o zasięgu 230 metrów. Przyda się także, gdy rozładuje się nasz akumulator – po podłączeniu przewodów pozwoli na awaryjny rozruch. Wbudowany akumulator o pojemności 8000 mAh może również posłużyć jako źródło prądu dla naszej elektroniki, którą naładujemy za pomocą podwójnego gniazda USB i dołączonego do zestawu kabla z różnymi końcówkami.
Uniwersalny niezbędnik kierowcy
To nie wszystko! Niezbędnik, dzięki ciężkiej, kanciastej głowicy, sprawdzi się w roi zbijaka do szyb, a w razie wypadku z pomocą przyjdzie wbudowane ostrze do przecinania pasów. Kolejną funkcją jest głośny alarm antykradzieżowy, uruchamiany ręcznie w razie zagrożenia, co – zdaniem twórców urządzenia – ma odstraszyć potencjalnego napastnika.
CarAIDE ma wbudowany magnes, pozwalający na przyczepienie latarki np. do samochodu, co pozwala zarówno mieć ja pod ręką, jak i – już w przypadku użycia – umieścić tak, aby oświetlała właściwe miejsca. W razie nocnej awarii możemy również skorzystać z pulsującego, czerwonego światła, z daleka ostrzegającego innych kierowców. Inny tryb pracy to białe światło nadające w alfabecie Morse’a SOS.
Dodatkowo, aby ułatwić znalezienie latarki w ciemnościach, wyposażono ja w fosforyzujące opaski, a wisienką na torcie jest miniaturowy kompas (choć można się zastanawiać, na ile ma sens umieszczanie go w pobliżu silnego magnesu). Oczywistością w przypadku takiego sprzętu jest odporność na wodę, wstrząsy i uderzenia.
Warto mieć - na wszelki wypadek
CarAIDE nie należy do małych gadżetów. Z pewnością nie można zaliczyć go do wyposażenia EDC – to raczej ten typ niezbędnika, który trzeba wrzucić do bagażnika czy schowka z nadzieją, że nigdy nie będzie potrzebny.
CarAIDE Multi-Tools 3S CrowdFunding Video
Przedsprzedaż urządzenia rozpoczęła się niedawno na Kickstarterze, gdzie zostało wycenione na 68 dol. (ok. 264 zł bez podatków), a spore zainteresowanie przełożyło się na zebranie deklarowanej przez pomysłodawców sprzętu kwoty długo przed zakończeniem zbiórki. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze egzemplarze niezbędnika mają trafić do rąk klientów w maju 2019 roku.