WAŻNE
TERAZ

Wiemy, z którym klubem rozmawia Robert Lewandowski

Grifta: modułowy pad. Kontroler pogodzi pecetowców i konsolowców

Grifta to prawdziwy powiew świeżości - pierwszy modułowy pad. Każdy może grać tak, jak mu wygodnie, a nie tak, jak każą twórcy.

Grifta: modułowy pad. Kontroler pogodzi pecetowców i konsolowców 1

Najlepszy pad

Uwielbiam pada od PlayStation 4. Jest wygodny, idealnie leży w dłoniach, ma ciekawe funkcje, które najciekawiej wykorzystało GTA V. Wcześniej moim faworytem był kontroler od Xboksa 360, niestety jego następca rozczarowuje. Irytują szczególnie przyciski “LB” i “RB”, które “chodzą” zdecydowanie zbyt ciężko. Sam pad jest też toporny i nieporęczny.

Różnią się od siebie, ale szkielet mają ten sam. I mniej więcej te same możliwości. Brakuje mi na “rynku padów” świeżości, czegoś nowego, zaskakującego i rewolucyjnego. Liczyłem na Steam Controller, ale poza dotykowymi panelami (których jest mniej niż zakładano) nie znajdziemy w nim niczego przełomowego.

Modułowy pad

Dużo ciekawszym rozwiązaniem wydaje się być nowy pad od Mad Catz, który swoim wyglądem przypomina… Transformera. Lynx 9 można ustawić w różnych kształtach, dopasowując rozmiar i wygląd do siebie.

Na zmiany w ustawieniu stawia też Grifta. Twórcy pada zebrali na Kickstarterze ponad 120 tysięcy funtów. Całkiem niezłe zainteresowanie (prawie 1400 wpłacających) nie dziwi, bo to kontroler, który pogodzi pecetowców i konsolowców. To sprzęt, który powinien sprawdzić się na obu platformach, dostosowując się do potrzeb użytkowników.

Największym plusem pada jest modułowość. Można korzystać z niego w trzech wariantach.

Pad + myszka? Da się!

Grifta: modułowy pad. Kontroler pogodzi pecetowców i konsolowców 2

To świetne rozwiązanie dla pecetowców. W jednej dłoni trzymamy myszkę, tradycyjnie, zaś w drugiej połowę pada - zastępując w ten sposób klawiaturę. Łączy się więc precyzję pecetowego grania z konsolową wygodą. Można się rozsiąść w fotelu i grać w FPS-y z tylko jedną ręką na biurku.

Grifta to luźne ręce

Grifta: modułowy pad. Kontroler pogodzi pecetowców i konsolowców 3

Minusem standardowych padów jest to, że musimy trzymać je w dłoniach, a więc te są blisko siebie. Grifta da się podzielić na pół, dlatego też ręce mogą leżeć gdzie chcą. To również komfortowe rozwiązanie.

Tradycja

Grifta: modułowy pad. Kontroler pogodzi pecetowców i konsolowców 4

Grifta może wyglądać również jak zwykły pad. Wystarczy połączyć ze sobą połówki.

Kontroler działać będzie nie tylko z pecetem, ale również z konsolami, choć do współpracy trzeba zaprosić przejściówkę.

Grifta: modułowy pad. Kontroler pogodzi pecetowców i konsolowców 5

To pewien problem, ale po wyeliminowaniu (i dodatkowym zakupie…) dostajemy sprzęt, który powinien zadowolić grających na pecetach i konsolach. Z Grifta łatwiej przerzucić się na sterowanie myszką.

Wreszcie mamy kompromis, a nie radykalną decyzję: kontroler albo klawiatura i myszka. Okazuje się, że można to pogodzić.

Oczywiście trudno o werdykt na sucho. Pady powinniśmy oceniać mając je w dłoniach. Mam pewne obawy, czy Grifta nie okaże się zbyt lekkim i drobnym urządzeniem. Warto pochwalić twórców, że szykują trzy rozmiary pada: wreszcie ktoś zrozumiał, że dłonie ludzi różnią się od siebie.

Grifta: modułowy pad. Kontroler pogodzi pecetowców i konsolowców 6

Za Grifta zapłacić trzeba 69 funtów, czyli w przeliczeniu na złotówki - prawie czterysta złotych. Sporo, dużo więcej niż kosztują pady od PlayStation 4 czy Xbox One.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ