25 lat temu, w styczniu 1998 roku, pogranicze Stanów Zjednoczonych i Kanady zostało nawiedzone przez potężną, wielodniową śnieżycę. Opady śniegu nie tylko odcięły od świata wiele miejscowości, ale na domiar złego zniszczyły infrastrukturę elektryczną.
Sytuacja pozbawionych pomocy ludzi stawała się w niektórych przypadkach dramatyczna. Jak opisuje serwis "Kolej na kolej", z zimowym blackoutem musiało zmierzyć się m.in. 40-tysięczne miasto Boucherville w prowincji Quebec.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Aby uratować miasto i umożliwić prowadzenie akcji ratunkowej, burmistrzyni Francine Gadbois wynegocjowała z kanadyjskim przewoźnikiem Canadian National Railway wypożyczenie lokomotywy.
Lokomotywa w roli elektrowni
Do dyspozycji była lokomotywa typu M-420 3502 – jedna z 88 jednostek tego typu zbudowanych w latach 70. dla kanadyjskich kolei. 123-tonowa lokomotywa była zasilana 4-suwowym, 12-cylindrowym silnikiem diesla, zapewniającym moc na poziomie 2 tys. KM (1,49 MW).
Lokomotywa została przeniesiona przez dźwig z torów na zwykłą drogę. Tam – poruszając się na własnych kołach po asfalcie – zdołała przejechać 300 metrów w pobliże lokalnego ratusza, gdzie znajdował się punkt pomocy kryzysowej.
Przejazd spowodował zniszczenie nawierzchni, w której powstały głębokie wyżłobienia, a koła lokomotywy zostały uszkodzone, ale pojazd zdołał dojechać na miejsce.
Ratunek dla miasta
W podobny sposób próbowano przetoczyć kolejną lokomotywę – model M-420 3508 – z zamiarem zasilenia nią punktu pomocy zorganizowanego w szkole. Obawiano się jednak o nośność wiaduktu, przez który musiała przejechać lokomotywa, więc ostatecznie druga jednostka nie dojechała na miejsce przeznaczenia i pozostawała w rezerwie.
M-420 3502 zdołała ogrzać budynek i zapewnić elektryczność, niezbędną do prowadzenia akcji ratunkowej. Zasilany przez nią ratusz stał się nie tylko centrum koordynującym pomoc, ale także miejsce, gdzie mieszkańcy mogli się ogrzać i zjeść coś ciepłego.
Po przywróceniu zasilania liniami przesyłowymi, lokomotywa ponownie przejechała w pobliże torów, na które została postawiona za pomocą dźwigu.