Jak wygląda bezprzewodowa ładowarka? Producenci tych, skądinąd przydatnych akcesoriów, przez lata przyzwyczaili nas do wzornictwa o tyle praktycznego, co śmiertelnie nudnego. Doszło do tego, że wśród niezliczonych podkładek czy mat ładujących innowacją wydają się nawet lampki czy monitory z ładowarką wbudowaną w podstawę.
Nic zatem dziwnego, że ładowarka Deconnect Gloo wygląda na tym tle spektakularnie. Marka Deconnect to dzieło zespołu, odpowiedzialnego m.in. za smartwatche MyKronoz, a jej pierwszym produktem jest właśnie Gloo.
Ładowarka bezprzewodowa o ciekawym wzornictwie
To bezprzewodowa ładowarka QI o bardzo nietypowym kształcie. Deconnect Gloo przypomina bowiem… butelkę wykonaną z jasnego szkła. Niebanalna forma nie jest jednak jedynym atutem, bo Gloo – w zależności od potrzeb – może pełnić rolę powerbanku lub wielokolorowej lampy LED.
Co istotne, dzięki wbudowanemu akumulatorowi Gloo może działać zarówno po podłączeniu do sieci, jak i całkowicie autonomicznie - po uprzednim naładowaniu (w tym celu wystarczy postawić "butelkę" na specjalnej podkładce).
Gloo jest jednocześnie pełnowartościową stacją ładowania. Może przekazywać energię bezprzewodowo, po oparciu np. smartfona o bok ładowarki, albo przez kabel USB. Zaślepka dwóch gniazd USB pełni wówczas rolę podstawki, na której można oprzeć smartfon.
WIDEOGloo - World's first wireless charging bottle
Dwie wersje ładowarki bezprzewodowej Gloo
Urządzenie zostało zaprojektowane w dwóch wersjach, różniących się wielkością – Gloo Regular oraz Gloo Mini. Ta pierwsza, z akumulatorem o pojemności 20 Ah pozwala na ładowanie do 4 urządzeń jednocześnie – 2 przez USB i 2 bezprzewodowo. Mniejsza wersja ma akumulator o pojemności 9600 mAh i obsługuje jednoczesne ładowanie jednego urządzenia bezprzewodowo i dwóch przez USB.
Cena ładowarek, dostępnych na razie w przedsprzedaży na Kickstarterze – to od 59 dol. za mniejszą i od 119 dol. za większy model (odpowiednio ok. 215 i 435 zł).