Farma fotowoltaiczna, która ma stanąć we wsi Ząbinowice w gminie Bytów, spotkała się z wyraźnym oporem mieszkańców. Jak czytamy w serwisie gp24.pl, miejscowa ludność jest oburzona pomysłem budowy farmy fotowoltaicznej o powierzchni 11 hektarów w sąsiedztwie osiedla domów jednorodzinnych. Obiekt miałby składać się z ok. 54 tys. modułów fotowoltaicznych.
Mieszkańcy obawiają się wpływu ogromnej instalacji na komfort ich życia, a także ich zdrowie. Panele fotowoltaiczne miałyby być ustawione blisko granicy działek, na których stoją domy. Jednego z mieszkańców od farmy fotowoltaicznej ma dzielić ok. 20 metrów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Czy warto kupić kieszonkową klawiaturę Targus Folding Ergonomic Bluetooth Keyboard?
- Tuż przy moim ogrodzeniu chcą też postawić stację jedenastu transformatorów emitujących przez cały dzień hałas o natężeniu 70 decybeli. To mniej więcej odgłos przejeżdżającego samochodu ciężarowego - twierdzi Łukasz Pilarczyk, mieszkaniec Ząbinowic.
Wątpliwości mieszkańców wzbudza też stan sieci przesyłowej na terenie wsi. Obawiają się oni, że przyłączenie farmy o takiej mocy do sieci będzie wymagać jej rozbudowy, a więc postawienia dodatkowych słupów lub wykopów, w których ułożone zostaną kable.
Wszystko to może negatywnie wpływać na atrakcyjność działek. Mieszkańcy wsi prawdopodobnie woleliby mieć widok na bardziej naturalny krajobraz niż farma fotowoltaiczna. Hałas, o którym mówią, jest nieunikniony w przypadku pracy falowników i transformatorów. Niewątpliwie można też martwić się stanem sieci - jeśli ta nie zostanie przystosowana do potrzeb elektrowni słonecznej, możliwe są wyraźne wzrosty napięcia w sieci. Z drugiej strony modernizacja sieci może być uciążliwa, podobnie zresztą jak sam proces budowy farmy, który może potrwać całkiem długo.
Dość oczywistą niedogodnością, która może wynikać z budowy farmy fotowoltaicznej w sąsiedztwie budynków mieszkalnych, jest odbijające się światło. Moduły co do zasady mają pochłaniać większość z niego, ale łatwo sobie wyobrazić sytuację, w której kąt padania i kąt odbicia światła jest na tyle uporczywy, że światło pada prosto w okno sąsiada. To oczywiście może zdarzyć się też w przypadku niewielkich instalacji, budowanych na własnym podwórku, ale efekt skali wyraźnie wpływa na dokuczliwość tego typu zjawisk.
W farmę fotowoltaiczną chce zainwestować warszawskie przedsiębiorstwo, które planuje wydzierżawienie gruntów od lokalnego rolnika. Burmistrz Bytowa poinformował, że ratusz wydał decyzję odmowną w temacie budowy farmy fotowoltaicznej. Inwestorzy mogą jednak złożyć odwołanie od decyzji, sprawa nie jest więc jeszcze zamknięta.