Kask przyszłości, to bardzo śmierdzący gadżet

Kask przyszłości, to bardzo śmierdzący gadżet
04.06.2010 13:00
Kask przyszłości, to bardzo śmierdzący gadżet
Szymon Adamus
Szymon Adamus

Kask rowerowy może uratować życie. W przyszłości będzie też jednak mógł nas zadusić... smrodem.

Kask rowerowy może uratować życie. W przyszłości będzie też jednak mógł nas zadusić... smrodem.

Badacze z niemieckiego Instytutu Fraunhofera wymyślili proces produkcji kasków rowerowych, który pozwoli w łatwy sposób stwierdzić czy są one jeszcze zdatne do użytku. Polimer stworzony w laboratorium ma ciekawą właściwość. W przypadku uszkodzeń - śmierdzi. Tak, tak. Według niemieckich badaczy najlepszym sposobem na kontrolę jakości rowerowego nakrycia głowy jest wydzielanie nieprzyjemnego zapachu. Małe uszkodzenia mają powodować delikatny smrodek, większe uwolnią silniejsze zapachy. Zapach wydostaje się z mikrokapsułek wypełnionych substancjami wonnymi.

Po upuszczeniu kasków na ziemię rowerzyści często wymieniają je zupełnie niepotrzebnie. Nie mają jak sprawdzić czy są one uszkodzone czy nie - wyjaśnia doktor Christof Koplin. Kapsułki eliminują ten problem. Małe uszkodzenia uwalniają substancje zapachowe.

Eteryczne mikrozbiorniczki są dodawane do masy polipropylenu, z którego wylewa się później kaski w procesie produkcji.

Pomysł fajny, ale nie wierzę, że tacy łebscy goście stwierdzili, że właśnie ten sposób będzie najwygodniejszy do kontroli jakości kasków. Niemieccy naukowcy mieli do wyboru pięć ludzkich zmysłów i wybrali akurat ten, który wywoła najmniej przyjemne odczucia. Nie żadne tam zmiany kolorów czy bzyczenie. Nie, nie. Lepiej od razu nas zasmrodzić ;)

Źródło: Physorg

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)