GOG.com ciągle się zmienia. I sprytnie walczy ze Steamem – jest podobny, ale jednak inny

GOG.com ciągle się zmienia. I sprytnie walczy ze Steamem – jest podobny, ale jednak inny
Adam Bednarek

05.06.2014 23:12, aktual.: 06.06.2014 10:25

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Na konferencji CD Projekt RED gwiazdą był Wiedźmin, ale nie zapomniano też o cyfrowym sklepie. I trzeba przyznać, że nowości są bardzo ciekawe.

Trudno walczyć ze Steamem, który jest prawdziwym monopolistą, jeżeli chodzi o cyfrową dystrybucję. Inni, mniejsi gracze próbują podgryzać Valve, ale w bezpośrednim starciu nie mają szans.

I wydaje się, że CD Projekt RED doskonale to rozumie. Nie poddaje się jednak bez walki, tylko nadrabia na innych polach.

GOG.com Galaxy: Introducing a DRM-Free Online Gaming Platform!

Na ostatniej konferencji zapowiedziano GOG Galaxy, czyli cyfrową platformę, która będzie przypominać Steama lub Origin. Znajdziemy tam bibliotekę swoich gier, które będą automatycznie aktualizowane, jeżeli tylko tego chcemy. Jeśli nie – nie ma problemu, można robić to ręcznie. Nic na siłę.

Rzecz jasna nie ma żadnych DRM-ów, nie trzeba być nawet podłączonym do sieci, żeby grać w gry z trybem dla jednego gracza.

Najciekawszą funkcją jest jednak cross-play, czyli możliwość grania razem z posiadaczami gry na Steam. GOG.com nie chce izolować własnych użytkowników. To dobrze, bo dzięki temu nie musimy się obawiać, że nie pogramy np. z kolegami.

Opcja cross-play to według mnie świetny dowód na to, jak mądra jest polityka CD Projekt RED. Nie porywamy się z motyką na słońce, nie wygrażamy pięścią, tylko szukamy sobie miejsca obok giganta.

Obraz

I staramy się przekonać innych: chodźcie do nas, nic nie stracicie, będzie podobnie jak na Steam. GOG Galaxy to dobry argument.

Niebawem będzie ich więcej. Na GOG.com pojawić ma się też funkcja w stylu Steam Early Access, dzięki której twórcy mogą sprzedawać swoje gry, zanim je skończą, długo przed premierą. Gracze wspierają niezależnych autorów, a ci nie muszą się obawiać, że zabraknie im kasy na szlifowanie produkcji.

Podobnie, ale inaczej

Tyle że CD Projekt RED już dawno zastrzegło – chcemy wprowadzić podobną usługę, ale... po swojemu. Z większą segregacją, bo na Steam wystawiać może się każdy. Na GOG.com dostępne byłyby tylko gry zaufanych i pewnych twórców.

Obraz

Wbrew pozorom dla autorów to lepiej, bo konkurencja mniejsza i łatwiej zostać zauważonym. Chcecie trafić na Steam? Rywali jest wielu i nie wiadomo, czy ktokolwiek by Was zauważył.

Na GOG.com byłoby inaczej, bo łowieniem perełek zająłby się sklep. Gracze jak na tacy dostaliby wyselekcjonowane produkcje, w które warto zainwestować nawet przed premierą. Korzystają obie strony.

Z jednej strony GOG.com coraz bardziej wygląda jak Steam, z drugiej - działa na innych zasadach. I dobrze dla graczy, bo mogą wybierać wygodniejsze platformy.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)