Zgodnie ze standardowym modelem ewolucji gwiazd nasze Słońce jeszcze 4,5 mld lat temu było znacznie chłodniejsze niż obecnie. Tak chłodne, że na Ziemi czy Marsie nie mogłaby wówczas istnieć woda w stanie płynnym. Problem jednak w tym, że doskonale wiemy, iż istniała. Jak więc jest to możliwe?
Podczas swojej kosmicznej ewolucji gwiazdy stają się coraz jaśniejsze i silniej ogrzewają najbliższe otoczenie, w tym krążące wokół nich planety. Wiadomo mniej więcej, jak przebiega ich rozwój, toteż - używając opracowanego już modelu - można bez większych problemów wyliczyć, jak jasne było Słońce w wybranym czasie.
I tutaj właśnie natrafiamy na pewien problem
Słońce, zgodnie z tym modelem, 4,5 miliarda lat temu było o około 30% ciemniejsze i chłodniejsze niż obecnie. Oznaczało to rzecz jasna także słabsze ogrzewanie bliskich planet. Dokładniej zaś, zbyt słabe, aby mogła na Ziemi istnieć płynna woda. A jednak istniała - badania najstarszych skał ziemskich wskazują, że 4,4 miliarda lat temu H2O na naszej planecie nie brakowało i zdecydowanie było płynne.
Naukowcy starają się tę sprzeczność wyjaśnić już od lat, ale nadal nie mają konkretnej teorii tłumaczącej to zjawisko. Renu Malhotra z Lunar Planetary Lab na Arizona State University uważa, że znalazł rozwiązanie zagadki.
Po prostu - Słońce było kiedyś większe
Wydaje się to dość prawdopodobne, zwłaszcza że znaleziono już dawno meteory i asteroidy, które wyglądają i zachowują się, jakby miały niegdyś do czynienia ze znacznie wyższym promieniowaniem słonecznym. Teoria musi jeszcze zostać potwierdzona, jednak jak na razie ona najlepiej tłumaczy, jakim sposobem na Ziemi i Marsie istniała w tym czasie płynna woda - a więc również to, dlaczego na naszej planecie miało szansę pojawić się życie.
Źródło: Space.com