1 lipca ruszyła trzecia edycja programu Mój Prąd, który pozwala uzyskać dotację do instalacji fotowoltaicznej. Niestety klienci mają sporo powodów do niezadowolenia. NFOŚiGW informuje, że będą oni potrzebować sporo cierpliwości.

bESWwDEB

Mój Prąd 3.0 miał początkowo przynieść sporo nowości. Mówiło się między innymi o dopłatach do magazynów energii i ładowarek do samochodów elektrycznych. Niestety nie doczekaliśmy się ani jednego, ani drugiego. Zamiast tego obniżono kwotę dotacji do 3000 złotych z obowiązującej do tej pory sumy 5000 zł. Jak się okazuje nie jest to koniec powodów do irytacji ze strony interesantów.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował w komunikacie, że odnotowują znaczne zwiększenie liczby osób zainteresowanych dotacją. W związku z tym, że do instytucji napływa wiele wniosków, wydłużeniu ulegnie czas oczekiwania na potwierdzenie wpłynięcia wniosku.

Według informacji przekazanej przez NFOŚiGW, na samo potwierdzenie przyjęcia wniosku będziemy musieli czekać aż kilka dni. Wszyscy, którzy korzystali już z programu Mój Prąd, wiedzą, jak długo czeka się na przyznanie pieniędzy.

bESWwDED

Jeśli procedura w najnowszej edycji programu dofinansowań do instalacji fotowoltaicznych staje się problematyczna już na etapie przyjęcia wniosku, trudno mieć nadzieję, że w dalszych krokach sytuacja będzie wyglądać lepiej niż dotychczas.

Program Mój Prąd pozwolił mocno rozwinąć rynek energii odnawialnej w Polsce. Ludzie chętnie inwestują w moduły fotowoltaiczne wiedząc, że w ten sposób mogą oszczędzić pieniądze, a przy okazji wpłynąć pozytywnie na środowisko. Niestety samo działanie programu nie jest najlepsze. Na pieniądze często czeka się kilka miesięcy, choć sam wniosek wydaje się być prosty i jego weryfikacja nie powinna zajmować dużo czasu.

Wnioski do programu Mój Prąd 3.0 można składać od 1 lipca do 22 grudnia 2021 roku lub do wyczerpania środków.

Komentarze (3)
bESWwDFz