Jak wiele z tego co oglądamy, tak naprawdę nie istnieje? (wideo)
Czyli green screen jest wszędzie. Wszyscy wiedzą, że takie filmy jak „300” korzystały z komputerowych efektów pełnymi garściami. Ale okazuje się, że „Detektyw Monk” wcale nie jest gorszy. Zamieszczone nagranie, pokazuje wiele znanych produkcji przed i po zastosowaniu komputerowej sztuczki.