Przyszłość OZE w Polsce. Szacunki są imponujące

Farma wiatrowa. Turbiny wiatrowe na morzu mogą być częstym widokiem
Farma wiatrowa. Turbiny wiatrowe na morzu mogą być częstym widokiem
Źródło zdjęć: © Unsplash

26.11.2022 07:45, aktual.: 26.11.2022 17:49

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Polskie Sieci Elektroenergetyczne przedstawiły przewidywania odnośnie przyszłości odnawialnych źródeł energii w naszym kraju. Szacunki na rok 2030 są bardzo optymistyczne.

Odnawialne źródła energii będą odgrywać coraz większą rolę w polskim miksie energetycznym. Z opracowanego przez Polskie Sieci Elektroenergetyczny "Planu rozwoju w zakresie zaspokojenia obecnego i przyszłego zapotrzebowania na energię elektryczną na lata 2023-2032" wynika, że w perspektywie do 2030 r. OZE mogą produkować w Polsce nawet 100 TWh energii elektrycznej w skali roku.

Jeśli taki scenariusz zostałby zrealizowany, oznaczałoby to, że zielona energia stanowiłaby więcej niż 50 proc. energii produkowanej w Polsce. To optymistyczna wizja przyszłości, jeśli chodzi o dekarbonizację polskiej energetyki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Według opracowanego przez PSE planu tylko na podstawie sumy mocy źródeł istniejących, zawartych umów o przyłączenie lub wydanych warunków przyłączenia oraz mocy morskich elektrowni wiatrowych określonej w ustawie o wsparciu morskich elektrowni wiatrowych, w ciągu najbliższych dziesięciu lat w KSE może powstać 25 GW lądowych i morskich elektrowni wiatrowych, których potencjał produkcyjny do 77 TWh rocznie.

Oprócz tego możemy liczyć na rozwój fotowoltaiki. Do 2032 r. może powstać ponad 20 GW źródeł fotowoltaicznych, bez uwzględniania instalacji prosumenckich powstałych po 31.12.2021 r. Ich potencjał wytwórczy to ok. 21 TWh w skali roku.

- Z dokumentu PSE jasno wynika, że nie ma żadnych barier technologicznych, żeby polski miks energetyczny był zasilany tanią i zieloną energią z farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Istnieją natomiast inne poważne bariery, które obecnie blokują rozwój OZE, przez co szanse na tak duży jego udział w miksie mogą być zaprzepaszczone. Kluczowe dziś jak najszybsze odblokowanie energetyki wiatrowej na lądzie oraz konieczne zmiany dotyczące finansowania farm wiatrowych na morzu w ustawie o promowaniu MEW - mówi prof. dr hab. inż. Piotr Kacejko, z Politechniki Lubelskiej, członek Komitetu Elektrotechniki PAN.

Produkcja ponad 100 TWh energii odnawialnej w perspektywie roku 2030 pokryłaby ponad połowę zapotrzebowania na energię elektryczną netto w Polsce, jeśli wziąć pod uwagę obecne prognozy. Co ważne, przy tych założeniach i po realizacji wszystkich inwestycji, które zakłada plan PSE, "nie jest uzasadnione twierdzenie, że sieć elektroenergetyczna ogranicza rozwój odnawialnych źródeł energii" - czytamy w dokumencie.

- Wyliczenia PSE potwierdzają, jak ważny jest potencjał rozwoju odnawialnych źródeł, w szczególności elektrowni wiatrowych na lądzie. Jednak by te plany mogły zostać zrealizowane, niezbędne jest wyeliminowanie przede wszystkim głównej bariery dla przyrostu mocy z farm wiatrowych na lądzie - zasady 10H. Przez to ograniczenie w najbliższych, grudniowych aukcjach OZE wiatru prawdopodobnie nie będzie, co opóźnia cały proces realizacji ambitnych planów Polski, a teraz także planów PSE - podkreśla Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

- Nowa odległość minimalna 500 metrów w liberalizacji ustawy zagwarantuje nowe megawaty wiatru już w ciągu dwóch lat, a w kolejnych latach potencjał energetyki wiatrowej na lądzie wynosi nawet do 22 GW - podkreśla Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej - dodaje.

Karol Kołtowski, dziennikarz Gadżetomanii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)