Typ, format i przeznaczenie, materiały, wykonanie i wagaTyp i format, czyli jaka obudowa komputera dla kogo
Najpopularniejsze na chwilę obecną są stojące, pionowe obudowy typu tower (ang. wieża). Umownie dzieli się je na trzy podgrupy:
- Mini Tower – najmniejsza, o wysokości 35-40 cm. Zazwyczaj pozwala na montaż 2 napędów 5,25\ i płyty głównej w standardzie micro-ATX (wariant 1: 244 x 244 mm). Sprawdza się w przypadku desktopów przeznaczonych do mało wymagających zadań, w których montuje się tylko niezbędne i do tego niezbyt wydajne podzespoły;
- Midi Tower – średnia, chyba najbardziej popularna obecnie obudowa komputera. Wysokość ok. 45-50 cm pozwala na montaż 3-4 napędów 5,25\ i standardowej płyty głównej ATX (305 x 244 mm). Dobry wybór dla uniwersalnego komputera domowego z podzespołami ze średniej półki wydajnościowej, który w przyszłości będzie rozbudowywany (np. dodatkowy dysk, napęd DVD czy karty rozszerzeń);
- Big Tower – naprawdę duża buda. Zwykle ok. 55-60 cm wysokości i możliwość upchnięcia 5+ napędów 5,25\ oraz płyty głównej ATX, a nawet EATX (305 x 330 mm). Idealna dla wymagających użytkowników, którzy planują montaż high-endowych podzespołów, które potrzebują sporo miejsca i dobrego chłodzenia.
Oczywiście każdorazowo trzeba upewnić się, czy obudowa ma wystarczającą ilość zatok 3,5", na montaż np. dysków oraz, w przypadku entuzjastów, jak długa karta graficzna się zmieści. Nie jest chyba tajemnicą, że najwydajniejsze, dwuprocesorowe konstrukcje zajmują po kilka slotów i mierzą kilkadziesiąt centymetrów i w wielu obudowach zwyczajnie nie da się ich zamontować.
Gdy nie mamy tzw. biurka komputerowego, czyli z wydzielonym miejscem na PC z obudową typu tower, możemy zdecydować się na leżącą skrzynkę typu desktop. Zazwyczaj da się w niej upakować tyle, co w Mini Towerze, więc raczej jest to rozwiązanie dla komputerów biurowych. Plusy są takie, że nie zajmuje dużo miejsca i da się postawić na niej monitor.
Jeśli ilość zajmowanego miejsca ma kluczowe znaczenie, warto rozejrzeć się za obudową typu Slim Tower lub SFF (ang. Small Form Factor – małoformatowa). Te pierwsze to, jak nazwa wskazuje, pionowe wieże, które różnią się od standardowych szerokością – są bardzo wąskie (kilkanaście cm). Pozwalają jednak na montaż pełnowymiarowej płyty głównej.
Te drugie, czyli pudła typu SFF, to miniaturki, w które zwykle mieszczą się płyty główne w standardzie mini-ITX (170 x 170 mm), tudzież micro-ATX w wersji 2 (171 x 171 mm) lub mniejsze. Najbardziej kompaktowe konstrukcje tego typu gabarytami mogą konkurować z nettopami. Chyba nie muszę dodawać, że puszki tego typu nadają się tylko do komputerów biurowych lub HTPC.
Aczkolwiek w przypadku tych ostatnich warto rozejrzeć się za obudową multimedialną. Te zwykle wizualnie przypominają sprzęt Hi-Fi, dzięki czemu dobrze prezentują się w salonie, obok nowoczesnego TV czy zestawu kina domowego. W droższych modelach standardem są funkcjonalne wyświetlacze LCD, przyciski sterujące odtwarzaniem multimediów i piloty zdalnego sterowania.
Jakość materiałów i wykonania
Wybierając obudowę komputera powinniśmy się jej dobrze przyjrzeć, najlepiej w fizycznym sklepie komputerowym, a nie na stronie WWW, gdzie nawet najtańsze konstrukcje wyglądają nieźle. Przede wszystkim skrzynia nie powinna mieć ostrych krawędzi. Stanowią one (może w brew pozorom) zagrożenie dla niefrasobliwego użytkownika i świadczą o niedbałym wykonaniu.
Warto też rzucić okiem na spasowanie elementów, zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz konstrukcji. Składając niegdyś desktopy w ramach praktyk wielokrotnie mogłem się przekonać, że montaż niektórych podzespołów w przypadku tanich obudów może być wyzwaniem. W skrajnych przypadkach trzeba było doginać stelaż młotkiem, by przykręcić napęd optyczny z dwóch stron.
Podczas oględzin trzeba zwrócić uwagę na typ i jakość użytych materiałów. Powinny nas interesować konstrukcje wykonane w większości ze stali i/lub aluminium. Ciężka, metalowa konstrukcja jest bardziej stabilna i nie wpada tak w wibracje jak plastikowa "wydmuszka". Oczywiście większość obudów ma elementy z tworzyw sztucznych, jednak jakość tychże różni się w zależności od segmentu.
Im tańsza obudowa komputera, tym są one gorszej jakości. W najtańszych modelach cienkie, plastikowe elementy nierzadko ulegają uszkodzeniu już na etapie montażu. Na dodatek często są pokryte tanim, podatnym na zarysowania, palcującym się lakierem. W droższych pudłach tworzywa są zdecydowanie lepsze gatunkowo, trwalsze i bardziej praktyczne. A to też przecież się liczy.
Oczywiście należy zweryfikować grubość i solidność wszystkich kluczowych elementów. Nie powinny się one zbyt łatwo odkształcać, a tym bardziej pękać. Dlatego też zalecam wizytę w sklepie komputerowym, a przynajmniej solidny research w Sieci. Zdarzają się bowiem wyjątki od reguły i niekiedy nawet droższe modele potrafią solidnie rozczarować swoją jakością wykonania.
Jednocześnie pamiętajmy, że owszem, waga obudowy może być dobrym wyznacznikiem jej solidności (większa = lepiej), ale nie jest to reguła. Metalowe wsporniki czy wytłoczenia o strukturze plastra miodu dobrze wpływają na sztywność i wytrzymałość elementów konstrukcji, jednocześnie pozwalając na redukcję masy obudowy komputera.
Interfejsy i przyciski, temperatury i kultura pracy, przydatne wyposażenie i udogodnienia, podsumowanieRodzaje złącz oraz przyciski, czyli co i gdzie powinno być
Na pewno nie zawadzą też gniazda e-SATA i FireWire. Dobra buda będzie dobrze służyć wiele lat, więc nawet, jeśli teraz płyta główna nie ma tych portów komunikacyjnych jest szansa, że kolejna będzie miała takowe zaimplementowane. A wtedy wystarczy podłączyć odpowiednie kabelki i cieszyć się komfortowym dostępem do gniazd. Przyciski zasilania i reset powinny być łatwo dostępne.
Temperatury robocze i kultura pracy, a obudowa komputera
W przypadku wydajnych stacji roboczych i maszyn dla graczy, optymalna cyrkulacja powietrza w obudowie ma ogromne znaczenie. Dlatego też warto sprawdzić zawczasu ile dodatkowych wentylatorów da się zainstalować i gdzie konkretnie oraz jaką maksymalnie średnicę mogą mieć. Preferujemy duże (najlepiej 120 mm i większe), wolnoobrotowe wentylatory, które są efektywne i stosunkowo ciche. W porządnych obudowach często takowe są już preinstalowane.
Pamiętajmy jednocześnie, że lepiej, jeśli obudowa komputera pozwala na montaż 2 wentylatorów w sensownych miejscach niż 4 w nieprzemyślanych lokalizacjach. Nie zawsze więcej znaczy lepiej. Liczy się pomysł. Jeśli go nie mamy, możemy poszperać w Sieci i skorzystać z doświadczeń innych lub, jeśli mamy czas, samodzielnie spróbować znaleźć optymalne rozmieszczenie metodą prób i błędów. Jeden źle zamontowany wentylator może zakłócić obieg powietrza w całej obudowie i doprowadzić do wzrostu temperatur.
Oczywiście nie tylko chłodzenie powietrzne wchodzi w grę - możemy zdecydować się na chłodzenie pasywne lub cieczą. W pierwszym przypadku trzeba upewnić się, że w obudowie jest dość miejsca na pokaźnych rozmiarów radiatory. W drugim warto poszukać modelu, który jest przystosowany do tego typu chłodzenia. Przykładowe udogodnienia to wyjścia na węże, tudzież sekcje przeznaczone na montaż rezerwuaru, chłodnicy i pompki.
Mając na uwadze kulturę pracy warto zwrócić uwagę na obecność elementów wyciszających - gumek, mat czy podkładek, tudzież możliwość instalacji takowych. Wydajne systemy chłodzone powietrzem do najcichszych nie należą. Warto wybrać obudowę, która pozwoli na zredukowanie poziomu hałasu do poziomu ok. 35-40 dB. Powyżej tych wartości desktop jest wyraźnie słyszalny.
Przydatne wyposażenie, czyli co warto mieć
Obowiązkowe wyposażenie obudowy komputera to uniwersalny czytnik kart pamięci. Należy o nim pamiętać, bo wciąż niektóre konstrukcje nie mają takowego w standardzie. Bardziej zaawansowani i zamożni użytkownicy docenią obecność czujników temperatury oraz wyświetlacza LCD, na którym można śledzić w czasie rzeczywistym odczyty z sensorów.
Przydatnym dodatkiem jest też panel sterujący, pozwalający na płynną regulację prędkości obrotowych dodatkowych wentylatorów. Chyba każdego, a zwłaszcza alergików, powinny ucieszyć filtry przeciwkurzowe, dzięki którym w obudowie gromadzi się zdecydowanie mniej brudu. Na koniec warto sprawdzić, czy pudło ma gumowe nóżki, które zapobiegną przenoszeniu się drgań z obudowy na twarde podłoże.
Inne udogodnienia, czyli obudowa komputera przyjazna użytkownikowi
Jeśli dużo grzebiemy przy komputerze, znacznym udogodnieniem będzie obudowa pozwalająca na montaż i demontaż podzespołów (dysków, napędów, kart rozszerzeń) oraz jej elementów (np. ścianek bocznych) bez użycia narzędzi. Chyba nikomu nie muszę tłumaczyć, jak bardzo upraszcza to i przyspiesza tempo pracy.
Atutem mogą też być zdejmowany panel przedni oraz możliwość montażu dysków w poprzek (lepszy obieg powietrza i więcej miejsca, np. na długą kartę graficzną). Osoby, które mimo wszystko dość często przenoszą desktopa mogą rozejrzeć się za obudową wyposażoną w uchwyty do przenoszenia. Pilot dołączony w zestawie będzie atutem w przypadku konstrukcji multimedialnych.
Z zasilaczem czy bez? To zależy…
Zazwyczaj zasilacze dołączane do obudów, szczególnie tych tańszych, są kiepskiej jakości. Dlatego jeśli zależy nam na dobrej kondycji komputera, lepiej kupić skrzynię bez zasilacza i porządne źródło mocy wybrać samodzielnie. Wybór zasilacza ułatwi Wam ten oto poradnik: High-endowe zasilacze do komputerów stacjonarnych.
Podsumowanie
Obudowa komputera, na którym nie można przesadnie oszczędzać. Już za ok. 150-200 zł da się kupić naprawdę niezłą budę, która będzie solidna, funkcjonalna i nieźle wykonana. Trzeba jednak wcześniej zrobić solidny research – przeszukać Sieć, popytać znajomych, a najlepiej samemu porównać, w miarę możliwości w sklepie, różne modele obudów, zwracając uwagę na elementy wymienione w niniejszym poradniku.