Projekt Avatar - wojsko sięga po pomysł z filmu

Strona głównaProjekt Avatar - wojsko sięga po pomysł z filmu
19.02.2012 22:00
Projekt Avatar - zdalnie sterowany android (fot.: sxc.hu)
Projekt Avatar - zdalnie sterowany android (fot.: sxc.hu)
Kira Czarczyńska
Kira Czarczyńska

Nie jestem przekonana, czy James Cameron będzie zachwycony takim wykorzystaniem jego pomysłu - ale w sumie w filmie też korzystało z tego wojsko... Mowa o zdalnie sterowanych avatarach, kontrolowanych myślami użytkownika. Na rozwój tej technologii w budżecie armii USA przeznaczono 7 milionów dolarów. Androidy mają robić to wszystko, co obecnie żywi żołnierze.

Nie jestem przekonana, czy James Cameron będzie zachwycony takim wykorzystaniem jego pomysłu - ale w sumie w filmie też korzystało z tego wojsko... Mowa o zdalnie sterowanych avatarach, kontrolowanych myślami użytkownika. Na rozwój tej technologii w budżecie armii USA przeznaczono 7 milionów dolarów. Androidy mają robić to wszystko, co obecnie żywi żołnierze.

Rosjanie dotarli do jeziora pogrzebanego pod lodem od 15 milionów lat
Rosjanie dotarli do jeziora pogrzebanego pod lodem od 15 milionów lat

Projekt "Avatar" rozwijany jest w ramach Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA) - agencji zajmującej się rozwojem technologii wojskowych. Celem jest opracowanie zdalnego sterowania androida wykonującego zadanie, za pomocą myśli żołnierza, fizycznie znajdującego się w bezpiecznej bazie.

Android taki mógłby - w zamierzeniu - bardzo precyzyjnie wykonywać wszystko to, co obecnie wymaga udziału żywych ludzi. Tyle, że byłby zdecydowanie bardziej odporny na niebezpieczeństwa; a nawet, jeśli zostanie uszkodzony, armia nie straci tym samym wyszkolonego żołnierza, a jedynie urządzenie mechaniczne. Dość drogie, rzecz jasna, ale możliwe do szybkiego zastąpienia kolejnym.

Badania nad stworzeniem takiego typu kontrolowanego "mechanicznego żołnierza" są kolejnym krokiem w robotyce wojskowej. Pierwsze testy sterowania myślą zostały już podobno nawet przeprowadzone - i zakończyły się pomyślnie. Niewykluczone więc, że już całkiem niedługo faktycznie niebezpieczne operacje wojskowe będzie można przeprowadzać w sposób całkowicie bezpieczny dla biorących w nich udział ludzi.

A może by tak upowszechnić tą technologię? Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby w taką paskudną pogodę jak dzisiejsza, wysłać do sklepu androida - zamiast samej moknąć i marznąć...

Źródło: dailymail.co.uk

Udostępnij:
Komentarze (0)