Rosyjskie ćwiczenia na Krymie. Testują zaawansowany system rakietowy

Wyrzutnia Bastion podczas odpalania rakiety Onyks; zdjęcie ilustracyjne
Wyrzutnia Bastion podczas odpalania rakiety Onyks; zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Russian Defence Ministry
Adam Gaafar

11.02.2022 17:59, aktual.: 12.02.2022 01:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Rosyjskie media poinformowały, że na Krymie prowadzone są ćwiczenia z wykorzystaniem przybrzeżnego systemu rakietowego Bastion. Jest to kompleks stosowany przez Moskwę w dość szerokim zakresie – jego załogi są obecne także w obwodzie kaliningradzkim czy na kurylskiej wyspie Matua. Przyjrzyjmy się bliżej możliwościom tych wyrzutni.

Ćwiczenia na Krymie odbywają się z użyciem systemu przeciwokrętowego Bastion należącego do rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Zdaniem Jurija Knutowa, dyrektora rosyjskiego Muzeum Sił Obrony Powietrznej, wspomniane kompleksy są częścią potężnego systemu obronnego, który zapewnia ochronę przed każdym wrogiem. Bastion jest opisywany jako nowoczesny system wykorzystujący głównie naddźwiękowe pociski manewrujące P-800 "Onyks". Osiągają one prędkość Mach 2,5, czyli ok. 3 tys. km na godzinę.

Rosyjski system przybrzeżny

P-800 "Onyks" ma dość niewielką głowicę o masie 300 kg, ale jej siłę rażenia zwiększa duża energia kinetyczna pocisku. Rakieta ma dwuczłonowy system napędowy, który składa się z silnika startowego na paliwo stałe i marszowego silnika strumieniowego.

"Onyks" jest naprowadzany na cel poprzez monoimpulsową aktywno-pasywna głowicę radiolokacyjną, której zasięg aktywnego poszukiwania wynosi ok. 50 km. Sterowanie zapewniają cztery nieduże powierzchnie aerodynamiczne oraz cztery deflektory strumienia gazów.

Szacuje się, że Rosja posiada ponad 50 wyrzutni Bastion, które są używane w różnych miejscach przez ochronę przybrzeżną. System został rozmieszczony m.in. na kurylskiej wyspie Matua, stanowiącej przedmiot sporu pomiędzy Moskwą i Tokio.

W 2016 r. pojawiła się informacja o rozlokowaniu go w obwodzie kaliningradzkim. Jak wskazywał wtedy Andrzej Wilk z Ośrodka Studiów Wschodnich, Bastiony są wyposażone w rakiety zdolne do realizacji zadań analogicznych do wykonywanych przez systemy "Iskander-M". Ekspert zwracał również uwagę, że systemy "Bastion" – nominalnie przeciwokrętowe – mają możliwość prowadzenia precyzyjnych uderzeń rakietami skrzydlatymi (manewrującymi) do celów naziemnych. 

W zasięgu cała Ukraina i część Polski

Jeśli chodzi o możliwości "Onyksów", to mają one zbliżony zasięg (mogą razić cele naziemne z odległości 450 km, a nawodne – z 350 km), jednak cechują się mniejszą prędkością niż Iskandery. W przypadku tego drugiego systemu zasięg pocisków wynosi ponad 400 km (nieoficjalnie nawet 500 km). Iskandery mogą osiągać prędkość hipersoniczną ok. Mach 6.

Wracając do rakiet używanych w systemach Bastion, są przeznaczone m.in. do zwalczania nawodnych okrętów desantowych, konwojów oraz grup uderzeniowych. Andrzej Wilk podkreśla, że wyrzutnie pocisków "Onyks" umożliwiają również odpalanie rakiet "Kalibr" o zasięgu 1500 km. W przypadku zastosowania "Kalibrów" w polu rażenia systemów rozlokowanych na Krymie znalazłyby się cała Ukraina oraz znaczna część Polski.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie