Czujnik czadu. Kup, by chronić swoje życie

Czujnik czadu. Kup, by chronić swoje życie26.10.2022 12:56
Czujnik czadu. Ten mały przyrząd może uratować ciebie i twoją rodzinę
Czujnik czadu. Ten mały przyrząd może uratować ciebie i twoją rodzinę
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Santeri Viinamäki

Czujnik czadu to jeden z najtańszych sposobów na ochronę życia. Chociaż rocznie z powodu zatrucia tlenkiem węgla ginie w Polsce ok. 100 osób, wielu z nas wciąż zapomina o konieczności wyposażenia domu w to niewielkie urządzenie.

Czad lub inaczej tlenek węgla to w istocie cichy zabójca. Bezwonny, bezbarwny, ale bardzo skuteczny. Gaz ten jest nieznacznie lżejszy od powietrza, co sprawia, że łatwo się z nim miesza, a co za tym idzie - łatwo dostaje się do płuc. Źródeł czadu może być wiele - są to kominki, kotły i podgrzewacze gazowe, piece węglowe lub olejowe. Tlenek węgla może wydostawać się z samego urządzenia grzewczego lub z komina.

Tlenek węgla to efekt spalania niecałkowitego paliwa. Dochodzi do niego wówczas, gdy do spalanego paliwa dostarcza się zbyt mało tlenu. Wówczas, zamiast spalania idealnego, czyli takiego, gdy jego efektem jest powstanie dwutlenku węgla (CO2), powstaje tlenek węgla (CO) lub węgiel (C) w postaci sadzy.

Czujnik czadu - ochroni twoje życie za kilka groszy dziennie

Czujnik czadu to niewielkie urządzenie, które pełni rolę anioła stróża, szczególnie w chłodnej części roku. Najtańsze modele można kupić już za kilkadziesiąt złotych, lepsze można dostać w kwocie do 150 zł. Biorąc pod uwagę, że można z nich korzystać zazwyczaj przez pięć lub więcej lat, w zależności od gwarancji producenta, dzienny koszt ich eksploatacji może wynosić nawet mniej niż 0,05 zł.

Na rynku oferowane są zróżnicowane czujniki czadu. Mogą one działać autonomicznie, a mogą też jako elementy systemu alarmowego. W tym drugim przypadku dobór urządzenia zależy od wielu kwestii, przede wszystkim musi bez problemów współpracować z centralą alarmową. W tej kwestii jednak zawsze najlepiej skonsultować się z instalatorem.

W przypadku urządzeń autonomicznych, najpopularniejsze są czujniki zasilane bateryjnie. Ich zaletą jest to, że działają nawet podczas awarii zasilania. Urządzenia te są wyposażone w sygnalizację niskiego stanu baterii, co oznacza, że użytkownik zostanie ostrzeżony, zanim ochrona przed czadem przestanie działać.

Najważniejsze, aby czujnik, który kupujemy do własnego mieszkania, był zgodny z normami: PN-EN 50291-1 oraz PN-EN 50291-2. Powinien być on wyposażony w sygnalizację zarówno akustyczną jak i optyczną w postaci diod alarmowych.

Czułość czujnika czadu

Czujniki czadu dysponują zróżnicowaną czułością. Zazwyczaj informują o pojawieniu się niebezpiecznego gazu przy stężeniu rzędu 30-50 ppm (ppm - part per milion - liczba gramów substancji w 1 mln gramów).

Zatrucie czadem - objawy

Pierwsze objawy pojawiają się przy stężeniu rzędu 100-200 ppm. Wówczas po dłuższej ekspozycji na powietrze zawierające CO zaczynamy odczuwać lekki ból głowy. Zagrożenie życia pojawia się, gdy stężenie tlenku węgla wynosi ok. 800-1000 ppm. Ekspozycja na taką zawartość czadu w powietrzu powoduje zgon po ok. dwóch godzinach. Wcześniej pojawiają się zawroty głowy, wymioty i silny ból głowy. W przypadku wyższych dawek zgon może nastąpić po kilku lub kilkunastu minutach.

Zatrucie tlenkiem węgla jest szczególnie groźne ze względu na właściwości tego gazu. Wiąże się on z hemoglobiną 210 razy szybciej niż tlen, blokując tym samym dopływ tlenu do organizmu.

Gdzie zamontować czujnik czadu?

Czujnik tlenku węgla powinien być zamontowany na wysokości ok. 150-180 cm, czyli na wysokości wzroku dorosłego człowieka. Nie powinien być on niczym przysłonięty. Przy wyborze jego lokalizacji należy pamiętać, by nie zasłaniać go żadnymi elementami wyposażenia ani meblami. Czujnik nie powinien znajdować się blisko drzwi lub okien. Ruch powietrza może uniemożliwiać takiemu urządzeniu odpowiednie działanie.

Czujnik czadu nie powinien też znajdować się zbyt blisko miejsca, z którego ów gaz mógłby być emitowany. Jeśli umieścimy go bezpośrednio przy piecu lub na przewodzie kominowym, istnieje ryzyko fałszywego załączania alarmu. Urządzenie to powinno znajdować się blisko potencjalnego emitera, ale nie bliżej niż dwa metry od niego.

Biorąc pod uwagę wysoką czułość sensorów tlenku węgla, nie ma sensu być nadgorliwym. WHO twierdzi, że dopuszczalne dla zdrowia stężenie tlenku węgla wynosi 35 ppm. Jeśli więc czujnik rozpoczyna sygnalizację od zawartości na poziomie 30 ppm, możemy być spokojni o to, że nic nam się nie stanie.

Czad - cichy zabójca

Zgodnie z informacjami podawanymi przez Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej w Opolu, czad zabija co roku ok. 100 osób w całej Polsce. Kilkukrotnie więcej osób wymaga hospitalizacji w związku z zatruciem tym gazem. Do większości incydentów związanych z zatruciem czadem dochodzi w okresie od 1 listopada do 31 marca.

Jak zapobiegać zatruciu czadem?

Poza wyposażeniem domu w czujnik czadu warto przestrzegać kilku zasad, dzięki którym trudniej będzie o zatrucie tlenkiem węgla.

  • Zadbaj o stan przewodów kominowych i wentylacyjnych. Przewody takie należy czyścić nawet cztery razy w ciągu roku. Sprawność wentylacji oceni kominiarz podczas corocznego pomiarów.
  • Szczelność nie zawsze jest dobra. Choć wydaje się, że szczelne drzwi i okna są pożądane - w końcu chronią przed utratą ciepła - w rzeczywistości mogą one sprowadzić sporo kłopotów. Utrudniają odprowadzanie wilgoci z budynku, a także mogą mieć wpływ na zwiększenie stężenia czadu w budynku.
  • Zlecaj przeglądy urządzeń grzewczych. Piecyki gazowe wymagają regularnego badania przez specjalistów.
  • Wietrz pomieszczenia. Najlepszym sposobem na uniknięcie kłopotów związanych z występowaniem czadu w domu jest regularne wietrzenie pomieszczeń, szczególnie tych, w których działają urządzenia grzewcze, na przykład piece gazowe.

Zmień technikę palenia w piecu. Odpowiednio napowietrzony kocioł centralnego ogrzewania w większym stopniu będzie doprowadzał do całkowitego spalania paliwa. Warto zastanowić się nad rozpalaniem od góry lub zastosowaniem buforu ciepła. Oba te rozwiązania zachęcają do zwiększenia dopływu tlenu do paleniska.

Karol Kołtowski, dziennikarz Gadżetomanii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)