Efekt cieplarniany? Nie ma powodów do paniki, to już było

Efekt cieplarniany? Nie ma powodów do paniki, to już było
27.03.2012 14:00
Globalne ocieplenie już było? (Fot. CEJournal.net)
Globalne ocieplenie już było? (Fot. CEJournal.net)

Zaledwie wczoraj główne strony większości portali obiegł powtarzany od lat news, z którego wynikało, że właśnie teraz zbliżamy się do progu zawinionego przez ludzi efektu cieplarnianego, po którym nie będzie już ratunku dla naszej planety. Okazuje się, że niemal równocześnie opublikowano prawie niezauważone przez media przeciwne stanowisko.

Co to jest efekt cieplarniany?

Efekt cieplarniany to zjawisko stopniowego podnoszenia się temperatury na Ziemi. Jego główną przyczyną są gazy cieplarniane wytwarzane podczas:

  • wycinania lasów deszczowych
  • spalania paliw kopalnych oraz
  • zwiększenia się liczby pojazdów - wraz z nimi zwiększa się emisja metanu, ołowiu i dwutlenku węgla

Zaledwie wczoraj główne strony większości portali obiegł powtarzany od lat news, z którego wynikało, że właśnie teraz zbliżamy się do progu zawinionego przez ludzi efektu cieplarnianego, po którym nie będzie już ratunku dla naszej planety. Okazuje się, że niemal równocześnie opublikowano prawie niezauważone przez media przeciwne stanowisko.

Zaangażowanie w walkę ze zmianami klimatycznymi wydają się wykazywać przede wszystkim państwa europejskie – pozostałe duże gospodarki o światowym znaczeniu wydają się bardziej zajęte czymś innym – poprawianiem dobrobytu obywateli.

Sprawa zmian klimatu stała się, niestety, w mniejszym stopniu kwestią nauki, a w zbyt dużym elementem rozgrywek politycznych. Zostawmy jednak politykę na boku. Zmiany klimatyczne są faktem – kwestią sporną pozostaje jedynie ich geneza i ewentualny udział naszego gatunku w kształtowaniu klimatu Ziemi (aby ograniczyć emisję dwutlenku węgla, postulowano m.in. wybicie pogłowia bydła albo genetyczne modyfikacje ludzi).

Popularną hipotezę o wpływie ludzi, a przede wszystkim związanej z industrializacją emisji gazów cieplarnianych, wielokrotnie kwestionowano. Kolejny argument dla przeciwników tej hipotezy przedstawił zespół badaczy kierowany przez Zunli Lu z Syracuse University w Nowym Jorku.

Rezultatem prac zespołu jest nowe stanowisko dotyczące okresu tzw. średniowiecznego optimum klimatycznego. Zasięg wyższych temperatur w tamtym okresie od lat wywołuje spory wśród naukowców. Początkowo uznawano, że wzrost temperatury był globalny, ale raport Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC) skrytykował to założenie. Przez ostatnie lata za obowiązującą interpretację tego zjawiska przyjmowano lokalny wzrost temperatury, dotyczący obszaru Europy i północnego Atlantyku.

Antarktyda również znalazła się w zasięgu średniowiecznego optimum klimatycznego? (Fot. Antarctica.org.nz)
Antarktyda również znalazła się w zasięgu średniowiecznego optimum klimatycznego? (Fot. Antarctica.org.nz)

Naukowcy z Syracuse University podważyli tę hipotezę. Badając strukturę minerałów wydobytych u wybrzeży Antarktyki, byli w stanie stwierdzić, że średniowieczne optimum klimatyczne miało, wbrew dotychczasowym ustaleniom, zasięg globalny (stanowisko przeciwne znajdziemy w chwili pisania tego artykułu m.in. w Wikipedii).

Nie było wówczas przemysłu i zanieczyszczeń, mogących wpływać na klimat planety. Wniosek, że ówczesny wzrost temperatury nie wynikał z działalności ludzi stawia pod znakiem zapytania, choć nie obala, współczesną hipotezę o wpływie człowieka na klimat.

Źródło: Daily Mail

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)