To dopiero absurd! Nasze państwo wydało 49 mln na portal dla bezdomnych

Strona głównaTo dopiero absurd! Nasze państwo wydało 49 mln na portal dla bezdomnych
26.03.2014 11:22
Bezdomny
Bezdomny
Źródło zdjęć: © Flickr/Patrick Doheny/Lic. CC by
Marta Wawrzyn
Marta Wawrzyn

Nie, bezdomni wcale nie rzucili się z niego korzystać. Powód jest najbardziej prozaiczny z możliwych: nie mają dostępu do Internetu.

"Dziennik Gazeta Prawna" doniósł, że ministerstwo pracy za 49 mln zł stworzyło serwis internetowy Emp@tia z myślą o osobach bezdomnych i potrzebujących pomocy. Niestety, witryny na razie nie odwiedzają tłumy takich osób.

Bez Internetu nie skorzystasz

Serwis działa od grudnia, a jego popularność jest, jak twierdzi "DGP", praktycznie zerowa. Do tej pory za pośrednictwem Emp@tii przesłano kilkanaście wniosków. Powody nietrudno zgadnąć. "Mało który bezdomny ma dostęp do internetu, profil w serwisie ePUAP lub podpis elektroniczny" – czytamy w depeszy IAR, powstałej na bazie tekstu w "DGP".

Trochę więcej światła na całą sytuację rzucił ten tekst Wirtualnej Polski, w którym ministerstwo tłumaczy, że to nie jest serwis tylko dla bezdomnych: "Z możliwości kontaktu z Ośrodkami Pomocy Społecznej może korzystać każdy obywatel, który dostrzeże w swoim otoczeniu osobę lub rodzinę potrzebującą pomocy i wykaże się w stosunku do nich empatią, chcąc im pomóc w uzyskaniu instytucjonalnej pomocy państwa". Poza tym to wcale nie jest tak, że wszyscy bezdomni i bezrobotni są wykluczeni cyfrowo. Ministerstwo zwraca uwagę, że aż 90 tys. bezrobotnych zarejestrowało się przez Internet.

398254894387445920

Te tłumaczenia nie zmieniają faktu, że Emp@tia cieszy się na razie niewielkim powodzeniem. Po części pewnie dlatego, że osoby, które rzeczywiście mogłyby z serwisu skorzystać, nie mają pojęcia o jego istnieniu. Ale wykluczenia cyfrowego też nie należy lekceważyć. Pamiętajmy, że 38% Polaków w ogóle nie korzysta z Internetu. Emp@tia wygląda w takiej sytuacji jak jeden wielki żart.

398254894387576992
Źródło zdjęć: © ASZdziennik o Emp@tii

E-państwo rodzi się w bólach

Oczywiście, nawet ci z nas, którzy Internet mają i wiedzą, jak się go używa, też rzadko zaglądają na rządowe strony. Nie spodziewamy się, że znajdziemy na nich cokolwiek użytecznego. A tymczasem coś się zaczyna zmieniać, choć to w dużej mierze wciąż pieśń przyszłości. O planach stworzenia e-państwa na Gadżetomanii już pisaliśmy, zwracając uwagę, że na razie to brzmi jak science fiction.

"Portal dla bezdomnych" to kolejny dowód na to, że nasze państwo robi to źle. E-usług jest wciąż malutko, a o tych, które istnieją, mało kto słyszał. Dodatkowo może nas zniechęcać to, że wszędzie trzeba mieć osobne konto. Niby rząd ma plany zintegrowania tego wszystkiego w jedno e-państwo, jednak to tylko piękne plany, z których może coś wyjść, ale nie musi. Tymczasem kolejki w urzędach są jak najbardziej realne.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (32)