Broń Jamesa Bonda: czego używa agent 007? Jego sprzęt kupisz za grosze na Allegro

Z jaką bronią kojarzy się James Bond? Ikonicznym pistoletem agenta Jej Królewskiej Mości wydaje się słynny Walther PPK, ale nie jest to jedyna broń, z której korzysta 007. Jakim sprzętem ratuje świat?

Jakiej broni używa James Bond?

Jakiej broni używa James Bond?

Walther PPK

Walther PPK

Najbardziej znany i powszechnie kojarzony pistolet agenta 007 to Walther PPK. Nic dziwnego – James Bond korzysta z niego w większości filmów, zmieniając czasem na nowszy model Walther 99. Kojarzony z filmowym i książkowym agentem pistolet to niemiecka konstrukcja, wywodząca się z lat 30., mieszcząca w magazynku 7 nabojów kalibru 7,65 mm.

W czasie II wojny powszechnie wykorzystywali go m.in. oficerowie Luftwaffe. Dlaczego używa go najsłynniejszy agent świata? Poza pewną, przypisywaną tej broni elegancją nie bez znaczenia jest fakt, że zawsze gotowy do strzału pistolet charakteryzuje się niewielką wagą i gabarytami. W „Skyfall” doczekał się nawet wersji z zabezpieczeniem biometrycznym!

Walther LP53

To chyba najbardziej nietypowa broń w kolekcji Bonda. Dlaczego? Jak żadna inna, trafiła bowiem do jego rąk za sprawą przypadku i bałaganu. Wszystko w wyniku sesji zdjęciowej, w której miał wziąć udział grający agenta 007 Sean Connery. Gdy aktor dotarł do studia, okazało się, że wśród rekwizytów brakuje jego etatowego Walthera PPK.

Walther LP53

Z opresji pomógł wyjść sam fotograf, David Hurn, który wcisnął Bondowi to, co akurat miał pod ręką, czyli własny, pneumatyczny pistolet Walther LP53 (LP od LuftPistole), strzelający śrutami kalibru 4,5m. Nazwa producenta brzmi wprawdzie dumnie, ale w rzeczywistości jedno z najbardziej ikonicznych zdjęć Bonda, trzymającego w dłoniach pistolet z długą i cienką lufą, przedstawia tajnego agenta ze… sportową, nieszkodliwą wiatrówką, której nie użył w żadnym z filmów. Nie przeszkodziło to w wykorzystaniu tych fotografii do promocji filmów z Seanem Connery.

Bond i Walther LP53

Warto przy tym wspomnieć, że „bondowska” wiatrówka, opracowana przez Walthera w 1953 roku, została 20 lat później skopiowana w PRL-u, gdzie produkowano ją pod nazwą Predom-Łucznik Wz. 1970. Obecnie pojedyncze egzemplarze pojawiają się m.in. na Allegro – właścicielem broni Jamesa Bonda można zostać za mniej niż 200 złotych!

Zobacz również: Gadżetovlog o gadżetach

Walther P99

To właśnie na ten model James Bond wymienił w kilku filmach swojego Walthera PPK. Opracowany w latach 90. Pistolet niemieckiej firmy charakteryzuje się ciekawym rozwiązaniem – zabezpieczeniem przed przypadkowym oddaniem strzału jest mechanizm spustowy, który przy pierwszym strzale trzeba ściągnąć aż o 14 milimetrów, co zdaniem producenta wyklucza przypadkowe wystrzały.

Co istotne, gdy już raz strzelimy, do kolejnych wystrzałów wystarczy ściągnąć spust o zaledwie 5 milimetrów, co pozwala na szybkie prowadzenie ognia. Broń korzysta z popularnej amunicji 9×19 Parabellum, a magazynek mieści 15 nabojów.

AR-7

Tę nietypową broń zobaczymy w dwóch filmach o przygodach Bonda – „Doktor No” i „Pozdrowienia z Rosji”. Co w niej nietypowego? To wymyślona w 1959 konstrukcja, która weszła w skład wyposażenia ratunkowego, jakie miało pomóc pilotom samolotów w razie zestrzelenia.

Z tego powodu zastosowano nietypowe rozwiązanie – w stanie złożonym większość elementów mieści się w wodoszczelnej, pustej w środku kolbie, a całość waży zaledwie 1,13 kilograma. Montaż broni nie wymaga żadnych narzędzi, a ta prosta i niezawodna konstrukcja, mimo ponad półwiecznej historii, nadal jest produkowana! Wadą jest stosowanie niezbyt silnego naboju .22 Long Rifle (5.6×15mm), jednak dzięki jego niewielkim rozmiarom i wadze zapas dołączanej do broni amunicjimoże być większy.

Zegarek z garotą

Na nadgarstku Bonda widzimy zazwyczaj Roleksa Submarinera – odpowiednik G-Shocka lat 50., który w celu udowodnienia wysokiej wodoszczelności został opuszczony na zewnątrz batyskafu na dno Rowu Mariańskiego. Z czasem do bondowskiej kolekcji trafiły również inne modele Roleksa, zegarki Seiko,TAG Heuer i Omega, a także supernowoczesny Pulsar LED.

Najciekawszym gadżetem wydaje mi się jednak zegarek z garotą – ukrytą linką, przeznaczoną do duszenia, który możemy zobaczyć w filmie „Pozdrowienia z Rosji”. Choć nosił go przeciwnik Bonda, to właśnie agent Jej Królewskiej Mości w pełni skorzystał z możliwości śmiercionośnego czasomierza.

Smith & Wesson Model 29

Na planie „Żyj i pozwól umrzeć”

James Bond kojarzy się raczej z eleganckimi pistoletami, w tym – przede wszystkim — z serią modeli Walthera. Poza modelami PPK i P99 korzystał również z P38, PP i P5, dlatego wielki rewolwer może wydawać się w jego dłoniach ordynarnym nieporozumieniem.

Mimo tego James Bond — w tym przypadku grany przez Rogera Morre’a – sięgnął po broń, znaną przede wszystkim jako ulubiona zabawka Brudnego Harry’ego i amerykańskich poganiaczy bydła. Z wielkim rewolwerem zobaczymy go w filmie „Żyj i pozwól umrzeć”, który miał premierę dwa lata po pierwszym z serii filmów o Brudnym Harrym.

Sterling

James Bond nie unika również broni o większej sile rażenia. Jedną z nich okazał się pistolet maszynowy Sterling, który trafił do rąk 007 w odcinku „W służbie Jej Królewskiej Mości”. Ten następca słynnego i używanego m.in. przez polskich partyzantów Stena został opracowany z myślą o brytyjskich siłach specjalnych, jednak w czasie II wojny nie odegrał większej roli.

W magazynach zalegały bowiem hałdy Stenów, więc przezbrojenie brytyjskiej armii na nowszy model nastąpiło dopiero w latach 50. Sterling okazał się całkiem długowieczną bronią – używano go jeszcze w czasie prowadzonej w latach 80. wojny o Falklandy.

Arsenal Firearms LRC-2

Arsenal Firearms LRC-2

Ciekawy sprzęt możemy również zobaczyć w najnowszym filmie z Jamesem Bondem. W „Spectre” widzimy, jak Daniel Craig trzyma w rękach coś, przypominającego pistolet maszynowy (w trailerze od 43 sekundy). Jak to zwykle bywa, pozory mylą.

Nietypowy sprzęt to Arsenal Firearms LRC-2 (Long Range Conversion), czyli kosztujący prawie 3 tys. dolarów zestaw do tuningu pistoletu, dodający do niego dłuższą, 30-centymetrową lufę, przedni uchwyt i kolbę. Jest to możliwe be żadnych przeróbek broni – pistolet wkłada się w przeznaczone dla niego miejsce, a LRC-2 stanowi wówczas rodzaj nietypowej obudowy, zwiększającej skuteczność broni na większych dystansach.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku 10 najciekawszych statków kosmicznych z filmów. Czym latali Ellen Ripley i Boba Fett? 10 najciekawszych wynalazków MacGyvera: jak zbudować coś z niczego? Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Nazistowska czekolada. Prawie jak jajko niespodzianka Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych Pierwsza gra na peceta powstała w ciągu jednej nocy. Napisał ją Bill Gates - zobacz, jak wyglądała 10 najdroższych samolotów i śmigłowców wojskowych świata Lech Wałęsa: ulubiony polityk internautów Lech Wałęsa: śmiejesz się z jego wpisów? Seks napędza rozwój. Nie bądźmy hipokrytami, kochajmy pornografię Najlepsze filmy o wirtualnej rzeczywistości. Jak wyobrażali ją sobie twórcy Matriksa i 13. piętra? Powrót do przyszłości – to już dzisiaj! Które z filmowych wynalazków istnieją naprawdę? Gracze na prawdziwym froncie: ucieczki, przekleństwa, chowanie się w krzakach Nintendo czy Sega? Kończymy spór trwający od dziesięcioleci SF ciągle nas straszy? Oto odtrutka: filmy z przyszłością, w której chętnie zamieszkam Cosplay 2.0: więcej niż przebieranki Nowy wspaniały sport [cz. 4]. Fenomen esportu Multimedialne miasteczko plenerowe Media Tent 2015 - relacja z imprezy Nintendo jest skończone. Dlaczego? Oto 5 powodów Gry przekraczają granice. Łączą się komiksami, audiobookami i filmami. Oto kultura XXI wieku Moje ukochane gry strategiczne: Caesar, Pharaoh, Zeus i Emperor Nowy wspaniały sport [cz. 3]. Początki cyfrowej rywalizacji Nowy wspaniały sport [cz. 2]. Czym jest esport?